RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Putin chce powołania koalicji przeciwko Państwu Islamskiemu. Ale przy współpracy z al-Asadem

– Powinniśmy wreszcie przyznać, że nikt poza siłami prezydenta Asada i kurdyjskimi milicjami nie walczy naprawdę z Państwem Islamskim i innymi organizacjami terrorystycznymi – powiedział prezydent Rosji Władimir Putin w czasie rozpoczętej w poniedziałek 70. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Wcześniej prezydent USA Barack Obama nie wykluczył współpracy z Moskwą, ale jednocześnie zdecydowanie zaprzeczył możliwości wsparcia prezydenta al-Asada.

„My Polacy wiemy, że pokój i wolność nie są dane raz na zawsze”. Prezydent Duda w ONZ o wzmocnieniu Rady Bezpieczeństwa

zobacz więcej

Putin zaapelował o powołanie szerokiej koalicji przeciwko terrorystom z Państwa Islamskiego w Syrii i Iraku. Powiedział, że taka koalicja byłaby podobna do antyhitlerowskiej koalicji z czasów II wojny światowej, a „kluczowa rola” należałaby w niej do krajów arabskich. Od zeszłego roku kolacja pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych prowadzi naloty na pozycje Państwa Islamskiego.

Tylko Kurdowie i al-Asad

Państwa zachodnie sprzeciwiają się współpracy z prezydentem Syrii Baszarem al-Asadem, oskarżanym o zbrodnie wojenne. Brak współpracy w walce z terroryzmem z obecnym rządem w Damaszku Putin uznał za olbrzymi błąd wspólnoty międzynarodowej. Jego zdaniem jedynie wojska reżimu al-Asada i siły Kurdów zwalczają obecnie siły Państwa Islamskiego w Syrii.

Putin gotowy do ataków na Państwo Islamskie. Satelity pokazują rosyjskie odrzutowce nad Syrią

Prezydent Rosji Władimir Putin przygotowuje ataki powietrzne na pozycje Państwa Islamskiego w Syrii – donosi serwis Bloomberg, cytując dwa źródła...

zobacz więcej

Przemawiając wcześniej z tej samej ONZ-owskiej trybuny, prezydent USA Barack Obama powiedział, że Stany Zjednoczone są gotowe do współpracy z każdym krajem, w tym Rosją i Iranem, by rozwiązać konflikt w Syrii. Rosja i Iran to najważniejsi polityczno-wojskowi sojusznicy obecnego reżimu w Damaszku.

Jednak w przeciwieństwie do Putina, Obama podkreślił, że rozwiązanie konfliktu nie może oznaczać poparcia dla Asada, przywrócenia status quo sprzed wojny domowej. Przypomniał, że to prezydent Syrii eskalował konflikt, reagując użyciem siły na pokojowe protesty Syryjczyków.

– Po takim przelewie krwi niewinnych ludzi, jaka miała miejsce w Syrii, nie ma możliwości porozumienia z Baszarem al-Asadem – powiedział Obama.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej