Assange wymaga badań, ale boi się ekstradycji. Brytyjczycy niczego nie gwarantują

Julian Assange od trzech lat przebywa w ambasadzie Ekwadoru w Londynie (fot. flickr.com/espenmoe)

Brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nie zgodziło się na zapewnienie bezpiecznego przejazdu do szpitala ukrywającemu się w Londynie założycielowi WikiLeaks, Julianowi Assange'owi. Ekwador, w którego ambasadzie Assange przebywa od trzech lat jako azylant, wyraził oburzenie postawą brytyjskiego rządu.

Na celowniku nie tylko Merkel. WikiLeaks: Amerykanie podsłuchiwali niemieckich ministrów

Nie tylko kanclerz Angela Merkel, ale też niemieccy ministrowie i wysocy rangą urzędnicy byli podsłuchiwani przez amerykańskie służby specjalne –...

zobacz więcej

Brytyjczycy nie zabraniają Assange'owi wizyty w szpitalu, a jedynie odmawiają gwarancji, że nie zostanie zatrzymany i odstawiony do Szwecji, która żąda jego ekstradycji.

Założyciel demaskatorskiego portalu WikiLeaks skarży się od czerwca na niesprecyzowane, silne bóle, których nie udało się zdiagnozować lekarzowi domowemu. Zalecił on badanie USG, które można przeprowadzić tylko w szpitalu.

Trzy lata w ekwadorskiej ambasadzie

Według dziennikarzy, którzy widzieli Juliana Assange’a w tym roku, nie wyglądał on zdrowo po trzech latach zamknięcia w niewielkim mieszkaniu na parterze, gdzie mieści się ekwadorska ambasada.

Assange nie ma odwagi opuścić ambasady, bo – jak twierdzi – ekstradycja do Szwecji na przesłuchania w sprawie o rzekome występki seksualne może się dla niego skończyć kolejną ekstradycją – do Stanów Zjednoczonych. A tam grozi mu poważniejszy proces o szpiegostwo.

Pochodzący z Australii Assange jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych aktywistów. Stworzony przez niego serwis WikiLeaks publikuje uzyskane w nielegalny sposób dyplomatyczne depesze i inne niejawne dokumenty. Assange wielokrotnie spotykał się z oskarżeniami o ujawnianie tajemnic państwowych.

źródło:
Zobacz więcej