RAPORT:

#FabrykahejtuPO

Diler dopalaczy jednak nie wyjdzie za kaucją. Sąd Okręgowy zgodził się z prokuraturą

Michał J. pozostanie w areszcie. Zatrzymany w piątek diler dopalaczy miał zostać zwolniony po wpłaceniu kaucji, ale po zażaleniu prokuratury Sąd Okręgowy w Lublinie cofnął decyzję sądu rejonowego. Uznano, że zachodzi duża obawa mataczenia.

Minister interweniuje ws. dilera dopalaczy, żeby został w areszcie. Jest kolejne zatrzymanie – osoby powiązanej z Michałem J.

Minister sprawiedliwości Borys Budka przyjrzy się uzasadnieniu decyzji Sądu Rejonowego w Lublinie, który zastosował wobec podejrzanego o handel...

zobacz więcej

Zatrzymanemu w piątek mężczyźnie postawiono zarzut udziału w obrocie znaczną ilością środków odurzających – głównie tzw. dopalaczy. Policja znalazła w jego mieszkaniu 13,5 kg substancji o nazwach PV8 i 3CMC, które należą do grupy tzw. dopalaczy oraz 456 g marihuany i 238 tabletek ekstazy o łącznej wartości około miliona zł.

Michał J. przyznał się do zarzutów. Sąd Rejonowy Lublin-Zachód uznał, że podejrzany nie musi pozostawać w areszcie i zastosował środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 50 tys. zł. Argumentowano, że nie wiadomo, czym jest większość znalezionych u J. substancji.

Mógł mataczyć

Prokuratura zaskarżyła to postanowienie. Z opinią prokuratury zgodził się lubelski sąd okręgowy i uchylił decyzję sądu niższej instancji. – Sąd zmienił zaskarżone postanowienie. Z treści rozstrzygnięcia wyeliminował sformułowanie o uchyleniu tymczasowego aresztowania na wypadek złożenia w określonym terminie kwoty poręczenia majątkowego przez podejrzanego, jak też uzupełnił podstawę rozstrzygnięcia o wskazanie ich stanowi ją również obawa utrudniania postępowania przez podejrzanego – tłumaczył Piotr Morelowski, wiceprezes Sądu Okręgowego w Lublinie.

J. zostanie umieszczony na trzy miesiące w areszcie. Podobnie jak zatrzymany dwa dni później Sebastian P., u którego się zaopatrywał w zabronione substancje. Obydwaj odpowiedzą za rozesłanie do klientów w Polsce przeszło 700 paczek z dopalaczami i narkotykami. Dilerzy handlowali tymi substancjami przez internet.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej