Pięć osób zginęło w wypadku autokaru pod Garwolinem. „Wszystko wskazuje na to, że przyczyną było przemęczenie”

Autokar wiozący 49 osób wbił się w przydrożne drzewo w miejscowości Górzno-Kolonia pod Garwolinem (woj. mazowieckie). Pięć osób zginęło, a 25 trafiło do szpitali. Część pasażerów została opatrzona na miejscu. W akcji ratowniczej uczestniczyło piętnaście jednostek straży pożarnej i dwa helikoptery. Wiadomo, że pojazd ma ukraińską rejestrację.

Śmiertelny wypadek na A2. Zginęło dwoje dzieci

Samochód rodziny z dwójką dzieci uderzył w ekrany dźwiękochłonne na autostradzie A2 pod Świnicami Warckimi. W ich rozbite auto wjechała laweta. W...

zobacz więcej

– Wszystko wskazuje na to, że przyczyną wypadku było prawdopodobnie przemęczenie kierowcy, ale pozostawmy prokuratorowi ostateczne wyjaśnienie – poinformował wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski.

Wypadek miał miejsce kilka minut po godz. 6 rano na drodze krajowej nr 17 z Lublina do Warszawy. Autokar jadący w stronę Warszawy zjechał na przeciwny pas ruchu, wjechał do rowu i wbił się w przydrożne drzewo. Na miejsce skierowano piętnaście jednostek straży pożarnej, jedenaście karetek pogotowia oraz dwa helikoptery.

teraz odtwarzane
Wojewoda mazowiecki twierdzi, że wypadek mógł spowodować kierowca, który usnął

W wypadku zginęło pięć osób, a blisko 30 zostało rannych. Kilka osób opatrzono na miejscu, 25 trafiło do szpitali. Część z nich jest w ciężkim stanie. Poszkodowani trafili do placówek między innymi w Warszawie, Rykach i Mińsku Mazowieckim.

Prokuratorzy szukają przyczyn

Ze wstępnych ustaleń wynika, że wszyscy poszkodowani są obywatelami Ukrainy. Trwa ustalanie przyczyn wypadku.

Trasa, na której doszło do katastrofy ukraińskiego autokaru, przez wiele godzin była nieprzejezdna.

St. asp. Marek Kapusta z komendy powiatowej policji w Garwolinie mówił na antenie TVP Info, że na tym odcinku DK17, choć jest prosty, często dochodzi do wypadków. – Kilka miesięcy temu też mieliśmy tragedię, w której zginęły cztery osoby – wyjaśnił Kapusta.

źródło:
Zobacz więcej