Piwnik o dopalaczach i ustawie.„Nie może być tak, żebyśmy podążali od akcji do akcji”

– Tworzenie prawa, stosowanie prawa, wykrywanie przestępstw – to powinien być ciąg zdarzeń ukierunkowanych, głęboko przemyślanych. Przez akcję doraźną nikogo nie wychowamy. Tak samo zmiany w prawie czynione gwałtownie, pod doraźne potrzeby nie będą skuteczne – mówiła w programie „Po przecinku” o ustawie umożliwiającej walkę z dopalaczami Barbara Piwnik, była minister sprawiedliwości. A Łukasz Ługowski, dyrektor Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii „KĄT” stwierdził, że akcje profilaktyczne i pogadanki w trakcie wakacji mijają się z celem.

W całej Polsce od czwartku blisko 200 osób uległo zatruciu dopalaczami – prawdopodobnie głównie środkiem o nazwie „mocarz”. Najwięcej osób trafiło do szpitali na Śląsku. W sobotę wieczorem policja z Katowic poinformowała, że zatrzymała dwie osoby podejrzewane o handel dopalaczami.

„Ustawa o dopalaczach została przygotowana na kolanie”, „To nie jest problem polski – handel dopalaczami to problem Unii”

– Walka z dopalaczami została użyta jakiś czas temu jako oręż polityczny, a ustawa została przygotowana w sposób zły, szybko i na kolanie – mówiła...

zobacz więcej

„Szkoły nie działają, więc mogą sobie pogadać”

Łukasz Ługowski zapytany o to, czy zapowiedzi ministra zdrowia o pogadankach i akcjach profilaktycznych mogą pomóc w całej sprawie, odpowiedział, że takie akcje, zwłaszcza podczas wakacji, nie mają sensu. – Szkoły nie działają, więc mogą sobie pogadać. Gdzie? Na koloniach, na obozach harcerskich? Nie. Tak naprawdę dla młodzieży to nie jest wiarygodne, oni są krok przed nami, dorosłymi – stwierdził. Jego zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest „niezakłamywanie rzeczywistości”. – Musimy móc się dogadywać z dzieciakami. Nie zakłamywać pewnych rzeczy, że trawa działa tak, kwas działa tak, a amfetamina tak – mówił.

Dodał, że młodzież powinna mieć konkretną wiedzę „co, jak i gdzie”, czyli jak narkotyki działają i jakie są tego konsekwencje. – Mam wrażenie, że młody człowiek jest lepiej w sprawie wyedukowany niż policjant. Policjant powinien odróżniać od siebie różne środki – powiedział. Przyznał jednak, że problem z dopalaczami polega na tym, że choć lekarze już mniej więcej wiedzą, jak ratować po przyjęciu „mocarza”, to za chwilę pojawią się kolejne dopalacze, które znowu będą dla nich zagadką.

Rośnie liczba zatrutych „Mocarzem”, wśród nich ciężarna i nieletni. Dopalacz wywołuje agresję i doprowadza do zapaści

zobacz więcej

„Młodzi ludzie posiadają ogromną wiedzę”

Ługawski mówił też, że często bywa tak, że „policjant wykrył dzieciaka z jednym przysłowiowym jonitem i ma odhaczone, wykonał swój plan”.

Policjantów broniła obecna w studiu Barbara Piwnik. – Jestem przekonana, że jeśli chodzi o poszczególne przypadki, policja jest w stanie odróżnić (handlarzy – red.). Łapanie drobnych dilerów, czy nabywcy z jedną działką, nie jest taką trudnością. Trudnością jest to, że ci młodzi ludzie posiadają ogromną łatwość i swobodę poruszania się choćby w internecie, dlatego tak ważna jest edukacja – stwierdziła.

Odniosła się również do ustawy, która miałaby umożliwiać walkę z dopalaczami. Jej zdaniem doraźne akcje nie są zbyt skuteczne. – To powinien być ciąg zdarzeń ukierunkowanych, głęboko przemyślanych. Nie może być tak, żebyśmy podążali od akcji do akcji – mówiła. I dodała, że jest przekonana, iż świat przestępczy pracuje już nad tym, jak uwzględnić obecnie wprowadzone przepisy tak żeby odnosić jak największe korzyści. – Jeżeli godzimy się z tym, że jesteśmy krok za przestępcą, to jak mamy go wyprzedzić? Trzeba konsultować się z takimi fachowcami i tak tworzyć prawo, żeby to nie było działanie doraźne, tylko długofalowe – powiedziała.

źródło:
Zobacz więcej