RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Jeden z najbogatszych Polaków: nie mam problemu z tym, że musiałbym płacić wyższy podatek

– Jest dużo osób, które zarabiają 50 tys. zł miesięcznie. Dla nich zapłacenie dodatkowego podatku 5-6 tys. zł nie jest dużym problemem. Ta osoba nie odczuje tego w swoim portfelu albo w portfelu swojej rodziny – mówił Zbigniew Jakubas, polski przedsiębiorca w programie „Dziś wieczorem”. Biznesmen uważa, że każdy, kto zarabia powyżej 600 tys. zł rocznie, powinien od tej nadwyżki płacić 40-proc. podatek.

Zbigniew Jakubas (19. pozycja na liście najbogatszych Polaków „Wprost”, majątek szacowany na 1,4 mld dolarów) mówił, że widzi, co się dzieje w społeczeństwie i ma świadomość tego, że strefy zubożenia są spore. Zdaniem goście TVP Info każdy argument, by nie płacić wyższego podatku jest dobry, ale według jego szacunków gdyby najbogatsi płacili więcej, to w skali roku państwo miałoby ok. 2 miliardów złotych, którymi można byłoby wyrównywać deficyty.

– Jest dużo osób, które zarabiają 50 tys. miesięcznie. Dla nich zapłacenie dodatkowego podatku 5-6 tys. zł nie jest dużym problemem. Ta osoba nie odczuje tego w swoim portfelu albo w portfelu swojej rodziny – mówił. Jego zdaniem przekazanie tej kwoty sprawi, że w portfelu osoby zarabiającej 1220 złotych, takie 100-200 złotych więcej to dodatkowy zastrzyk w domowym budżecie. – To chociażby środki na jedzenie – mówił. Stwierdził, że on sam nie miałby z tym problemu. – Należę do najbogatszych i nie mam problemu z tym, że musiałbym płacić wyższy podatek – stwierdził.

„Życie w Warszawie kosztuje więcej”

Zbigniew Jakubas ocenił również, że płace powinny rosnąć, ale nie tak samo we wszystkich miastach. – Życie w Warszawie kosztuje więcej niż w innych miastach. Kiedyś był dodatek stołeczny. Minimalna płaca 1220 złotych to głodowa pensja w Warszawie, ale w niektórych regionach naszego kraju, gdzie życie jest tańsze, już nie – wyjaśniał.

Jako argument podał kwestię wynajmowania mieszkań. – W Lublinie za 800 złotych bez problemu można wynająć mieszkanie, w Warszawie to samo mieszkanie będzie kosztowało 1,5 tys. złotych – dowodził.

teraz odtwarzane
„Obywatelem nie można manipulować”

„Obywatelem nie można manipulować”

W programie poruszony został także temat emerytur. Zdaniem Jakubasa ludziom należy pokazać, że im dłużej pracują, tym mają większą emeryturę. Podał przykład komendanta policji. – Ma 52 lata, przechodzi na emeryturę, bo jego wynagrodzenie było w tym momencie najwyższe. Policzył sobie, że dostanie 75 proc. , czyli ok. 9 tys. złotych. Gdyby ten przepis zmienić i powiedzieć, że jeśli dalej pracujesz, a w przyszłości stracisz stanowisko i będziesz zarabiał mniej, to twoja emerytura na tym nie ucierpi, to ten człowiek wykształcony i sprawujący się w tej roli, pracowałby jeszcze kilka lat – mówił.

Stwierdził, że politycy wielu rzeczy nie rozumieją, co go śmieszy. – Powinniśmy traktować obywatela jako myślącego człowieka, nie manipulować nim. Człowiek chce pracować jeśli mu na to zdrowie pozwala, średnia wieku się wydłuża. Populizm i nie liczenie się, nie branie pod uwagę czystej ekonomii doprowadzi do tego co jest w Grecji – ocenił. I podkreślił, że nie chciałby aby Polska zarządzana była przez populistów.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej