RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zagadka bandyckich porachunków wyjaśniona. Ludzie „Bukaciaka” wydali dawnych kolegów

Jeden z zatrzymanych członków gangu Rafała B.(fot. policja)
Jeden z zatrzymanych członków gangu Rafała B.(fot. policja)

Od czterech lat policja nie mogła ustalić, kto brutalnie pobił czterech pochodzących z Armenii handlarzy nielegalnymi papierosami. W 2011 roku 20 bandytów stłukło ich pałkami w Konstancie Jeziornej pod Warszawą. Ofiary nie chciały współpracować z policją. Pomogły dopiero zeznania dawnych członków gangu „Bukaciaka”, którzy po zatrzymaniu zaczęli „sypać” byłych kompanów.

Do sądu trafił właśnie akt oskarżenia przeciwko dwóm 38-latkom, którzy mieli handlować narkotykami w podwarszawskim Błoniu. Leszek K. ps. Kargul i Michał P. odpowiedzą za handel kokainą i marihuaną oraz nielegalne posiadanie broni.

„Kargul” został dodatkowo oskarżony o udział w bandyckim „zajeździe” na bazarek w Konstancinie w maju 2011 r. To wydarzenie uważa się za pierwsze publiczne pokazanie siły gangu Rafała B. ps. Bukaciak, po tym, jak gangster wyszedł z więzienia.

Kolejny cios w gang „Bukaciaka”. 15 osób za kratami

Piętnastu członków gangu Rafała B. ps. Bukaciak zatrzymali w ostatnich dniach policjanci – dowiedział się portal tvp.info. Wszyscy członkowie bandy...

zobacz więcej

Odbudowa gangu

Rafał B. opuścił więzienne mury 24 lipca 2010 r. Niedługo potem miał się spotkać z ukrywającym się Rafałem S. ps. Szkatuła. Obaj znali się doskonale, ponieważ „Bukaciak” miał działać w bandzie „Szkatuły”.

Podczas kolejnego spotkania „na szczycie” Rafałowi B. towarzyszył jego przyjaciel i wspólnik Łukasz A. Obaj byli uważani za szefów gangu z Konstancina. „Szkatuła” zwrócił się do obu gangsterów, aby pomogli niejakiemu „Szulkowi” w załatwieniu spraw związanych z odbudową grupy „szkatułowej”, mocno przetrzebionej działaniami policji i prokuratury. „Szkatuła” ukrywał się wówczas od blisko 10 lat i miał ograniczone możliwości działania.

Obaj gangsterzy wykonali zlecenie. Pewnego dnia boss przekazał im informację, że mają się spotkać z tzw. „błonniakami”, czyli handlarzami narkotyków z Błonia. Łukasz A. miał im przekazać informację od „Szkatuły”, że wszystko wraca do normy i mają płacić po 3,3 tys. zł miesięcznie za „pozwolenie na działalność”. Ponadto mieli oddać broń, który otrzymali wcześniej od grupy. Mieli być także w gotowości na wypadek, gdyby byli nagle potrzebni.

Łukasz A. zeznał, że Leszek K. i Michał P. skarżyli się na niskie zarobki. Zgodzili się płacić po 2 tys. zł. Według A. „błonniaki” płacili „Szkatule” do września 2013 r. To o tyle ciekawe, że sam Rafał B. został zatrzymany przez CBŚ w maju 2011 r.

Pięć osób zatrzymanych ws. grupy „Bukaciaka”. Wpadł dostawca broni dla gangów

Kolejnych pięć osób związanych z gangiem Rafała B., ps. Bukaciak, usłyszało zarzuty m.in. handlu narkotykami i bronią – dowiedział się portal...

zobacz więcej

Rozbrojenie

Z ustaleń śledczych wynika, że „Błonniaki” przekazali gangsterom z Konstancina pistolet fm oraz pistolet maszynowy mini uzi. Broń trafiła najpierw do rusznikarza, a potem wylądowała w arsenale „Bukaciaka”. W grudniu 2013 r. jeden z zatrzymanych członków grupy konstancińskiej wskazał policji garaż przy ul. Literatów gdzie składowano broń. Wśród 24 sztuk broni i 2 tys. sztuk amunicji znajdowało się mini uzi.

