RAPORT

Wojna na Ukrainie

Wyspa ślepców, ukryte baseny i oszukiwanie fiskusa. Jak zaczęły się greckie problemy

Mężczyzna trzyma grecką flagę z napisem NIE (fot. PAP/EPA/ORESTIS PANAGIOTOU)
Mężczyzna trzyma grecką flagę z napisem NIE (fot. PAP/EPA/ORESTIS PANAGIOTOU)

Oszukiwanie w statystykach, korupcja, unikanie podatków i skutki światowego kryzysu – źródła greckich problemów sięgają co najmniej kilkunastu lat wstecz. Przygotowaliśmy listę najważniejszych powodów greckiego kryzysu.

Ateny zrezygnowały z drachmy w 2002 roku. Dwa lata wcześniej Grecja została oficjalnie przyjęta do strefy euro. Z czasem okazało się, że kraj nie był na to całkowicie gotowy – rzeczywisty poziom deficytu przekraczał 3 proc. Taki limit jest warunkiem przyjęcia wspólnej waluty.

Wyrok odroczony? W środę Grecja ma złożyć nową ofertę, eurogrupa ją przedyskutuje

- W środę eurogrupa zbierze się ponownie, by przedyskutować nową propozycję ze strony Grecji - poinformował szef grupy Jeorgen Dijsselbloem po...

zobacz więcej

Zmiana waluty zaczęła mieć znaczenie dopiero po wybuchu kryzysu gospodarczego na przełomie 2009 i 2010 roku. Do tego czasu Grecja przeżywała prawdziwe prosperity: jeszcze w 2002 roku PKB na mieszkańca wynosiło blisko 14 tys. dol., by sześć lat później zbliżyć się do poziomu 32 tys. dol. (dane Banku Światowego).

Grecja dostała kredyty i zadłużała się zarówno na poziomie poszczególnych osób, jak i całego państwa. Banki i instytucje chętnie dawały Grekom pieniądze, a Ateny korzystały na dobrej sytuacji w strefie euro - kredytodawcom wygodniej było patrzeć na wartość wspólnej waluty, a nie politykę Grecji. Ateny, nie czując większego przymusu, unikały przeprowadzania niezbędnych reform.

Grecka pomysłowość

Jak podaje serwis Business Insider, Ateny bardzo „kreatywnie” podchodziły wówczas do danych ekonomicznych przekazywanych do strefy euro. W 2009 roku okazało się, że deklarowany przez Greków deficyt wynoszący 6 proc. w rzeczywistości jest ponad dwukrotnie wyższy.

teraz odtwarzane
Grecja przed referendum

Kraj nad przepaścią, a ateńczycy jeżdżą za darmo. Rząd ufundował tydzień bezpłatnego transportu za 4 mln euro

W związku z zamknięciem banków i wprowadzeniem limitu na wypłaty z bankomatów greckie władze postanowiły nieco ułatwić życie mieszkańcom stolicy....

zobacz więcej

Dużym problemem było notoryczne unikanie podatków. Do legendy przeszła historia o basenach w podateńskich miejscowościach. Gdy po wybuchu kryzysu grecki fiskus musiał przyjrzeć się podatkowym należnościom obywateli, okazało się, że daninę za basen zapłaciło zaledwie 300 osób. Urzędnicy skorzystali więc z nietypowego jak na fiskusa narzędzia: zajrzeli do serwisu Google Maps. Okazało się, że pod Atenami jest blisko 17 tys. basenów.

Łapówki z kosmosu

Ale mniejsze i większe oszustwa podatkowe okazały się znacznie powszechniejsze. W 2010 r. urzędnicy przyjrzeli się dochodom mieszkańców bardzo luksusowego osiedla Kolonaki w Atenach. Okazało się, że ze 150 osób ponad połowa zadeklarowała roczny dochód w wysokości 30 tys. euro. 34 osoby zapewniały, że zarobiły w rok poniżej 10 tys. euro, co całkowicie zwalniało ich z płacenia podatku.

Jak pisała w 2010 roku niemiecka „Sueddeutsche Zeitung”, efekt był taki, że co roku grecki budżet tracił na unikaniu podatków 30 mld euro. To dwukrotnie więcej niż obecny budżet Warszawy.

teraz odtwarzane
Cipras w telewizji: odrzućcie warunki pomocy

Cipras: nie zapłacimy we wtorek kolejnej raty zadłużenia

Premier Grecji Aleksis Cipras potwierdził nieoficjalne informacje o tym, że Grecy nie zapłacą we wtorek raty kredytu. Termin wpłaty mija 30...

zobacz więcej

Równie dużym problemem okazała się korupcja – według raportu Transparency International Grecja znajduje się na 69 miejscu w indeksie korupcji. Dla porównania Polska jest na 35 miejscu, Niemcy na 12, a Hiszpania na 37. Rocznie przeciętna grecka rodzina daje ponoć łapówki w wysokości 1,6 tys. euro. W sumie na przekazywanie korzyści majątkowych przeznaczane jest pół miliarda euro rocznie.

