RAPORT

Tusk kontra Tusk

Poradnia okulistyczna oszukała NFZ na 3,5 mln zł? Tłumaczyli się awarią wodociągu

W poradni twierdzą, że dokumentację zalała woda i musiano ją zniszczyć (fot. pixabay.com/skeeze)
W poradni twierdzą, że dokumentację zalała woda i musiano ją zniszczyć (fot. pixabay.com/skeeze)

Niemal 3,5 mln zł to wartość zakwestionowanych przez łódzki oddział NFZ świadczeń okulistycznych rzekomo wykonanych przez poradnię z Błaszek (woj. łódzkie). Przychodnia musi zwrócić te pieniądze. Z miejsca również rozwiązano z nią umowę.

Zagadkowe dymisje i kontrola CBA w centrali NFZ. Jest wspólny mianownik?

Tajemnicze dymisje i ruchy personalne w Narodowym Funduszu Zdrowia. Istnieje prawdopodobieństwo, że są związane z trwającą kontrolą Centralnego...

zobacz więcej

Kontrolę w poradni okulistycznej przeprowadzono po licznych sygnałach od pacjentów. Po zajrzeniu na swoje konto w systemie ZIP (Zintegrowany Informator Pacjenta) ze zdumieniem odkrywali, że ponoć poddawano ich kosztownym badaniom okulistycznym. Sęk w tym, że ten fakt umknął im z pamięci.

Sprytny mechanizm

Według kontrolerów przychodnia wykorzystywała ich dane, żeby wyłudzać pieniądze z NFZ. Po każdej z 14 skarg pacjentów właścicielka poradni natychmiast oddawała funduszowi należności. Tłumaczyła się błędami w sprawozdawczości.

Kontrola w placówce wykazała prawdziwą skalę procederu. Brakowało dokumentacji ponad 6,5 tys. pacjentów. Kontrolerzy odkryli również prawie 2 tys. porad, które zgłoszono do NFZ, choć nie były odnotowane w dokumentacji pacjentów oraz brak wyników i opisów ponad 7,5 tys. badań.

Stracili kontrakt

Łączna wartość zakwestionowanych usług medycznych to niemal 3,5 mln zł. Poradnia musi zwrócić teraz te pieniądze funduszowi i z miejsca straciła kontrakt z NFZ. Dodatkowo wlepiono jej karę w związku z nieprawidłowościami m.in. w udzielaniu porad medycznych i prowadzeniu dokumentacji – ponad 123 tys. zł. Władze placówki mogą odwoływać się od tej decyzji do prezesa funduszu.

Lekarze usunęli zaćmę u 102-latki. „Rokowania są bardzo dobre”

Operację zaćmy u 102-letniej pacjentki przeprowadzili lekarze z Okręgowego Szpitala Kolejowego w Katowicach. – Wszystko odbyło się po naszej myśli....

zobacz więcej

– Świadczeniodawca wyjaśniał kontrolerom łódzkiego NFZ, że powodem braku dokumentacji 6,5 tys. pacjentów jest awaria wodociągu, której skutkiem było częściowe jej zalanie. Zapytany, co stało się z zalaną dokumentacją medyczną, stwierdził, że część uległa samoistnemu zniszczeniu, a pozostałości spalił – opowiada rzeczniczka łódzkiego NFZ Anna Leder.

Podejrzane zalanie

– Warto zauważyć, że pierwsze pismo świadczeniodawcy informujące o zalanej dokumentacji otrzymaliśmy w momencie stanowczego żądania przedstawienia dokumentacji medycznej do kontroli – zaznacza Leder, która ocenia, że tłumaczenia przychodni są „całkowicie niewiarygodne, sprzeczne i niespójne”.

Śledztwo w sprawie malwersacji prowadzi również Prokuratura Rejonowa w Sieradzu. Postępowanie dotyczy oświadczenia nieprawdy w dokumentach i doprowadzenia łódzkiego NFZ do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej