Fala imigrantów zalewa Europę, w Calais sytuacja wymyka się spod kontroli. Wlk. Brytania i Francja będą współpracować?

Około trzech tysięcy przybyszy z Afryki i Azji próbuje od dwóch dni wykorzystać strajk francuskich dokerów, aby dostać się do ciężarówek czekających we francuskim Calais na przeprawę przez Kanał La Manche do Dover. Brytyjski premier zapowiedział, że poruszy na szczycie Unii Europejskiej kwestię nielegalnych imigrantów.

Francuscy marynarze blokują tunel pod kanałem La Manche. Strajkujący podpalili opony

Wstrzymany ruch kolejowy między Wielką Brytanią a Francją. Tory prowadzące do tunelu pod kanałem La Manche zablokowali strajkujący w Calais...

zobacz więcej

Już w tej chwili po francuskiej stronie Kanału pracują funkcjonariusze brytyjskiej straży granicznej. Ale premier Cameron rozważa skierowanie tam więcej personelu oraz zespołów z psami. Aby powstrzymać imigrantów przed szturmowaniem portu w Calais, Brytyjczycy podarowali władzom miasta płoty, które w zeszłym roku strzegły bezpieczeństwa podczas szczytu NATO w Walii.

David Cameron dodał, że jest gotów przekazać podobne zabezpieczenia do ochrony wlotu do tunelu pod Kanałem La Manche. – To wszystko może dopomóc i powinniśmy współpracować bardzo ściśle z Francuzami. Nie ma sensu wytykać sobie nawzajem przewinień. Mamy silne partnerstwo i trzeba je utrzymać – podkreślił brytyjski premier.

Cameron wytknął natomiast Włochom, że nie sprawdzają właściwie tysięcy imigrantów, lądujących tam po przeprawie z Libii przez Morze Śródziemne i udających się dalej na północ Europy.

Strajk utrudnia sprawę

Strajk francuskich dokerów po obu stronach Kanału La Manche spowodował wielkie korki, a z sytuacji skorzystały setki nielegalnych imigrantów.

Brytyjskie media od wtorku pokazywały dantejskie sceny w Calais, gdzie tłumy imigrantów z Afryki i Azji wdrapują się na ciężarówki, wyłamują ich zamki i szukają kryjówek w ładunku.



Jeden z brytyjskich kierowców w rozmowie z prasą powiedział, że boi się uzbrojonych w noże zdesperowanych pasażerów na gapę. Chociaż sytuacja w kanale La Manche się uspokoiła, nadal setki TIR-ów czekają w korku na odprawę, co jest świetną okazją dla imigrantów do włamywania się do naczep.

Tymczasem na rozpoczynającym się w czwartek dwudniowym szczycie w Brukseli, europejscy przywódcy mają zdecydować, w jaki sposób Wspólnota „podzieli się” uchodźcami.

Chodzi o plan rozmieszczenia 40 tys. uciekinierów, którzy dotarli do Europy przepływając Morze Śródziemne.

Dwa miesiące temu Komisja Europejska zaproponowała obowiązkowy podział imigrantów i rozmieszczenie ich w unijnych krajach. To wywołało protesty w wielu państwach, w tym w Polsce. Według propozycji Komisji, Polska miałaby przyjąć ponad 2 i pół tysiąca imigrantów.

źródło:
Zobacz więcej