RAPORT

Tusk kontra Tusk

Przez upał operator ogranicza dostawy prądu. Na razie wielkim zakładom. Czy grozi nam blackout?

Fala upałów, która przelewa się przez Polskę, ma fatalne skutki dla rolnictwa i gospodarki. Katastrofalnie niski poziom wód, także gruntowych, wywołał suszę. Polskie Sieci Elektroenergetyczne wprowadziły 20. stopień zasilania, czyli ograniczyły dostawy energii.

Kopacz zapowiada pomoc dla rolników. Do 20 sierpnia zakończymy szacowanie strat wywołanych przez suszę

zobacz więcej

Firma Polskie Sieci Elektroenergetyczne zapowiedziała ograniczenia w dostarczaniu energii na terenie całego kraju. Operator wprowadził w poniedziałek od godziny 10 rano do 17 20. stopień zasilania, zaś potem do godz. 22 przełączy na 19. stopień. Od godz. 22 do 10 rano we wtorek zostanie wprowadzony 11. stopień.

Komunikat oznacza, że większe zakłady, które pobierają dość duże porcje energii, będą musiały to ograniczyć zgodnie z zapisami, które są w kontraktach pomiędzy odbiorcami a dostawcami energii – wyjaśnił na antenie TVP Info Andrzej Sikora, prezes zarządu Instytutu Studiów Energetycznych. – Polskie Sieci Elektroenergetyczne są jedynie operatorem systemu przesyłowego. Oni nie są w stanie nie tylko przesłać, ale przede wszystkim wytworzyć odpowiedniej ilości energii – mówił.

Jak w PRL-u

– To trochę przypomina mi lata 70., 80., kiedy 20. stopień zasilania praktycznie był codziennie w polskim radiu ogłaszany. Szkoda, że przez ostatnie 5-7 lat nikt nie słyszał, kiedy eksperci głośno krzyczeli, że kiedyś dojdziemy do takiego momentu – mówił Sikora.

Ekspert zapewnił, że przeciętni obywatele nie powinni się obawiać ograniczeń w dostawach prądu. Wyjątkiem mogą być sytuacje, gdy dojdzie do awarii. Może ono dotknąć jedynie zakłady produkcyjne, które zużywają dużo energii. Dodał, że takie „planowe wyłączenia” to „coś koszmarnego w gospodarce planowej”.


Obywatelski apel PSE: zmniejszcie zużycie prądu. W upały elektrownie ledwo zipią
teraz odtwarzane
Ekspert hydrolog: mamy suszę

Problem z zaspokojeniem potrzeb

– Wysokie temperatury oraz brak wody uniemożliwiają produkcję energii elektrycznej. Chociaż w lecie popyt na energię i zużycie jest najmniejsze, to jednak jest problem z jego zaspokojeniem – zaznaczył Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku paliw i gazu.

Jak wyjaśnił, problem występuje na dwóch poziomach. Jednym z nich są utrudnienia w produkcji. – Gdy jest wysoka temperatura, spada możliwość wytwarzania energii przez elektrownię, bo nie może oddać gorącej wody (chłodzącej urządzenia elektrowni – przyp. red.) do zbiorników wodnych. To by groziło nieszczęściem dla życia biologicznego – podkreślił.

Drugie ograniczenie wiąże się z dostarczaniem energii do odbiorców. – Sprawność linii przesyłowych jest zależna od wysokości temperatury. To są przeszkody fizykochemiczne, które powodują, że nie można zaspokoić pełnego zapotrzebowania na energię – uzupełnił Szczęśniak.

Wyłączyli elektrownię

Niski stan rzeki Bóbr sprawił, że musiano wyłączyć elektrownię Pilchowice w województwie dolnośląskim. Turbina produkująca prąd może pracować dzięki wodzie w zbiorniku retencyjnym, jej poziom jest jednak tak niski, że w urządzeniu dochodziło do awarii. Podjęto więc decyzję o wyłączeniu turbiny. Żeby stan wrócił do normy potrzebne są wielodniowe opady deszczu.

teraz odtwarzane
Ekspert: brak wody uniemożliwiają produkcję energii elektrycznej

Mniej wody niż w Egipcie

Upalne lato daje się we znaki w całym kraju. – Mamy do czynienia z suszą glebową i, sądząc po stanie Wisły, mamy suszę hydrologiczną. Mamy trzy etapy suszy. Po kilku-kilkunastodniowym okresie bezopadowym, wówczas kiedy nie mamy opadów wyższych niż 0,1 mm/dobę, możemy mówić o suszy hydrologicznej – tłumaczyła dr Aneta Afelt z Zakładu Hydrologii z Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego.

– Jeżeli ten okres się wydłuża, następuje deficyt wody gruntowej, a więc moment, kiedy rośliny, mówiąc kolokwialnie, zaczynają więdnąć, żółkną liście – dodała ekspertka. Jak przypomniała Polska ma mniejsze zasoby wód niż Egipt, który zasila nie tylko Nil, ale ma też dostęp do dużych ilości świetnej jakości wód podziemnych.

Klimat przejściowy

Afelt podkreśliła, że niezależnie od obecnej trudnej sytuacji, która wywołuje straty w rolnictwie, stan wód wkrótce się podniesie. – Jesteśmy położeni w obrębie klimatu umiarkowanego ciepłego przejściowego. Przejściowy oznacza, że z roku na rok mamy bardzo zmienną pogodę, poza tym są cykle 4-5-letnie bardziej wilgotne i bardziej suche – dodała.

Sytuacja wciąż jest jednak bardzo trudna. Nie tylko dla rolników, którzy będą mieli niższe zbiory. W wielu rejonach brakuje wody w kranach.

Problemy policjantów

Kłopoty mają również warszawscy policjanci z patroli wodnych. Stan Wisły jest tak niski, że nie mogą korzystać ze swojego macierzystego portu. Obecnie stano Wisły wynosi 56 centymetrów. Zaledwie trzech brakuje do zanotowania najniższego wyniku, od kiedy wprowadzono pomiary.

teraz odtwarzane
Stan Wisły wynosi już tylko 52 cm, trzech brakuje do rekordu

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej