AC/DC zagrało na Narodowym. „Współczesny rock jest sztuczny i nie ma energii”

Australijski zespół hard-rockowy AC/DC wystąpił na Stadionie Narodowym w Warszawie. Grupa przyjechała do Polski w ramach trasy koncertowej, promującej ich ostatnią płytę, wydaną w 2014 r. „Rock or Bust”.

– Współczesna młodzież odkrywa w tej muzyce bunt i energię, gdyż współczesna muzyka rockowa jest absolutnie tego pozbawiona, po prostu nie ma tej prawdziwej agresji – jest sztuczna – powiedział TVP Info Grzegorz Brzozowicz, dziennikarz muzyczny.

Australijski zespół, kierowany przez charyzmatycznego gitarzystę Angusa Younga i wokalistę Briana Johnsona, wróciła do Polski po 5 latach. W 2010 r. grupa wystąpiła w Warszawie, na lotnisku Bemowo.

Grupa powstała w 1973 r. w Sydney, założona przez gitarzystów, braci Angusa i Malcolma Youngów. W ciągu kilku lat stała się jedną z najpopularniejszych grup hard-rockowych na świecie, dzięki charakterystycznej barwie głosu wokalisty Bona Scotta oraz minimalistycznej formie piosenek, w których najważniejszą rolę odgrywał zawsze prosty, chwytliwy gitarowy riff.

Gdy zespół zaczął grać pierwsze koncerty, Angus Young miał zaledwie 15 lat. Jego siostra zasugerowała więc, by – dla żartu – nosił na scenie mundurek szkolny. Gitarzysta posłuchał, a jego strój stał się wizualnym symbolem grupy.

Muzycy przenieśli się do Melbourne, gdzie do Youngów dołączył perkusista Phil Rudd oraz basista Mark Evans. Nowym wokalistą AC/DC został Bon Scott, dotychczasowy kierowca zespołu, który zastąpił Dave'a Evansa.

Grupa powstała w 1973 r. w Sydney (fot. PAP/Jacek Turczyk )

W 1975 r. AC/DC wydało dwa albumy - „High Voltage” i „T.N.T.”; rok później „High Voltage” ukazał się także w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, a grupa ruszyła w trasę koncertową, „zdobywając” nową publiczność; AC/DC występowali przed takimi zespołami jak Aerosmith czy Kiss.

Wielkim przełomem w karierze australijskiej formacji było wydanie w 1979 r. albumu „Highway to Hell” i sukces tytułowej piosenki – dziś uznawanej za jeden z najsłynniejszych rockowych „hymnów”.

Pasmo sukcesów i idyllę przerwała niespodziewana śmierć Scotta. Pozostali muzycy rozważali rozwiązanie zespołu, jednak zdecydowali się szukać następcy zmarłego wokalisty. Został nim Brian Johnson, którego głos bardzo przypominał barwę Scotta.

Gdy zespół zaczął grać pierwsze koncerty, Angus Young miał zaledwie 15 lat. Jego siostra zasugerowała więc, by – dla żartu – nosił na scenie mundurek szkolny (fot. PAP/Jacek Turczyk )

Pierwsza płyta, nagrana z nowym wokalistą – wydana w 1980 r. „Back in Black” stała się najlepiej sprzedającym się albumem Australijczyków, dzięki popularności piosenek „You Shook Me All Night Long”, „Hells Bells” i „Back in Black”. AC/DC stała się jedną z najpopularniejszych grup rockowych na świecie.

Sukces odbił się na muzykach – za nadużywanie alkoholu i narkotyków, a także konflikt z Malcolmem Youngiem z zespołu wyrzucony został Rudd. Jego następcą został Simon Wright. Wraz z wydaniem „Flick of the Switch” w 1983 r. popularność AC/DC zaczęła gasnąć. Sytuacja odwróciła się dopiero z nastaniem lat 90. i popularnością muzyki grunge, czerpiącej z „garażowego”, minimalistycznego rocka. Płyta „The Razor's Edge” (1990) cieszyła się dobrymi recenzjami i dobrą sprzedażą, dzięki popularności singla „Thunderstruck”.

Dziennikarz muzyczny: współczesna muzyka rockowa nie ma prawdziwej agresji – jest sztuczna (fot. PAP/Jacek Turczyk )

W 2014 r. grupa rozpoczęła prace nad nowym albumem – pierwszym od, wydanej w 2008 r., „Black Ice”, dziewiętnastą w dyskografii zespołu. Muzycy ogłosili jednak, że Malcolm Young cierpi na demencję i zastąpi go kuzyn, Steve Young. W przeddzień ukazania się „Rock or Bust”, Rudd został aresztowany i oskarżony o usiłowanie morderstwa i posiadanie narkotyków. Zastąpił go Chris Slade, z którym zespół wyruszył w trasę koncertową, promującą nowe wydawnictwo.

Dzisiejsze AC/DC tworzy Angus Young, basista Cliff Williams, perkusista Chris Slade, gitarzysta Steve Young i wokalista Brian Johnson.

Supportem AC/DC będzie amerykańska grupa bluesowo-rockowa Vintage Trouble.

W 2014 r. grupa rozpoczęła prace nad nowym albumem – „Rock or Bust” (fot. PAP/Jacek Turczyk )

źródło:
Zobacz więcej