Pilot linii American Airlines zmarł podczas nocnego lotu z Phoenix do Bostonu – poinformował przewoźnik. Pilot linii American Airlines zmarł podczas nocnego lotu z Phoenix do Bostonu – poinformował przewoźnik. Samolot linii American Airlines wyleciał z Phoenix do Bostonu w nocy z niedzieli na poniedziałek. – Pilot źle się poczuł podczas lotu – powiedziała rzeczniczka linii Michelle Mohr. <br/><br/>Wówczas stery przejął drugi pilot. Samolot bezpiecznie wylądował w mieście Syracuse w stanie Nowy Jork w poniedziałek rano. Tam pasażerów przejęła inna załoga, z którą dolecieli do Bostonu w poniedziałek wczesnym popołudniem. <br/><br/> <b>Bez problemów z lądowaniem</b><br/><br/> Mohr podkreśliła, że linie lotnicze „są bardzo zasmucone i łączą się w bólu z rodziną i bliskimi pilota”. Jednocześnie zaznaczyła, że ta sytuacja nie stworzyła zagrożenia dla pasażerów samolotu.<br/><br/> – Nie było wątpliwości, czy samolot będzie mógł bezpiecznie wylądować. Mamy odpowiednio wyszkolony personel do reagowania w takich sytuacjach. Stąd między innymi obecność drugiego pilota w kokpicie – zaznaczyła rzeczniczka.