Raport

Epidemia koronawirusa

Dwuletnia dziewczynka została pogryziona przez szczura w Słupsku. Dziecko trafiło do szpitala

Szczur ugryzł dziewczynkę w rękę (fot. wikipedia/cc)

Na dwa dni trafiła do szpitala dwuletnia dziewczynka, która została pogryziona w Słupsku przez szczura. Dziecko natknęło się na gryzonia przy jednym ze śmietników przy ul. Królowej Jadwigi. Lekarze ostrzegają, że szczury mogą przenosić groźne choroby.

Dżumę przywlekły suwaki. Szczury niewinne?

Czy nowe fakty zmienią negatywną opinię ludzi o szczurach? Okazuje się, że te gryzonie mogą nie być odpowiedzialne za wybuch epidemii Czarnej...

zobacz więcej

Do nieszczęśliwego wypadku doszło w sobotę podczas spaceru. Dziecko szło w towarzystwie matki koło śmietnika na parkingu przy ul. Królowej Jadwigi w Słupsku.

– Wyszła z wózka i szła przy krawężniku niedaleko śmietnika. Nagle zaczęła piszczeć. Zobaczyłam, że na prawym kciuku jej rączki wisi szczur. Strząsnęłam go, ale już lała się krew – opowiedziała mama dziecka dziennikarzom portalu gp24.pl.

Dziecko zostało przewiezione na oddział ratunkowy słupskiego szpitala. Dziewczynka miała podwyższoną temperaturę i wymiotowała. Przez dwa dni przebyła na obserwacji i dostała pierwszy z serii sześciu bolesnych zastrzyków.

Gryzonie mogą zarazić ludzi chorobami

Według Aleksandra Nawrockiego, chirurga dziecięcego ze słupskiego szpitala, w podobnych sytuacjach zawsze trzeba zgłosić się do lekarza. Szczególnie groźne mogą być szczurze ugryzienia. Gryzonie mogą bowiem roznosić groźne choroby zakaźne, jak wścieklizna czy tężec.

Niebezpieczeństwo kontaktu ze szczurem podkreśla też Tomasz Groński, prowadzący słupską firmę dezynfekcji, dezynsekcji i deratyzacji. – Szczury atakują zazwyczaj, gdy czują się osaczone, są w dużych siedliskach lub nie mają drogi ucieczki. (…) Te zwierzęta przenoszą co najmniej 60 do 100 jednostek chorobowych. Sprzyja temu środowisko, w jakim żyją – ścieki, śmietniki, piwnice i kanalizacje – powiedział w rozmowie z dziennikarzami portalu gp24.pl.

Specjalista od walki z gryzoniami zapewnił, że szczurów w mieście nie jest więcej niż zazwyczaj. Po prostu w niektórych miejscach miasta, gdzie np. poprzez budowę naruszane są ich naturalne siedliska, zwierzęta te są bardziej widoczne.


Pogrom szczurów na Antarktyce. Brytyjczycy chcą uwolnić wyspę od gryzoni

źródło:
Zobacz więcej