Zamieszanie w sprawie koordynacji nalotów w Syrii. Moskwa i Waszyngton chcą się dogadać

Rosja od końca września bombarduje cele w Syrii (fot. PAP/EPA/RUSSIAN DEFENCE MINISTRY PRESS SERVICE/HANDOUT)

Kolejne kontrowersje wokół rosyjskich nalotów w Syrii. Szef amerykańskiego resortu obrony Ashton Carter wezwał we wtorek Moskwę do ustalenia zasad prowadzenia przez nią operacji wojskowej. Rosyjska armia twierdzi, że prace nad dokumentem w tej sprawie już są prowadzone. Tymczasem politycy nie wykluczają, że w Syrii pojawią się „zielone ludziki”.

Szef NATO ostro przeciw Rosji. Kreml zbiera za Syrię, Ukrainę i incydent w Turcji

zobacz więcej

– Amerykanie przekazali nam dokument, nad którym obecnie pracujemy. Podkreślam, że w Sztabie Generalnym dokument w zasadzie uzyskał poparcie. Pracujemy nad jego treścią– powiedział wiceminister rosyjskiego resortu obrony Anatolij Antonow.

Według agencji Reuters Antonow oświadczył, że jego resort zaprosił do Moskwy zagranicznych wojskowych w celu koordynacji działań w zwalczaniu w Syrii bojowników Państwa Islamskiego. Miał też powiedzieć, że dowodzona przez USA koalicja prowadząca naloty w Syrii powinna przekazać Rosji dane wywiadowcze o pozycjach dżihadystów.

teraz odtwarzane
Członkowie NATO wyrażają solidarność z Turcją

Tymczasem amerykański minister obrony Ashton Carter powiedział, że USA czekają na drugie spotkanie dotyczące sposobu uniknięcia incydentów i błędów w coraz bardziej zatłoczonej przestrzeni powietrznej Syrii. Przedstawiciele USA i Rosji przeprowadzili w tej sprawie wideokonferencję w ubiegłym tygodniu - przypomina agencja Associated Press. Chodzi o ustalenie podstawowych zasad bezpieczeństwa, jak chodźmy ustalenie tras lotów czy listy celów.

Rosja wyśle wojska do Syrii? „Rozpatrzymy taką prośbę”

Rosja rozważy prośbę Syrii o wysłaniu do tego kraju wojsk, jeśli podobna prośba zostanie wystosowana. – Gdy pojawi się takie zapytanie, to w ramach...

zobacz więcej

Przed niespełna tygodniem rosyjskie siły powietrzne rozpoczęły ataki w Syrii. Moskwa tłumaczy, że rozpoczęte 30 września naloty są wymierzone w dżihadystów z Państwa Islamskiego i inne grupy, np. powiązane z Al-Kaidą. Koalicja pod wodzą USA, która od roku atakuje z powietrza cele PI w Syrii i Iraku, zarzuca Rosji atakowanie opozycji syryjskiej, walczącej o obalenie reżimu prezydenta Baszara al-Asada.

Tłok w powietrzu

Rosyjska interwencja i sposób jej prowadzenia od początku budziły sprzeciw państw NATO. Krytyka nasiliła się po serii incydentów, w czasie których rosyjscy piloci naruszyli przestrzeń powietrzną Turcji, będącej członkiem NATO. Moskwa tłumaczy to złą pogodą i koniecznością zmiany trasy, ale Ankara uznała to za prowokację.

„Die Welt”: Putin buduje na ruinach Syrii protektorat

Na ruinach zniszczonej wojną Syrii prezydent Rosji Władimir Putin buduje śródziemnomorski protektorat z portem i bazą lotniczą – pisze w piątek...

zobacz więcej

Kreml jeszcze niedawno zapewniał, że nie ma zamiaru rozpoczynać operacji lądowej w Syrii. Okazuje się, że wkrótce może się to zmienić. Jak powiedział Władimir Komojedow, szef komisji obrony w rosyjskiej Dumie, „ochotników nie da się zatrzymać”. – I z pewnością w syryjskiej armii pojawi się oddział złożony z rosyjskich ochotników, uczestników działań bojowych – zapowiedział w poniedziałek. Dodał, że chodzi np. o Rosjan walczących wcześniej w ukraińskim Donbasie.

Moskwa zaprzecza, że wysyłała na Ukrainę żołnierzy, a tych, którzy zostali złapani, zwykle określa jako „ochotników”.

źródło:
Zobacz więcej