Emerytura dla chętnych

Korupcja, unikanie podatków i zadłużanie państwa to nie koniec źródeł greckich problemów. Swoje zrobiły też rozbuchane przywileje socjalne i przerost zatrudnienia w budżetówce. W 2013 roku Grecy musieli zrezygnować np. z dodatkowych sześciu dni urlopu rocznie, które przysługiwały osobom pracującym na co dzień przed komputerem.

Powszechne było przechodzenie na wcześniejszą emeryturę – średni wiek zakończenia pracy przed kryzysem wynosił 61 lat. Z wcześniejszej emerytury mogli skorzystać praktycznie wszyscy.

Greckie bankomaty nieczynne w poniedziałek, banki aż do 6 lipca

Władze greckie zarekomendowały, aby bankomaty na terenie całego kraju były w poniedziałek nieczynne, a od wtorku wypłaty były ograniczone do 60...

zobacz więcej

Jeszcze bardziej szokująca dla przeciętnego Polaka jest wysokość wypłat po zakończeniu kariery – tak zwana stopa zastąpienia, czyli relacja średniej emerytury do średniej pensji wynosiła w Grecji aż 94 proc.

Grecy wykazywali się także pomysłowością w korzystaniu z przywilejów – na wyspie Zakintos prawie 2 proc. ludności pobierało zasiłki dla niewidomych. To wyjątkowo dużo – w Europie niewidomych jest dziewięciokrotnie mniej osób. Okazało się, że przedsiębiorczy Grecy pobierali dodatki, które im się nie należały. Co ciekawe, wśród „niewidomych” był m.in. kierowca taksówki.

„Klucz w rękach Merkel”. Jeśli złoży korzystną propozycję, Ateny zasugerują obywatelom głosowanie na „tak”

Zdaniem ministra finansów Grecji klucz do rozwiązania kryzysu związanego z brakiem porozumienia w sprawie reform w jego kraju ma kanclerz Niemiec...

zobacz więcej

Zderzenie z rzeczywistością nastąpiło w 2010 roku. Światowy kryzys finansowy sprawił, że pasa zaczęli zaciskać wszyscy, a sytuacja w Grecji była wyjątkowo zła. Konieczne było uruchomienie pakietu pomocowego i udzielenie Atenom potężnych kredytów.

Unia i kredytodawcy postawili twarde warunki: cięcia w budżetówce, nowe podatki, poprawienie ściągalności tych już istniejących, obcięcie przywilejów, reforma emerytalna itd. Zaczęto także walkę z korupcją, w trakcie której zatrzymano wielu wysokiego szczebla urzędników. Wśród nich byli m.in. była szefowa Funduszu Stabilizacji Finansowej Grecji i minister obrony.

teraz odtwarzane
Merkel: jeśli nie uda się pomysł ze strefą euro, nie uda się pomysł z Unią Europejską

Cięcia były bardzo bolesne – bez pracy była jedna czwarta osób poniżej 25 roku życia, PKB na mieszkańca w cztery lata spadło o 25 proc. w stosunku do poziomu z 2009 roku.

Na kłopoty lewica

Lata zaciskania pasa i nakładania na Greków kolejnych obciążeń obiły się na sytuacji politycznej. Współpracujący z wierzycielami Pasok w ostatnich wyborach parlamentarnych musiał ustąpić miejsca lewicowej koalicji Syriza i Aleksisowi Ciprasowi, który od stycznia jest premierem Grecji. To on, wraz z charyzmatycznym ministrem finansów Janisem Warifakisem stali się twarzami nowego aktu greckiej tragedii gospodarczej.

Syriza, która wygrała dzięki sprzeciwianiu się dyktatowi MFW i UE, okazała się wyjątkowo wojownicza w relacjach z wierzycielami.

EBC utrzyma awaryjną pomoc dla greckich banków na dotychczasowym poziomie

Grecja nadal będzie dostawać pożyczki ratunkowe od Europejskiego Banku Centralnego na niezmienionym poziomie - 90 mld euro. Zostało to ogłoszone po...

zobacz więcej

Grexit do drachmy

Negocjacje w sprawie wypłaty kolejnej transzy pomocy finansowej w wysokości 7,2 mld euro toczyły się opornie, ale jeszcze w maju i na początku czerwca była nadzieja na ich pozytywne zakończenie. Nawet decyzja o zamknięciu banków była odczytywana jako próba uniknięcia Grexitu. Teraz, gdy premier ogłosił, że nie ma zamiaru spłacać zadłużenia, szanse na to są minimalne.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej