RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Mastalerek: wielu chciałoby, żeby prawica się pokłóciła. To marzenia ściętej głowy

Przed weekendową konwencją zjednoczonej prawicy w Katowicach rzecznik PiS Marcin Mastalerek zapewnił, że współpraca wewnątrz koalicji jest wzorcowa i nie ma żadnych tarć. – Opinię publiczną personalia zawsze ekscytują, ale to nie ma znaczenia. Wielu chciałoby, żeby prawica się pokłóciła. To marzenia ściętej głowy – powiedział w programie „Gość poranka” w TVP Info.

Sasin: kolejny zestaw obietnic, nic niewartych. Mucha: zastanawiam się skąd i po co ta agresja

– Nie wierzymy, że to jest realny program dla Śląska. Po raz kolejny są obiecywane te same drogi, które na Euro 2012 miały być gotowe – powiedział...

zobacz więcej

Prawo i Sprawiedliwość nieprzypadkowo wybrało Katowice na miejsce zorganizowania konwencji. Marcin Mastelerek stwierdził, że dotąd miasto to było „matecznikiem PO”, ale w ostatnich wyborach partia rządząca straciła tam połowę głosów. Zjednoczona prawica ma w stolicy Górnego Śląska dyskutować o programie, który między innymi poprawi sytuację regionu. – Platforma jeździła na Śląsk przed kampanią, a potem o nim zapominano – przekonywał.

Prowadząca przypomniała rzecznikowi PiS jego wcześniejsze zapewnienia, że podczas najbliższej konwencji zostanie zaprezentowany program jego partii. Teraz pojawiły się tłumaczenia, że politycy i ich goście pochylą się nad projektem programu, zaś właściwy zostanie zaprezentowany dopiero we wrześniu, tuż przed wyborami parlamentarnymi.

„Zmienia się otoczenie”

– Mamy program i to mamy go od wielu lat – zaznaczył rzecznik PiS. – Zmienia się otoczenie gospodarcze, społeczne, zmienia się otoczenie międzynarodowe. Nasz ostatni program był przyjęty w 2014 roku, ale my cały czas nad programem pracujemy – wyjaśnił.

Podczas weekendowej konwencji ma się odbyć kilkadziesiąt paneli, w trakcie których ugrupowania mają wypracować wspólne stanowisko w wielu kwestiach. – Są nowe fakty polityczne, doszło do zjednoczenia prawicy, jest wielu nowych ekspertów, wiele nowych spojrzeń. Jestem przekonany, że dyskusja będzie dobra – stwierdził.

PiS chce, żeby Komorowski wnioskował do Senatu o dodanie pytań w referendum

Beata Szydło proponuje Piotrowi Dudzie spotkanie w sprawie referendum i wieku emerytalnego. Podobne listy jak lider „Solidarności” otrzymają od...

zobacz więcej

„Himalaje absurdu”

Paliwem dla politycznych kłótni są obecnie: wrześniowe referendum oraz plany wejścia Polski do strefy euro. W tej pierwszej kwestii PO zarzuca PiS-owi „wspinanie się na Himalaje absurdu”, wnioskując o rozszerzenie liczby pytań. Jako przykład Platforma podaje lasy państwowe, które sama chciała konstytucyjnie zabezpieczyć przed prywatyzacją, ale partia opozycyjna wymigała się od głosowania, a teraz używa tej sprawy jako oręża w politycznej walce.

– Dokładnie pamiętam tę debatę. Propozycja Platformy Obywatelskiej otwierała furtkę do prywatyzacji lasów państwowych. My się na to nie zgodziliśmy – wyjaśnił Mastalerek. – Lasy to nie tylko prywatyzacja. W latach wyborczych Platforma Obywatelska wydrenowała budżet lasów państwowych. Leśnicy alarmowali, że jest to robione po to, by osłabić przedsiębiorstwo Lasy Państwowe, doprowadzić go do gorszej sytuacji, co umożliwiłoby później argumentowanie, że trzeba prywatyzować.


OBEJRZYJ CAŁE WYDANIE „GOŚCIA PORANKA” MARCINEM MASTELERKIEM
Kwestia euro powróciła natomiast po apelu Beaty Szydło, żeby premier Ewa Kopacz zarzuciła przygotowania do wprowadzenia w Polsce tej waluty. Szefowa rządu zarzuciła wiceprzewodniczącej PiS-u populizm. – Obrona polskiej złotówki jest polską racją stanu. Trzeba powiedzieć jasno – w najbliższej przyszłości nie ma możliwości wejścia Polski do strefy euro – podkreślił rzecznik PiS-u.

Kot w worku

Mastelerek przekonywał, że Platforma celowo unikała w kampanii prezydenckiej zajmowania się kwestią euro. – Mówiła: po wyborach będzie czas. Czyli kupujemy kota w worku. „Zagłosujcie na nas, a później zobaczymy czy będzie euro” – ironizował.

Mastalerek przyznał jednak, że prace nad wprowadzeniem w Polsce wspólnej waluty wynikają z podpisania przez nasz kraj traktatu akcesyjnego i nie neguje korzyści wynikających z członkostwa w UE.

– To jest dla nas oczywiste, że to kiedyś nastąpi, nie ma jednak powiedziane kiedy. Powinniśmy wejść do strefy euro wtedy, kiedy będzie nam to się opłacało. W najbliższych latach nie ma takiej możliwości – uznał Mastalerek.
teraz odtwarzane
Mastalerek: Polska nie jest gotowa na wejście do strefy euro

źródło:
Zobacz więcej