„Dobrze, że zdechł”. Policja prowadzi dochodzenie ws. komentarzy po samobójczej śmierci Dominika

Dominik był szykanowany w szkole. W maju popełnił samobójstwo (fot. Facebook)

Policja ściga internetowych hejterów, którzy po samobójczej śmierci 14-letniego Dominika zamieszczali na portalach społecznościowych obraźliwe komentarze na jego temat – dowiedział się portal tvp.info. Niewykluczone, że w tym samym postępowaniu funkcjonariusze zajmą się także osobami, które szkalowały Filipa Chajzera po śmierci jego syna oraz obrażały zmarłą blogerkę Maddinkę.

Nastolatek powiesił się, bo koledzy nazywali go „pedziem”. Znicze dla 14-letniego Dominika

Był bity, poniżany i przezywany przez rówieśników. 14-letni Dominik z Bieżunia (woj. mazowieckie) nie wytrzymał prześladowania i w maju popełnił...

zobacz więcej

– Po tym jak w lipcu do Prokuratury Generalnej wpłynęło zawiadomienie w sprawie obraźliwych wpisów pod adresem nastolatka, który popełnił samobójstwo, po analizie skierowaliśmy sprawę do policji – mówi tvp.info prok. Iwona Śmigielska-Kowalska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku.

– W drugiej połowie sierpnia w komendzie w Żurominie wszczęto dochodzenie w tej sprawie. Funkcjonariusze będą wyjaśniać sprawę i ustalać kim są osoby, które zamieszczały obraźliwe komentarze, mogące być uznane za prześladowanie bliskich rodziny chłopca – dodaje.

Popełnił samobójstwo z powodu szykan kolegów? Pięciu nastolatków odpowie ws. śmierci Dominika z Bieżunia

Prokuratura chce, by pięciu nastolatków z bieżuńskiego gimnazjum odpowiedziało za prześladowanie 14-letniego Dominika, który nie mogąc znieść...

zobacz więcej

Fala nienawiści

Śmierć 14-letniego Dominika, gimnazjalisty z Bieżunia, wstrząsnęła opinią publiczną. Nastolatek w maju tego roku powiesił się na sznurówkach, ponieważ nie mógł znieść docinków innych uczniów, obrażających go za styl ubierania i sposób bycia. Dominik był wyzywany w szkole od „pedziów”. Innym gimnazjalistom nie podobało się, że przykładał zbyt dużą wagę do wyglądu. W tej sprawie prokuratura skieruje do sądu rodzinnego wnioski wobec pięciu nastolatków, którzy najaktywniej szykanowali 14-latka.

Tymczasem policjanci z Żuromina badają sprawę internetowych ataków pod adresem Dominika. Zaczęły się one po nagłośnieniu przez media okoliczności śmierci chłopaka. Na portalu Facebook nieznane osoby założyły stronę „Dominik Sz., dobrze, że zdechł”. Internauci kryjący się pod pseudonimami pisali m.in.: „szkoda, bo nie ma kogo gnoić", „Dominik hańbił Białą Rasę, nie mogę powiedzieć, że mi go żal”, „debil zniszczył życie swojej matce, która tak go kochała, a on bez namysłu zabił się, bo go wyzywali”, „sznur na szyje i nie żyje”, „A było kupić buty na rzepy” czy „dobrze, że zdechł”.

Tragiczny finał poszukiwań dwóch nastolatek. Prawdopodobnie popełniły samobójstwo

Makabrycznego odkrycia dokonał mieszkaniec Kosiny w powiecie łańcuckim. Spacerujący po zagajniku odkrył ciała obydwu dziewczynek, które zaginęły w...

zobacz więcej

To stalking?

Doniesienie w sprawie ataku na Dominika i jego bliskich złożył do prokuratury aktor Mateusz Damięcki. Do zawiadomienia dołączył blisko 120 stron wydruków ze stron internetowych, zawierających obraźliwe i wulgarne wpisy o nastolatku.

Policja bada sprawę pod kątem art. 190a Kodeksu karnego, czyli stalkingu. Przepis ten głosi, że „kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech”.

Wiadomo, że funkcjonariusze będą ustalali adresy IP komputerów osób, które zamieszczały obraźliwe komentarze.

Wojsko idzie na wojnę z chamstwem w sieci

Wojsko postanowiło wypowiedzieć wojnę chamstwu w internecie. Sierż. Jacek Żebryk ściga internautów, którzy na forach nazywają polskich żołnierzy na...

zobacz więcej

Zorganizowane działanie

Sprawa może być jednak o wiele bardziej skomplikowana. Jak ustalił portal tvp.info, policjanci zajmujący się cyberprzestępczością podejrzewają, że atak na Dominika mógł być dziełem anonimowej grupy internetowej Karachan.

– Celem tych ludzi jest wywoływanie jak największego zamieszania. Robią sobie zabawę z obraźliwych komentarzy na stronach poświęconych czyjejś tragedii. Są znienawidzeni nawet przez hakerów, bo żerują na cudzym cierpieniu – mówi jeden z policjantów.

To właśnie internautom z Karachana przypisuje się zorganizowanie akcji szkalowania zmarłej blogerki Maddinki. Niedługo potem w podobny sposób atakowali Filipa Chajzera, którego syn zginął w wypadku samochodowym.

źródło:
Zobacz więcej