RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Duda przed Pałacem Prezydenckim: mam świadomość obietnic, które złożyłem

– Mam świadomość obietnic, które złożyłem, one nie są trudne do dopełnienia – przekonywał prezydent Andrzej Duda w przemówieniu przed Pałacem Prezydenckim. To bzdury, że nie da się w Polsce obniżyć wieku emerytalnego i podnieść kwoty wolnej od podatku – mówił.

– Mam świadomość obietnic, które złożyłem, one nie są trudne do dopełnienia – przekonywał prezydent Andrzej Duda w przemówieniu przed Pałacem Prezydenckim. To bzdury, że nie da się w Polsce obniżyć wieku emerytalnego i podnieść kwoty wolnej od podatku – mówił.

– Mam świadomość obietnic, które złożyłem. One nie są trudne do dopełnienia. Nie słuchajcie państwo tego, co opowiadają, że się nie da w Polsce obniżyć wieku emerytalnego, że nie da się podnieść kwoty wolnej od podatku, bo się budżet zawali. To bzdury – powiedział Duda.

– To są bzdury. Wystarczy zacząć naprawiać polską gospodarkę, a tak naprawdę pieniądze z tego systemu znajdą się natychmiast – dodał.

Duda mówił też o sytuacji w Polsce. – Tracimy nasz kraj, gdy znikają kolejne instytucje, czy to połączenia komunikacyjne, instytucje kultury, szkoły, muzea, domy kultury – podkreślił.


Andrzej Duda zaprzysiężony. „Uczynię wszystko, żeby nie zawieść oczekiwań”

„Potrzeba nam swoistej odnowy”

Duda przypomniał, że w czwartek rano przed Zgromadzeniem Narodowym mówił o wzajemnym szacunku, współdziałaniu i tworzeniu wspólnoty. – Mówię o tym bardzo mocno od dłuższego czasu także dlatego, że to państwo mi mówiliście na naszych spotkaniach, że to jest dziś tak bardzo potrzebne, że to wam się marzy – podkreślił.

– Myślę, że rzeczywiście bardzo nam potrzeba takiej swoistej odnowy i to nie takiej, byśmy się zbierali razem tylko w momentach kryzysowych, kiedy jesteśmy zgnieceni przez komunę i wybucha Solidarność, kiedy umiera nasz Ojciec Święty, nasz Jan Paweł II, (...). Dlaczego to się dzieje tylko wtedy, kiedy jest kryzys, tylko wtedy, kiedy Polakom łamią się serca? – pytał prezydent.

– Tak jak tu, pod tym Pałacem 10 kwietnia i w dniach następnych ludzie różnych poglądów przyjeżdżali, byli razem, modlili się, płakali, potrafili stać po kilkanaście godzin w kolejce, by pokłonić się parze prezydenckiej. Wtedy umieliśmy być razem, potem znowu ktoś nas podzielił – mówił.

– Ja wierzę w to, że jesteśmy w stanie to przełamać i że wcale nie musi być tak, że podział będzie nagle znikał, kiedy coś się stanie, kiedy dojdzie u nas do jakiejś tragedii, gdy mamy złamane serca – oświadczył.

Duda podziękował przybyłym przed Pałac Prezydencki za obecność. – Bardzo wam dziękuję, nie spodziewałem się, że w tę koszmarną gorącą pogodę przyjdziecie powitać mnie tu przed Pałacem Prezydenckim tak licznie. (...) To dla mnie ogromne wsparcie – powiedział Duda. Tłum skandował przed Pałacem: „witaj w domu”.


„Jedno jest polskie wojsko i jedna jest Polska”. Duda przyjął zwierzchnictwo nad Siłami Zbrojnymi RP
Prezydent Andrzej Duda przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie (fot. PAP/Jacek Turczyk)

„Pałac Prezydencki będzie otwarty na duże inicjatywy społeczne”

Pałac Prezydencki będzie otwarty na duże, reprezentatywne inicjatywy społeczne - zadeklarował prezydent. Andrzej Duda zapewnił, że jeśli się nie sprawdzi, to będzie prezydentem pięć lat i odejdzie.

– Ja nie żartowałem, że ten Pałac będzie otwarty. Będzie otwarty na wszystkie duże inicjatywy społeczne, które są reprezentatywne. Bo oczywiście prezydent nie jest w stanie przyjąć każdego obywatela, ale reprezentatywne grupy społeczne i inicjatywy - tak. Pałac Prezydencki będzie na nie otwarty – zapewnił Andrzej Duda w swoim wystąpieniu na zakończenie uroczystości inaugurujących prezydenturę.

. Jak powiedział przed Pałacem Prezydenckim, trzeba dyskutować o postulatach obywatelskich, bo „ludzie muszą wreszcie mieć poczucie, że mają coś do powiedzenia w swoim państwie”.

Duda przekonywał, że naprawa Rzeczypospolitej jest "konieczna we wszystkich dziedzinach życia" i „to jest sprawa najtrudniejsza”. Do tego potrzebna jest jedność, bo zniszczyć, podzielić, burzyć jest łatwo, a odbudować, podnieść jest bardzo trudno – dodał prezydent.

Jak mówił, przed Polakami jest „ogromne zadanie”. – Mam świadomość trudności i mam świadomość tego, że jeżeli się nie sprawdzę, nie dam rady, to będę prezydentem pięć lat i odejdę z żalem i wstydem – deklarował. Ale – jak podkreślił – do tej pory zawsze mu się udawało. I nie widzę powodu, by tym razem nie miało mi się udać – zaznaczył prezydent.

Zapowiedział, że będzie apelował i wychodził z inicjatywami. – Proszę tylko, byście mnie wspierali – zwrócił się do zebranych przed Pałacem Prezydenckim.

Majowe wybory prezydenckie – zdaniem Dudy – przywróciły Polakom morale i pokazały, że można pielęgnować demokrację. – Naprawa Rzeczypospolitej jest możliwa. Ja wierzę w to głęboko i wierzcie mi, będę pracował, zrobię wszystko, co w mojej mocy, by to, co obiecałem i więcej, zrealizować – zapewnił.

Dziękował zgromadzonym za spotkanie. – Wszystko się uda, zobaczycie! Tylko musimy tego chcieć i musimy wierzyć! Do zobaczenia! – zwrócił się do tłumu zebranych.


Duda kawalerem najwyższych orderów. „Ordery będą otrzymywali ludzie godni”
Prezydent Andrzej Duda rozmawia i wita się z osobami tłumnie zgromadzonymi na trasie jego przejścia z pl. Piłsudskiego do Pałacu Prezydenckiego (fot. PAP/Marcin Obara)

źródło:
Zobacz więcej