Antyterroryści zdemolowali mieszkanie niewinnych osób. „Doszło do pomyłki”

Policjanci przyznają się do pomyłki i zapewniają, że pokryją koszty remontu (fot. You Tube/Polska Policjal)

Policyjni antyterroryści z Poznania źle odczytali numer mieszkania, z którego mieli wyciągnąć mężczyznę podejrzanego o wyłudzanie pieniędzy od osób starszych. W środę rano wybili drzwi i wrzucili granat hukowy do mieszkania niewinnych osób. Jedna osoba została poraniona – informuje „Głos Wielkopolski”.

Antyterroryści wyprowadzili anarchistów z pustostanu w Katowicach. „Wykorzystanie jednostki było niewspółmierne do sytuacji”

Grupę 21 anarchistów, okupujących kamienicę przy ul. Mariackiej, usunęli nad ranem katowiccy policjanci. Nikt nie został ranny. Anarchiści...

zobacz więcej

Do pomyłki doszło na osiedlu Piątkowo. Około godz. 7.00 ekipa antyterrorystów weszła do lokalu numer 43. Wszystko wykonali prawidłowo – sprawnie sforsowali drzwi, wrzucili do mieszkania ogłuszający granat i wpadli do środka, by zatrzymać przestępcę. Był tylko jeden problem – podejrzany miał przebywać w lokalu 45.

– Niestety, jak się okazało, doszło do pomyłki. Policjanci weszli nie do tego mieszkania, co powinni. Było to siłowe wejście, dlatego też zostały wyrządzone pewne szkody w mieniu. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało, niezależnie od tego policjanci zapewnili przebywającym w mieszkaniu pomoc medyczną – tłumaczy w rozmowie z „Głosem Wielkopolski” nadkomisarz Iwona Liszczyńska z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.

Mieszkanie do remontu

Mieszkająca w lokalu kobieta i mężczyzna byli przerażeni nieoczekiwaną „wizytą”. W czasie szturmu fragmenty granatu, który spadł tuż obok ich łóżka, poranił mężczyznę, który musiał zostać przewieziony do szpitala. Rany okazały się niegroźne.

W czasie szturmu mieszkanie zostało poważnie zniszczone. Policja zapewnia, że pokryje koszty remontu.

źródło:
Zobacz więcej