Według Łukasza A. „Błonniaki” uzupełnili braki w uzbrojeniu, kupując w 2012 r. od „Bukaciaka” pistolet maszynowy glauberyt. Zapłacili za niego 10 tys. zł.

Najazd

Wcześniej jednak doszło do najazdu na bazarek w Konstancinie. Konflikt zaczął się od wizyty Łukasza A. i Rafała B. na targowisku w sobotę 21 maja 2011 r. Gangsterzy spotkali się z ormiańskimi handlarzami nielegalnymi papierosami. Powiedzieli im, że jeżeli nie chcą kłopotów mają płacić 160 euro haraczu miesięcznie. Na te słowa Ormianie otoczyli gangsterów, grożąc im nożami i kluczem do kół. Powiedzieli, że nie będą nikomu płacić. Gangsterzy odpuścili. Wracając z bazarku „Bukaciak” miał powiedzieć A. „nie płacą to nie będą handlować”.

Konstanciński watażka nakazał swoim ludziom zebrać się w następną sobotę na łące obok targowiska. Na miejsce zjechało 20 gangsterów. Szef przykazał im, aby weszli na teren bazarku i na jego znak zaatakowali opornych handlarzy.

Łukasz A. i Rafał B. podeszli do Ormian i zapytali, czy się zastanowili nad ich propozycją. Gdy ci odmówili, zaczęła się zadyma. Rafał B. miał kopnąć w głowę jednego z Ormian, który nieprzytomny padł na ziemię. Jego kompani zaczęli bić pozostałych cudzoziemców. Czterech Ormian miało poważne uszkodzenia głów.

Tak CBŚ dobija gang „Bukaciaka”. Zobacz film z akcji

Policja oficjalnie potwierdziła informacje portalu tvp.info o zatrzymaniu kolejnych członków gangu Rafała B. ps. Bukaciak. CBŚ ujawniło także...

zobacz więcej

Nic się nie stało

Gdy gangsterzy odjechali z bazarku, na miejscu pojawiła się policja. Wszyscy pobici mężczyźni zaprzeczyli, aby ktoś ich napadł.

Ranny w twarz Ormianin powiedział, że doznał obrażeń, gdy się potknął i przewrócił. Jednak zarówno ten mężczyzna, jak i jego trzej kompani kategorycznie odmówili współpracy z policją. Ranny został zabrany do szpitala, gdzie opatrzono mu uszkodzoną szczękę.



„Bukaciak” przejął „pokemony” z podwarszawskich miejscowości. Dogadał się z innymi gangami

Gang Rafała B. ps. „Bukaciak” dogadał się ze stołecznym półświatkiem, że całkowicie przejmie narkotykowy biznes w okolicach Konstancina Jeziornej,...

zobacz więcej

Mocne dowody

Leszek K. i Michał P. nie przyznali się do zarzutów. Pierwszy zaprzeczył, by był na bazarku. Przekonywał także, że nie zna Łukasza A. Michał P. odmówił składania wyjaśnień.

Prokuratura twierdzi, że dysponuje mocnymi dowodami winy obu oskarżonych. To m.in. zeznania czterech członków konstancińskiego gangu. Ponadto w samochodzie jednego z mężczyzn znaleziono także ślady kokainy.

„Bukaciak” z zarzutami ws. zabicia dwóch osób w Dębówce

Rafał B. pseud. Bukaciak, domniemany boss gangu z Konstancina, usłyszał zarzuty popełnienia dwóch morderstw. Ciała ofiar wykopano w kwietniu w...

zobacz więcej

Pół setki zatrzymanych

Od września 2013 r. policja i prokuratura zatrzymały ponad 50 osób związanych z gangiem z Konstancina. Do tej pory śledczy wykopali ciała czterech osób, które najprawdopodobniej zostały zamordowane przez bandę Rafała B. lub jego samego.

Wciąż trwają poszukiwania kolejnych ofiar działalności Rafała B. Z zeznań skruszonych członków jego grupy wynika, że w ciągu 15 lat w bandyckich porachunkach, z którymi mogą być powiązani, zginęło lub zniknęło kilkanaście osób – głównie związanych z gangami piaseczyńskim, mokotowskim i grupą z Konstancina.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej