W pięciu miejscach w Polsce powstaną bazy amerykańskiego sprzętu. Jest porozumienie z USA

Łask, Drawsko Pomorskie, Skwierzyna, Ciechanów i Choszczno – w tych miastach zlokalizowane zostaną bazy amerykańskiego sprzętu, który pojawi się w Polsce. Magazyny mają powstać do połowy przyszłego roku, a sfinansują je Amerykanie i Polacy.

Czołgi i wozy bojowe. Sprzęt dla szpicy NATO dotarł do Europy

Do dwóch niemieckich baz Amerykanie przetransportowali 1200 jednostek sprzętu – taką informację przekazał portal polska-zbrojna.pl. Broń...

zobacz więcej

Ministerstwo Obrony w przesłanym do mediów komunikacie oświadczyło, że Polska i Stany Zjednoczone zawarły porozumienie w sprawie lokalizacji baz. – To jest pięć miejsc, w których podejmujemy wspólnie inwestycje, korzystając z tego miliarda dolarów, który ogłosił prezydent Obama – powiedział dziennikarzom szef MON Tomasz Siemoniak, który przebywa w Brukseli na spotkaniu ministrów obrony NATO. Wicepremier powiedział, że jedne lokalizacje są przygotowane, inne wymagają inwestycji.

– Na pewno z polskiej strony - i to strona amerykańska wie - jest wola i wysiłku finansowego, zależy nam na tej obecności; i też wola jak najszybszego działania, jeśli chodzi o tworzenie infrastruktury, wszelkich pozwoleń – zadeklarował szef MON.

Obiekty w całej Polsce

Strona polska udostępniła Amerykanom tereny i obiekty należące do bazy lotniczej w Łasku (łódzkie), poligonu w Drawsku Pomorskim (zachodniopomorskie) oraz kompleksów wojskowych w Skwierzynie (lubuskie), Ciechanowie (mazowieckie) i Choszcznie (zachodniopomorskie).

Siemoniak o brytyjskich żołnierzach w Polsce: to dobry znak. Kreml ostrzega przed swoją reakcją

zobacz więcej

Zawarte w czwartek porozumienie ma wstępny charakter i nie określa szczegółów amerykańskiej obecności w Polsce. „Może ona przybrać postać rozlokowania żołnierzy oraz składowania mienia, sprzętu, zaopatrzenia oraz materiałów” – podało MON.

Ważniejszy sprzęt niż ludzie

Według niedawnych zapowiedzi Siemoniaka magazyny ciężkiego sprzętu mają powstać w Polsce w połowie 2016 roku. Strona polska chce to połączyć z udziałem amerykańskich oddziałów w ćwiczeniu Anakonda – użyty podczas manewrów sprzęt miałby pozostać w Polsce.

Jak podawała amerykańska prasa, do Europy Wschodniej miałoby trafić ciężkie uzbrojenie - w tym czołgi i inne wozy pancerne - dla 5 tys. żołnierzy USA. Na terytorium Litwy, Łotwy i Estonii miałoby się znaleźć wyposażenie dla 150-osobowej kompanii, a w Polsce, Rumunii, Bułgarii i być może na Węgrzech sprzęt dla 750-osobowych batalionów.

Siemoniak wielokrotnie podkreślał, że obecność ciężkiego sprzętu ma większe znaczenie logistyczne niż obecność ludzi, gdyż żołnierzy jest łatwo przerzucić, natomiast ciężki sprzęt pancerny i artyleryjski już nie.

źródło:

Zobacz więcej