JOW-y, finansowanie partii, spory podatkowe. „Dlaczego chcemy być mądrzejsi od wszystkich krajów europejskich?”

– Większość krajów europejskich ma proporcjonalny system wyborczy. Dlaczego chcemy być mądrzejsi od wszystkich? – mówił podczas „Debaty. Wszystko o referendum” w TVP1 prof. Radosław Markowski, który opowiada się przeciwko JOW-om. Prof. Tomasz Kaźmierski przekonywał z kolei, że JOW-y mogą się opłacić i np. pozwolić kobietom na szerszy dostęp do polityki. Podczas debaty eksperci dyskutowali także o finansowaniu partii z budżetu i rozstrzyganiu wątpliwości na korzyść podatnika.

W „Bez retuszu” o referendach. „Ludzie nie mają pojęcia, o co się ich pyta”

– Wszędzie na świecie przeciętny obywatel musi wiedzieć przed udziałem w referendum co jest po lewej, co jest po prawej i za czym się opowiada –...

zobacz więcej

Debata odbyła się w związku z pytaniami, na jakie Polacy będą odpowiadać w referendum 6 września. Pierwsze z nich dotyczy JOW-ów i brzmi: „Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej?”

Przeciwnikiem JOW-ów jest prof. Radosław Markowski (UW). – My w Polsce mamy już mamy niską frekwencję wyborczą. W przypadku jednomandatowych okręgów wyborczych ona jest zwykle jeszcze niższa o 10-15 proc. w porównaniu z systemem proporcjonalnym. Ponadto światową bolączką JOW-ów jest to, że ludzie mają mniejsze, a nie większe poczucie wpływu na politykę. To jest pewnik, który mamy zapisany w badaniach naukowych – przekonywał.

Argumenty przeciwko JOW-om


– Trzecią sprawą jest dysproporcjonalność wyniku, rugowanie z polityki mniejszości i kobiet. Mamy problem. W polskim parlamencie jest zaledwie jedna czwarta kobiet. Chcemy zwiększyć ten udział – zaznaczył prof. Markowski.

Ostatni argument jest taki – w ostatnim 30-leciu zmian ordynacji wyborczych na świecie odbyło się kilkadziesiąt. Tylko jeden kraj – Madagaskar – poszedł w kierunku jednomandatowych okręgów wyborczych. Wszystkie inne kraje odchodziły od systemu JOW-ów – dodał prof. Markowski.

teraz odtwarzane
„Dlaczego chcemy być mądrzejsi od wszystkich krajów europejskich?”

Rewolucja czy dalsze „betonowanie” sceny politycznej? Załuska: argumenty zwolenników JOW to „marzenia”

– Ważne jest to, żeby rządziła jedna partia. To jest podstawowa sprawa z punktu widzenia rozliczania władzy, ponieważ jeżeli mamy koalicję rządową...

zobacz więcej

„Odwrócenie relacji pomiędzy partią a wyborcami”

Do poparcia nowego systemu w Polsce przekonywał prof. Tomasz Kaźmierski z Ruchu na rzecz JOW-ów. – W jednomandatowych okręgach każdy z posłów jest rozliczany indywidualnie. Może być usunięty z parlamentu przez wyborców. Aparaty partyjne nie mogą wywrzeć na to żadnego wpływu. Dzięki temu wyborcy są rzeczywistymi pracodawcami posłów. Partie i ich liderzy są czymś wtórnym wobec ludzi, którzy są wybierani – mówił prof. Kaźmierski.

– Każdy poseł od pierwszego dnia kadencji zachowuje się inaczej. Zabiega o względy wyborców, bo wie, że dzień następnego głosowania, będzie dniem sądu nad nim. Partie starają się wypełnić obietnice. To jest ta wielka różnica. To odwrócenie relacji pomiędzy partią a wyborcami – zaznaczył. Jak podkreślił prof. Kaźmierski likwiduje to grupy interesu i hierarchiczność partyjną, która według niego powstała w Polsce.

teraz odtwarzane
„Na pewno warto zostawić finansowanie partii z budżetu państwa”

Petru zagłosuje w niedzielę. „Referendum jest sierotą”

Petru stwierdził, ze PO pokazała swoją wizję Polski przez ostatnie osiem lat, a dziś jej wizja niewiele się zmienia. – PO mówi trwajmy, róbmy dalej...

zobacz więcej

„Finansowanie warto zostawić”

Druga kwestia, o jakiej dyskutowali eksperci, dotyczyła finansowania partii z budżetu państwa. Dr Anna Materska-Sosnowska, politolog z Instytutu Nauk Politycznych UW przekonywała, że na pytanie referendalne dotyczące pozostawienia finansowania partii z budżetu państwa warto odpowiedzieć „tak”. – Na pewno warto zostawić finansowanie partii z budżetu państwa, trzeba pamiętać o tym, że ten poziom finansowania osiągnęliśmy od 2001 roku. Cały początek finansowania polityki w Polsce w latach 90. pozostawiał wiele do życzenia. Był nieuregulowany, co powodowało korupcjogenne sytuacje i uprzywilejowanie partii starego systemu – tłumaczyła.

