Rosjanie też mają swój „złoty pociąg”. Wielki skarb znajduje się pod Smoleńskiem?

Znalezisko ma się znajdować się w wiosce Otnosowo na południowy-zachód od Moskwy.(fot. Carsten Koall / Stringer / Getty Images / dailymail.co.uk)

Wałbrzych ma swój „złoty pociąg”, a Rosjanie skarb ze „smoleńskiego banku”. Do mediów z sensacyjną informacją zgłosił się adwokat tajemniczego inżyniera. Twierdzi, że jego klient wie, gdzie znajdują się ciężarówki ze 100 tonami złota z czasów II wojny światowej. Na razie to jednak tylko doniesienia medialne, w żaden sposób niepotwierdzone.

Wołoszański nie wierzy w „złoty pociąg”. „Czytałem o 300 tonach złota! Skąd, na Boga, taki zapas w upadającej III Rzeszy?!”

Specjaliści wojskowi z Wałbrzycha dokonają rekonesansu miejsca, gdzie ma być rzekomo ukryty „złoty pociąg” - poinformował MON. Decyzję w tej...

zobacz więcej

Historia opisana przez m.in. niemiecki „Bild” brzmi jeszcze bardziej niewiarogodnie niż nasze rodzime doniesienia o pancernym pociągu pod Wałbrzychem.

Wedle mediów, adwokat, reprezentujący tajemniczego inżyniera, zgłosił się do redakcji jednej z gazet twierdząc, że jego klient wie, gdzie znajdują się ciężarówki z opróżnionego przez Rosjan Banku Smoleńskiego. Skarby miały zostać ewakuowane przed nacierającym hitlerowcami w 1941 r. i zakopane głęboko pod ziemią przez rosyjski wywiad. Jak zapewnia inżynier, kosztowności znajdują się w wiosce Otnosowo, na południowy zachód od Moskwy. Skarb, w tym 100 ton złota, ma znajdować się w zaminowanych kopalnianych szybach.

Na razie nie ma żadnych dowodów na istnienie skarbu. Na ślad ciężarówek tajemniczy inżynier miał się natknąć, przeczesując teren wykrywaczem metalu. Tyle wiadomo, ale znalazca zapewnia, że wkrótce wszystko wyjaśni.

Faktem jest, że mieszkańcy wsi Otnosowo natykali się na porozrzucane po okolicy monety, co tylko podgrzewa atmosferę i mnoży spekulacje.

Wojsko dotarło do Wałbrzycha. Rekonesans przed poszukiwaniami „złotego pociągu”

Oficerowie wojsk chemicznych i inżynieryjnych przeprowadzili wstępny rekonesans terenu w okolicach Wałbrzycha. Ma to związek z poszukiwaniami tzw....

zobacz więcej

Wałbrzyski „złoty pociąg”

To nie pierwsze doniesienie w ostatnim czasie o skarbie z czasów II wojny światowej. Według mediów, w okolicach Wałbrzycha miałby się znajdować historyczny pociąg, którym pod koniec wojny wywieziono z Wrocławia kosztowności, m.in. dzieła sztuki. Nigdy nie odnaleziono zawartości ani samego pociągu.

Generalny konserwator zabytków, wiceminister kultury Piotr Żuchowski mówił niedawno, że jest „na ponad 99 procent" przekonany, że tzw. złoty pociąg istnieje. Zaznaczył zarazem, że „dowodem jednoznacznym może być jedynie dotarcie do tego pociągu”.

Wobec zainteresowania poszukiwaniami „złotego pociągu” w ubiegłym tygodniu wojewoda zwołał zespół zarządzania kryzysowego. Władze nie ujawniły dokładnej lokalizacji miejsca, w którym dokonywano wstępnego rekonesansu; teren nadzorowały Służba Ochrony Kolei i Straż Leśna.

źródło:
Zobacz więcej