Były premier Jose Socrates zwolniony z aresztu. Oczekuje na wyrok w lizbońskim mieszkaniu

Były premier Portugalii Jose Socrates (P) opuścił w piątek późnym wieczorem areszt (fot. PAP/EPA/JOĂO RELVAS)

Były premier Portugalii Jose Socrates opuścił w piątek późnym wieczorem areszt, w którym przebywał blisko dziesięć miesięcy. Oskarżony o korupcję, fałszerstwa podatkowe i pranie brudnych pieniędzy na wyrok będzie oczekiwał w swoim lizbońskim mieszkaniu.

Pranie pieniędzy, oszustwa, korupcja? Były premier Portugalii zatrzymany na lotnisku

Były lider Partii Socjalistycznej i wieloletni szef rządu Jose Socrates został zatrzymany przez policję. Jest podejrzewany o korupcję, pranie...

zobacz więcej

Socrates był premierem Portugalii w latach 2005-2011.

Do czasu zakończenia procesu nie będzie on mógł się komunikować z innymi oskarżonymi – poinformował sąd.

„Nie ma już podstaw, aby spodziewać się by wyjście oskarżonego z aresztu mogło w jakikolwiek sposób utrudnić prowadzenie śledztwa” – wyjaśnił sąd, który wcześniej kilkakrotnie odrzucał wnioski adwokata Socratesa o przedterminowe zwolnienie z aresztu.

Wyjście Socratesa osłabi pozycję socjalistów?

W opinii wielu portugalskich komentatorów wyjście Socratesa z aresztu, przy równoczesnym pozostawieniu go w areszcie domowym, może odbić się negatywnie na poparciu społecznym dla opozycyjnych socjalistów przed październikowymi wyborami parlamentarnymi w Portugalii.

– Zwolnienie Socratesa ponownie wypełni media informacjami na temat prowadzonego wobec byłego socjalistycznego premiera śledztwa. Znowu społeczeństwo będzie mogło przypomnieć sobie o szeregu afer, w których pojawiało się jego nazwisko. Nie wróży to dobrze ani dla kolegów partyjnych oskarżonego, ani dla ich ugrupowania – stwierdzili komentatorzy telewizji RTP.

Z opublikowanego w piątek sondażu wynika, że przewaga Partii Socjalistycznej nad rządzącą koalicją socjaldemokratów i ludowców, którzy w wyborach wystawią wspólną listę, wynosi zaledwie 1 punkt procentowy.

Były premier Portugalii wydawał czterokrotnie więcej niż zarabiał

Jose Socrates, premier Portugalii w latach 2005-2011, wydawał czterokrotnie więcej niż wynosiła jego pensja – wynika z ujawnionego przez...

zobacz więcej

Fałszerstwa podatkowe, pranie brudnych pieniędzy, korupcja

Jose Socrates został aresztowany 21 listopada ub.r. na lotnisku w Lizbonie po przybyciu z Paryża, gdzie mieszkał po przegranych przez socjalistów wyborach parlamentarnych w 2011 r. Portugalski wymiar sprawiedliwości zarzucił mu fałszerstwa podatkowe, pranie brudnych pieniędzy oraz korupcję.

Wraz z Socratesem został zatrzymany jego kierowca, adwokat, a także Carlos Santos Silva, były dyrektor grupy budowlanej Lena. To właśnie on miał za pośrednictwem matki Socratesa i jego kierowcy przekazywać byłemu premierowi wielomilionowe kwoty. Na dwóch szwajcarskich kontach Santosa Silvy, które działały zaledwie przez dwa lata, zdeponowano ponad 23 mln euro. Według prokuratury miały one służyć jako źródło finansowania Socratesa i mogły pochodzić z kontraktów grupy Lena zawartych w Wenezueli.

W trakcie śledztwa ustalono, że Socrates wydawał czterokrotnie więcej niż wynosiła jego pensja. Szef dwóch socjalistycznych gabinetów inkasował ponad 6000 euro miesięcznie jako premier.

źródło:

Zobacz więcej