RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Kopie akt wykonał aplikant obrońcy Falenty? Prokuratura ma dowody, ale nie chce ujawnić nazwiska

Prokuratura ma dowody wskazujące, kto wykonał kopie akt śledztwa podsłuchowego opublikowane przez Zbigniewa Stonogę. Nie chce jednak ujawniać nazwiska osoby, która to zrobiła. Według Radia ZET zostały one wykonane przez aplikanta obrońcy Marka Falenty – adwokata Grzegorza Radwańskiego.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Przemysław Nowak powiedział, że prokuratura ma dowody wskazujące, kto wykonał kopie akt śledztwa podsłuchowego. Prokurator dodał, że dowody te wynikają wprost ze zdjęć. Nie chciał mówić o żadnych funkcjach czy nazwiskach. Podkreślił, że dokonywanie zdjęć było zgodne z prawem. – Na razie nie ma dowodu, by ktoś z zamiarem opublikowania tych zdjęć, komuś je przekazał – dodał.

Profil „Gazety Stonoga” ze zdjęciami akt zablokowany

Nie działa profil „Gazety Stonoga” na Facebooku. Znajdowało się tam kilkanaście tomów akt ze śledztwa dotyczącego afery podsłuchowej. Nadal jednak...

zobacz więcej

„Poszlaki są, ale na nazwisko trzeba poczekać”

Z relacji dziennikarki TVP Info Agaty Biały wynika, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie ma pewne poszlaki, które wskazują na jedną osobę, ale jak wyjaśnia rzecznik „to nie ten moment by mówić o nazwisku”. – Prokurator prosi żeby uzbroić się w cierpliwość. Te fotokopie były zrobione legalnie, ten czyn nie nosi znamion przestępstwa. Poszlaki są, ale na nazwisko trzeba poczekać – relacjonowała reporterka.

Dostęp do akt miał też Marek Falenta

Według Radia Zet kopie akt zostały wykonane przez aplikanta obrońcy Marka Falenty – adwokata Grzegorza Radwańskiego. Dziennikarze wpadli na ten trop uważnie oglądając opublikowane przez blogera zdjęcia na Facebooku. Dowodem jest karta 59 z pierwszego tomu akt sprawy. Pod kartą ze zdjęciami z wizji lokalnej w restauracji Sowa i Przyjaciele zauważyli pismo adwokatów do prokuratury Warszawa-Praga. Wynika z niego, że autorem pisma jest właśnie Grzegorz Radwański.

Jak wynika z oświadczenia mec. Radwańskiego jego sprawy i zasady funkcjonowania kancelarii są objęte tajemnicą adwokacką. Marek Małecki – szef Radwańskiego, w rozmowie z reporterem Radia Zet zapewnił, że nikt z pracowników bądź współpracowników kancelarii nie przyczynił się w najmniejszym stopniu do udostępnienia akt jakiejkolwiek sprawy osobom trzecim. Dostęp do tych akt miał m.in podejrzany w tej sprawie Marek Falenta.

Zarzut ujawnienia tajemnicy śledztwa. Zbigniew Stonoga wyszedł z aresztu, ma zakaz opuszczania kraju i dozór policji

zobacz więcej

„Adwokat 7”

Według RMF FM kluczowa w wyjaśnieniu, kto zrobił kopie akt, może być sfotografowana obok jednego z tomów akt plakietka, która była przepustką dla prawnika występującego o zgodę na zapoznanie się z dokumentami i robienie fotokopii. Na plakietce napisane jest „adwokat 7". Reporter RMF FM usłyszał, że bardzo łatwo w księdze wejść do prokuratury będzie można sprawdzić, kto tę przepustkę pobierał, by kopiować akta. Prokuratura również i tych informacji nie chciał komentować. – To bardzo zawęża krąg osób. Rzeczywiście na tych zdjęciach są ślady wskazujące na to, która ze stron wykonała tą kopię zdjęć – pracownik, przedstawiciel którejś ze stron – mówił w rozmowie z RMF FM rzecznik prokuratury.

„Istniała obawa, że będzie dalej publikował”

Strona „Gazeta Stonoga” na Facebooku, na której zostały opublikowane akta od paru godzin jest zablokowana. Rzecznik Prokuratury wyjaśniając dlaczego Zbigniew Stonoga został zatrzymany, przesłuchany i zastosowano wobec niego środki zapobiegawcze, odpowiedział, że istniała obawa, że będzie on nadal publikował akta tej sprawy. – Śledztwo dalej się toczy, w tym momencie analizowane są nośniki – mówiła Biały.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej