Giertych o Sikorskim: cień, który rzucił Seremet, przyczynił się do jego decyzji

– Myślę, że każdy ma moment, w którym dochodzi do przekonania, że rodzina i bliscy są ważniejsi – tak decyzję Radosława Sikorskiego o rezygnacji ze startu w wyborach skomentował Roman Giertych w programie „Dziś wieczorem” na antenie TVP Info. – Radosław Sikorski dotarł do granicy wytrzymałości człowieka. Cień, który rzucił Seremet, przyczynił się do decyzji Sikorskiego. Ten cień miał spory wpływ na to, że odporność się skończyła – powiedział prawnik, który sam zamierza wystartować w wyborach do Senatu.

Sikorski: nie będę kandydował w nadchodzących wyborach parlamentarnych

Radosław Sikorski zapowiedział, że nie wystartuje w październikowych wyborach do Sejmu i Senatu. O swojej decyzji wiceszef Platformy Obywatelskiej...

zobacz więcej

Były szef polskiej dyplomacji, a do niedawna marszałek Sejmu, ogłosił w poniedziałek, że wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie będzie kandydował w najbliższych wyborach parlamentarnych.

Według Giertycha Radosław Sikorski został pokrzywdzony w aferze podsłuchowej, a prokuratura go zaszczuła. – Szef prokuratury nie ma racji i nie ma odwagi cywilnej przeprosić osobę, która przez kilka miesięcy była pod ostrym zarzutem. Czy można inaczej zdefiniować podłość niż to, co zrobił Andrzej Seremet? Nie miał odwagi wziąć na siebie błędnej decyzji prokuratury – powiedział Giertych.

Adwokat zaznaczył, że prokuratura „nie robi nic w tej sprawie, a nawet utrudnia śledztwo”. – Radosław Sikorski jest pokrzywdzony w śledztwie, a podejrzani chodzą i śmieją się z pokrzywdzonych. Prokuratura nie udostępnia materiałów ze śledztwa, odmówiła dostępu do nich Sikorskiemu – podkreślił Giertych.

Mecenas zapowiedział, że w środę złoży zażalenie do sądu na odmowę dostępu do akt sprawy.

Seremet broni prokuratury. „Nie ulegajmy histerii”. Kempa do PO: utopiliście Polskę w drogim winie

– Prokuratura działała na podstawie prawa. Prokurator jest zobowiązany udostępnić akta stronom postępowania, a także wyrazić zgodę na kopiowanie...

zobacz więcej

Kto zyskał, kto stracił

Giertych uważa, że za aferą podsłuchową stoi PiS. – Ten zrobił, kto zyskał, a zyskał wyłącznie PiS. Ujawnili to dziennikarze, którzy są powiązani z PiS. Dziennikarz nie znajduje materiałów na wycieraczce. Dostał je od znajomego, który go znał i ufał, że zasłoni się tajemnicą dziennikarstwa i nie powie o szczegółach – podkreślił Giertych.

Polityk społecznie

Adwokat, który w październiku będzie walczył o mandat senatorski, powiedział, że chciałby swoim powrotem do polityki wpłynąć na zmiany. – Byłem kiedyś radykalnym politykiem, z tego radykalizmu się wyleczyłem, zbudowałem firmę, która pozwoli mi na sfinansowanie kampanii. Nie będę musiał się martwić o zarobki – zaznaczył Giertych i dodał, że „chce wprowadzić pewien eksperyment”. – Chcę pokazać, że można być senatorem niezależnym, bez partii, że można pracować za darmo. Nie po to, żeby zarobić, ale po to, żeby się poświęcić. Chcę moje doświadczenie przełożyć dla dobra ludzi, a moją działalność społeczną do polityki – zadeklarował Giertych.

źródło:
Zobacz więcej