RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Nastolatek powiesił się, bo koledzy nazywali go „pedziem”. Znicze dla 14-letniego Dominika

14-letni Dominik powiesił się w maju. Zwłoki znalazła matka chłopca (fot. Facebook.com)
14-letni Dominik powiesił się w maju. Zwłoki znalazła matka chłopca (fot. Facebook.com)

Był bity, poniżany i przezywany przez rówieśników. 14-letni Dominik z Bieżunia (woj. mazowieckie) nie wytrzymał prześladowania i w maju popełnił samobójstwo. Przed budynkiem Ministerstwa Edukacji Narodowej zorganizowano akcję „Zapal znicz dla Dominika”. Jej pomysłodawcy chcą upamiętnić zmarłego nastolatka i zwrócić uwagę na problem dyskryminacji w szkołach.

Przed wejściem do Ministerstwa Edukacji Narodowej w Warszawie zapłonęły znicze upamiętniające Dominika. Akcję zorganizowała m.in. Kampania Przeciw Homofobii, która złożyła najbliższym nastolatka wyrazy współczucia.

„Jego śmierć była wynikiem prześladowań, psychicznej oraz fizycznej przemocy oraz braku reakcji na nie ze strony otoczenia, w tym przede wszystkim szkoły” – czytamy w oświadczeniu organizacji.

Tajemnicza śmierć kleryka z krakowskiego seminarium. Samobójstwo, czy ktoś mu pomógł?

25-letni student trzeciego roku teologii został znaleziony martwy w jednym z budynków gospodarczych Krakowskiego Seminarium Duchownego. Policja...

zobacz więcej

Nazywali go „pedziem”.

Zdaniem obrońców praw człowieka Dominik nie wytrzymał upokarzania ze strony rówieśników, a także psychicznej i fizycznej przemocy oraz braku reakcji ze strony otoczenia. Dominik nie wpisywał się małomiasteczkowy kanon.

Dzieci dokuczały mu od początku podstawówki. – A to ze względu na spodnie, jakie nosił, bo lubił „rurki”. A to dlatego, że „zrobił sobie fryzurę”. Po prostu dbał o siebie. A oni nazywali go „pedziem”. Były dzieci, które go nawet szarpały – wspomina mama Dominika w wywiadzie dla dziennika „Polska The Times”.

Przy bierności otocznia nakręcał się spirala agresji. Zaczęły się też problemy w szkole - Dominik, prawdopodobnie z powodu prześladowania, opuścił się w nauce.

Tragiczny finał poszukiwań dwóch nastolatek. Prawdopodobnie popełniły samobójstwo

Makabrycznego odkrycia dokonał mieszkaniec Kosiny w powiecie łańcuckim. Spacerujący po zagajniku odkrył ciała obydwu dziewczynek, które zaginęły w...

zobacz więcej

„Jestem zerem”

Dominik popełnił samobójstwo w maju tego roku. Matka znalazła 14-latka powieszonego na sznurówkach. – Odcięłam go i położyłam na wersalkę. Przytuliłam się do niego – ze łzami w oczach wspomina syna jego matka w wywiadzie dla „Polska The Times”.

Dominik zostawił list pożegnalny. „Jestem zerem” – napisał. – Przepraszał ją (matkę - przyp. red.) za to, co zrobił. Mówił, że ją kocha i na pewno się jeszcze spotkają. Wypisał też nazwiska kolegów, grupując ich „koledzy, przyjaciele, wrogowie” – opowiada Iwona Śmigielska-Kowalska z Prokuratury Okręgowej w Płocku.

źródło:
Zobacz więcej