Rośnie liczba zatrutych „Mocarzem”, wśród nich ciężarna i nieletni. Dopalacz wywołuje agresję i doprowadza do zapaści

Już 50 osób trafiło w piątek do szpitali na Śląsku, najpewniej po zażyciu dopalaczy. Poszkodowani mówią, że to efekt zażycia środka o nazwie „Mocarz”. W samych Katowicach hospitalizowano 20 osób. W tym gronie jest dwoje nieletnich oraz kobieta w ciąży.

Skąd więźniowie wzięli dopalacze? Masowe zatrucie w Stargardzie Szczecińskim. Jeden z osadzonych walczy o życie

Prawdopodobnie dopalaczami zatruło się dziesięciu więźniów z Zakładu Karnego w Stargardzie Szczecińskim (woj. zachodniopomorskim) . Trzy osoby są w...

zobacz więcej

21-letnia kobieta w piętnastym tygodniu ciąży sama zgłosiła się do Szpitala Zakonu Bonifratrów pw. Aniołów Stróżów. – Zaproponowano jej hospitalizację na oddziale ginekologicznym celem obserwacji. Pacjentka nie wyraziła na to zgody, została wypisana do domu – relacjonował przedstawiciel placówki, który jest przerażony skalą problemu. – To pierwsza sytuacja, w której zanotowaliśmy tak wielką liczbę zatruć po zażyciu dopalaczy – powiedział.

Wpadają w amok

„Mocarz” to bardzo niebezpieczna dla zdrowia substancja. Objawy, które wywołuje, to między innymi nagły wzrost agresji, o rzadko spotykanym stopniu. Pobudzeni tym dopalaczem pacjenci w amoku atakują próbujący im pomóc personel medyczny.

– Musimy wzywać policję. Nie są w stanie zespoły dwuosobowe opanować człowieka tak pobudzonego. Po jakimś czasie pacjent mdleje. Zdarzały się przypadki zatrzymania krążenia – relacjonował jeszcze w piątek wieczorem na antenie TVP Info Artur Borowicz, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach.

Szukają źródła pochodzenia trucizny

Rzecznik katowickiej policji komisarz Jacek Pytel poinformował, że funkcjonariusze z wydziału zwalczającego przestępczość narkotykową zlecili przeprowadzenie badań toksykologicznych „Mocarza”. Usiłują również odkryć jego źródło.

W ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2015 roku do polskich szpitalu trafiło 2185 osób, które zatruły się dopalaczami. Niemal tyle samo co w poprzednim roku. Mimo wprowadzenia ustaw antydopalaczowych handel tymi substancjami dalej kwitnie – przeniósł się m.in. do internetu.

teraz odtwarzane
Rośnie liczba zatruć dopalaczami

Co raz więcej zatruć dopalaczami

Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Katowicach w ubiegłym roku odnotowała w całym regionie 602 przypadki zatruć dopalaczami. Trzy osoby zmarły. W pierwszym kwartale br. zatruć było już ok. 300, z czego ponad 250 osób wymagało leczenia szpitalnego.

Według danych Sanepidu najliczniejszą grupą ofiar dopalaczy są młodzi ludzie w wieku od 15 do 24 lat. Najwięcej dopalaczy w regionie sprzedaje się w Wodzisławiu Śląskim, Katowicach, Chorzowie, Częstochowie, Rybniku, Gliwicach, Bytomiu, Rudzie Śląskiej i Sosnowcu.

Inspektorzy sanitarni wskazują, że problem szybko narasta – producenci i handlarze tymi środkami osiągają ogromne zyski, a ich ważnym narzędziem – prócz tradycyjnej sprzedaży – jest handel za pośrednictwem internetu.

źródło:
Zobacz więcej