Zaznaczyła, że problem finansowania partii był na świecie podejmowany jeszcze przed II wojną światową. – Większość krajów europejskich, jak i na świecie, jakąś formę finansowania z budżetu państwa ma. Pytanie, czy jest to optymalne, co byśmy w tym finansowaniu mogli poprawić – mówiła. Jej zdaniem warto obniżyć próg finansowania. – Tak aby od 3 proc. partie otrzymywały pieniądze. Warto pamiętać, że partie nie czerpią pieniędzy tylko z budżetu państwa, ale również ze swoich składek – zaznaczyła Materska-Sosnowska.

teraz odtwarzane
„Straszenie, że likwidacja finansowania powoduje korupcję, to szantażowanie obywateli”

„Finansowanie partii politycznych powinno odbywać się z dwóch źródeł”. „Nie ma powodu, by były opłacane z budżetu państwa”

– Mam ogromny kłopot z odpowiedzią na to pytanie. Generalnie tak aczkolwiek nie dokładnie w takim systemie jaki jest w tej chwili. Mówię to również...

zobacz więcej

„Obywatele są straszeni, że likwidacja finansowania oznacza korupcję”

Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha, który jest przeciwnikiem finansowania partii z budżetu państwa stwierdził, że Polacy to niezwykle hojny naród, który setki milionów złotych wydaje na akcje społeczne jak WOŚP Owsiaka, czy akcje Caritasu. – Cel jest szczytny, stąd jesteśmy gotowi płaci za to, w co wierzymy. Polacy przypominają społeczeństwo amerykańskie, które korzysta z owoców demokracji. Jest uważane za pewien wzór na świecie. Tam nie ma finansowania partii z pieniędzy podatników – mówił.

Stąd jego zdaniem płynie wniosek, aby skorzystać z rozwiązania najdoskonalszej – jego zdaniem – demokracji. – Straszenie, że likwidacja finansowania powoduje korupcję, to szantażowanie obywateli. Na tych, którzy będą brać łapówki, są służby kryminalne – stwierdził. Jego zdaniem brak finansowania sprawiłby, że partie stałyby się elementem społeczeństwa obywatelskiego.

teraz odtwarzane
„Czasem warto wziąć na siebie ryzyko aby zwiększyć pole swobody gospodarczej”

Sejm za rozstrzyganiem wątpliwości na korzyść podatników. Przyjął rozwiązanie proponowane przez prezydenta

Wątpliwości będą rozstrzygane na korzyść podatników – taki ma być skutek uchwalonej w piątek przez Sejm noweli Ordynacji podatkowej. Posłowie...

zobacz więcej

„To jest bezprzedmiotowy zapis”

Trzecim poruszonym w debacie tematem było rozstrzyganie wątpliwości na korzyść podatnika. Zdaniem prof. Witolda Orłowskiego ta zasada jest oczywista. – Jestem trochę przerażony, że musimy o nią pytać w referendum. To jest tak oczywista rzecz w państwie prawa – mówił. Zaznaczył jednak, że ryzyko iż korzystać będą na tym duże firmy, zawsze istnieje. – Jestem za samą ideą, czasem warto wziąć na siebie ryzyko, aby zwiększyć pole swobody gospodarczej – stwierdził. Dodał, że podatnik ma „święte prawo wybrać interpretację dla niego korzystniejszą”. – Mam jednak drobne zastrzeżenia. Trzeba ustalić co to znaczy. Jeśli prawo jest złe to należy je poprawić, zmienić a nie stosować metodę, że urząd obchodzi takie prawo, które jest złe, interpretując je w inny sposób niż jest to możliwe. To rodzaj bata zmuszającego, by prawo podatkowe było bardziej klarowne – wyjaśniał.

teraz odtwarzane
„Niezależnie od wyników referendum nic się nie zmieni”

Według prof. Witolda Modzelewskiego dyskusja na temat trzeciego pytania referendalnego dotyczy intencji, a w referendum pytanie będzie dotyczyło stricte zasady. – Co innego widzimy w tym pytaniu, a co innego jest tam napisane. Przecież obywatele będą głosować na „tak” albo „nie” i to jest pytanie co do intencji, a nie do tego, co jest napisane. Niezależnie od wyników referendum nic się nie zmieni, wszystko zostanie po staremu. Odpowiedź na to pytanie nic nie wnosi. To nie jest wątpliwość co do treści, tylko co do metodologii. Ktoś popełnił w tym zapisie błąd. Co do treści to jest bezprzedmiotowy zapis – mówił. Dodał, że jego zdaniem na to pytanie nie ma odpowiedzi.

teraz odtwarzane
Zobacz całą debatę

źródło:
Zobacz więcej