Masakra 250 delfinów u wybrzeży Wysp Owczych. Ta rzeź to „lokalna tradycja” [WIDEO]

Kiedyś delfiny zabijano dla pożywienia, ale teraz to tylko „tradycja” (fot. youtube.com/Sea Shepherd)

Pomimo protestów i apeli mieszkańcy Wysp Owczych nie zamierzają zrezygnować ze swojej makabrycznej tradycji, czyli corocznej rzezi waleni. W ciągu ostatnich dwóch dni zarżnięto tam około 250 tych morskich ssaków.

Kopane, bite, rzucane o ścianę. 800 oskarżonych o znęcanie się nad zwierzętami

Pies, kot, chomik to nie zabawki, to żywe istoty – przypomina Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Polacy są coraz bardziej wrażliwi na przestępstwa...

zobacz więcej

Grindwale to gatunek dużego walenia z rodziny delfinowatych. W lipcu i sierpniu migrują w okolicach Wysp Owczych i to wtedy ich mieszkańcy zapędzają te morskie ssaki w zatoki, gdzie są w przerażający sposób mordowane.

Grindwale są zwierzętami towarzyskimi – często pływają w grupach składających się z setek osobników. Są bardzo aktywne i energiczne, często wystawiają głowę ponad taflę wody oraz uderzają o nią ogonem. Między delfinami tego gatunku obserwuje się też bardzo silne więzi społeczne – inni członkowie stada nie opuszczają rannego grindwala, lecz płyną za nim, dlatego w rzeziach giną całe stada.

Uwaga, film zawiera drastyczne sceny



Także w tym roku u wybrzeży Wysp Owczych odbyła się tradycyjna rzeź tych delfinów. W tym roku aktywiści z Sea Shepherd (organizacji non-profit, która stara się zwalczać nielegalny połów wielorybów i polowania na foki) próbowali zapobiec tym wydarzeniom, ale większość z nich została aresztowana. Udało się jednak nakręcić film, który pokazuje rozmiar tej masakry.

Tradycja znana jest jako grindadrap i jej historia sięga czasów wikingów. Wtedy polowano na te ssaki, aby zdobyć pożywienie. Obecnie to jedynie makabryczny element „miejscowego folkloru”.

źródło:
Zobacz więcej