RAPORT

Wojna na Ukrainie

Prokuratura stara się zablokować konto internetowe Stonogi. Na razie się nie udało, ale wszczęto śledztwo

Prokuratura Okręgowa w Warszawie stara się zablokować konto w serwisie Facebook, na którym Zbigniew Stonoga publikuje akta z afery podsłuchowej. Prokurator Przemysław Nowak poinformował, że wszczęto śledztwo w sprawie upublicznienia akt prokuratorskich ze sprawy tzw. afery podsłuchowej.

Zbigniew Stonoga publikuje setki dokumentów z afery podsłuchowej

zobacz więcej

Prokurator podkreślił, że postępowanie będzie dotyczyło podejrzenia bezprawnego upublicznienia informacji z prowadzonego śledztwa, a nie dotyczy wycieku materiałów z akt sprawy.

Chodzi o publikację fotokopii materiału z postępowania w sprawie tzw. afery podsłuchowej, prowadzonego w Prokuraturze Okręgowej Warszawa–Praga. O wszczęcie śledztwa wystąpiła ta prokuratura. – Zachodzi podejrzenie bezprawnego publicznego rozpowszechnienia wiadomości z postępowania przygotowawczego w dniu wczorajszym i dzisiejszym na jednym kont na portalu społecznościowym – uściślił prokurator. Dodał, że jak wynika z materiału dowodowego, prokurator zgodnie z prawem udostępnił materiały określonemu kręgowi osób – stronom postępowania, ich pełnomocnikom. – Oni mieli również prawo dokonywania fotokopii tych materiałów. Nie mieli jednak prawa ich publicznego rozpowszechniania – podkreślił.

Nowak przyznał, że nie ma pewności, czy jednak nie doszło do nielegalnego wycieku akt z postępowania, ale tę wersję uznał za mniej prawdopodobną.

Nie pierwszy wyciek

Wcześniej rzeczniczka praskiej prokuratury Renata Mazur powiedziała na konferencji prasowej, że prokuratura nie obawia się, że ujawnione dokumenty wpłyną na losy śledztwa w sprawie podsłuchów, ale nie zmienia to negatywnej oceny takiego nielegalnego działania. Podała, że dostęp do akt i możliwość wykonania fotokopii na swój użytek miało kilkanaście osób od 24 lutego 2015 r.

Już w marcu doszło do pierwszego wycieku akt z tego śledztwa. Tę sprawę bada prokuratura w Płocku.

Zbigniew Stonoga dla TVP Info: działam dla społeczeństwa. Nikogo nie ukarano za afery

- Pojawiają się zarzuty, że moje działania są na szkodę Polski. To jest działanie na rzecz społeczeństwa. Byliśmy świadkami wielu afer i dotąd...

zobacz więcej

Publikacje na portalu społecznościowym. Prokuratura stara się zablokować konto

Zbigniew Stonoga, założyciel „Gazety Stonoga” – jak mówił – za pośrednictwem chińskich serwerów udostępnił kilkanaście tomów akt ze sprawy dotyczącej nielegalnych nagrań biznesmenów i polityków w warszawskich restauracjach. Skany akt – m.in. protokołów z przesłuchań – zaczęły pojawiać się na profilu w portalu Facebook Gazeta Stonoga w poniedziałek wieczorem. W dokumentach widnieją dane osób przesłuchiwanych przez prokuraturę, ale także postronnych.

Prokurator Nowak dopytywany we wtorek przez dziennikarzy, czy Stonoga zostanie przesłuchany jako pierwszy, powiedział, że nie będzie mówił o czynnościach w śledztwie, bo mogłoby to je utrudnić. Zaznaczył, że jeszcze nie została przesłuchana żadna osoba, ale nie wykluczył, iż nastąpi to w najbliższym czasie. – Decyzję, czy będą przesłuchiwane osoby, które uzyskały dostęp do akt, podejmie prokurator prowadzący sprawę – dodał.

Dodał, że prokuratura wspólnie z policją próbowała zablokować konto na Facebooku, na którym upubliczniono materiały. – Z uwagi na odmienny system prawny, który obowiązuje w Stanach Zjednoczonych, na chwilę obecną okazało się to bezskuteczne – powiedział. Zaznaczył, że próby zablokowania profilu będą nadal podejmowane.

Przedsiębiorca, przeciwnik fiskusa i rzecznika policji. Kim jest Zbigniew Stonoga?

zobacz więcej

Pro publico bono?

Sam Stonoga tłumaczy swoje działania dobrem publicznym; nie uważa, by złamał prawo. – To jest działanie na rzecz społeczeństwa. Byliśmy świadkami wielu afer i dotąd nigdy, poza sprawą Rywina, nikogo nie ukarano – powiedział w rozmowie z TVP Info. Biznesmen twierdzi, że „natknął się” na dokumenty, gdy przeglądał internet i szukał „rzeczy ciekawych”. – Nie ja to publikowałem, tylko służby – powiedział Stonoga.

Biznesmen nazywany jest w mediach „kontrowersyjnym przedsiębiorcą”, który prowadzi „prywatną wojnę z policją i państwowymi instytucjami”. W przeszłości był asystentem posłanki Samoobrony Wandy Łyżwińskiej, doradcą Andrzeja Leppera.

Akta, które upublicznił Stonoga dotyczą sprawy, jaką Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga prowadzi ws. podsłuchiwania od lipca 2013 r. w dwóch restauracjach kilkudziesięciu osób z kręgu polityki, biznesu oraz byłych i obecnych funkcjonariuszy publicznych. Prokuratura w czerwcu 2014 r. postawiła zarzuty biznesmenom Markowi Falencie i Krzysztofowi Rybce oraz Łukaszowi N. i Konradowi L. – pracownikom restauracji, w których montowano podsłuchy. Falenta nie przyznał się do zarzutów i zapewniał, że jest niewinny. Śledztwo jest przedłużone do września.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej