Raport

Epidemia koronawirusa

Kwiatkowski po doniesieniach o ustawianiu konkursów w NIK: jeśli będzie potrzeba, zrzeknę się immunitetu

Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski oświadczył, że w związku z medialnymi doniesieniami ws. podejrzenia ustawiania konkursów w NIK przekazał nadzór swoim zastępcom i wyłącza się z „wszelkiej aktywności zewnętrznej”. Jak podały wcześniej media, prokuratura chce uchylenia immunitetu Kwiatkowskiemu oraz szefowi klubu PSL Janowi Buremu. Według informacji Radia ZET, katowiccy śledczy już skierowali odpowiednie wnioski do Prokuratury Generalnej.

„Pragnę szybkiego wyjaśnienia sprawy. Dlatego jeśli Prokurator Generalny skieruje wniosek w tej sprawie do Marszałek Sejmu, wówczas sam wystąpię z prośbą o uchylenie mi immunitetu. Szanując Najwyższą Izbę Kontroli, kierując się nadrzędnym interesem dobra publicznego, przekazałem nadzór nad wszystkimi kontrolami moim zastępcom. Postanowiłem też wyłączyć się z wszelkiej aktywności zewnętrznej, w tym także z uczestniczenia w posiedzeniach komisji sejmowych oraz z prac w Kolegium NIK, po to aby wyjaśniana przez prokuraturę sprawa i towarzysząca jej dyskusja nie rzutowały na codzienną pracę Najwyższej Izby Kontroli” – napisał Krzysztof Kwiatkowski w oświadczeniu.

Oświadczenie prezesa NIK

„Od ponad 20 lat funkcjonuję w życiu publicznym. Zawsze postępowałem uczciwie. Wiem jak bardzo ważna jest uczciwość, bezstronność, rzetelność i prawość. To są wartości, którym jestem każdego dnia wierny” - pisze prezes NIK. „Katowicka prokuratura od dwóch lat wyjaśnia sprawę niektórych konkursów na stanowiska dyrektorów departamentów i delegatur. Żaden z pracowników NIK nie ma przedstawionych zarzutów. Nikt z kontrolerów nie jest o nic podejrzany. Izba zawsze w pełni wspierała i będzie wspierać wszystkie działania prokuratur zmierzające do wyjaśnienia każdej sprawy” - dodał Kwiatkowski w oświadczeniu.

teraz odtwarzane
Krzysztof Kwiatkowski wydał oświadczenie

Jak podało Radio Zet, CBA podejrzewa, że szef NIK mógł wpływać między innymi na wyniki konkursów na wicedyrektora delegatury Izby w Rzeszowie oraz dyrektora delegatury w Łodzi. Krzysztof Kwiatkowski miał to zrobić na prośbę posła PSL Jana Burego. Według ustaleń prokuratorów w tym celu między innymi – poza procedurą – dwukrotnie dokonano zmiany składu komisji konkursowej.

Przyjacielskie układy

Śledczy zarzucają ponadto Krzysztofowi Kwiatkowskiemu, że ten miał wpływać na zmianę wyników kontroli NIK dotyczącej nieprawidłowości w budowie farmy wiatraków w Woli Rafałowskiej i w Malawie. Te inwestycje prowadzą przyjaciele Jana Burego. Początkowo NIK wykrył nieprawidłowości, ale w ostatecznym raporcie znalazła się pozytywna ocena inwestycji.

Prezes NIK łącznie ma usłyszeć cztery zarzuty przekroczenia uprawnień, a szef klubu PSL – trzy. Dowodami mają być nagrania rozmów, podsłuchanych przez CBA. O tym, czy immunitety zostaną uchylone, zdecyduje Sejm na wniosek Prokuratora Generalnego.

Jeśli Prokurator Generalny skieruje wniosek w tej sprawie do Marszałek Sejmu, wówczas sam wystąpię z prośbą o uchylenie mi immunitetu

źródło:
Zobacz więcej