RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Topił się, a dookoła pływali ludzie. 25-latek utonął w Krakowie

Nikt nie zauważył, że 25-latek potrzebuje pomocy (fot. TVP Info)
Nikt nie zauważył, że 25-latek potrzebuje pomocy (fot. TVP Info)

25-letni mężczyzna utopił się zaledwie kilka metrów od brzegu na kąpielisku na krakowskich Bagrach. Dramat rozegrał się na oczach co najmniej kilkunastu osób – nikt nie pomógł tonącemu mężczyźnie, a jego znajomi powiadomili służby dopiero jakiś czas po zdarzeniu. Wszystko zarejestrowały kamery.

42-latek utopił się na terenie żwirowni, prawdopodobnie pił alkohol. 14 osób utonęło w długi weekend

Rośnie bilans utonięć podczas długiego weekendu. Ostatnia ofiara to 32-letni mężczyzna, który utonął zbiorniku na terenie żwirowni w Książenicach...

zobacz więcej

Do nieszczęśliwego wypadku doszło w sobotę na niestrzeżonym odcinku kąpieliska na krakowskich Bagrach. 25-latek utonął na oczach innych przebywających nad wodą osób. Na filmie, który zarejestrowały kamery widać, jak mężczyzna zaczyna się topić, ale nikt nie zwraca na niego uwagi. Kilka chwil po tym, jak znika pod powierzchnią wody, ktoś przepływa w tym miejscu na materacu. Kamery nie są jednak monitorowane non stop, dlatego nikt nie zauważył tragicznej śmierci.

Nie pij nad wodą!

– Nad wodą wydaje nam się, że jest sielanka, że jest bezpiecznie, a przy brzegu jest płytko. A tak naprawdę można się utopić już w wodzie, która ma 1 m wysokości – tłumaczył na antenie TVP Info ratownik Tomasz Kozłowski. Jak dodał, dużym problemem w trakcie letniego wypoczynku nad wodą jest spożywanie alkoholu.

– Mamy przekonanie, że nam się nic nie stanie, że wszystkim się dzieje coś złego, ale nie nam. A alkohol to brak umiejętności podejmowania racjonalnych decyzji – zaznaczył Kozłowski.

„Trzech chłopców weszło do wody, niestety jeden z nich nie wyszedł”. Tragiczne utonięcie w Zielonce

zobacz więcej

Ratownik podkreślił, że podjęcie decyzji o ratowaniu osoby topiącej się również nie jest proste. – Nie jesteśmy przygotowani na takie sytuacje, a ratowanie ludzi w wodzie jest bardzo trudne. Technicznie, bo trzeba świetnie pływać i znać techniki, ale i psychologicznie, bo taka akcja trwa kilka minut, a skutki mogą być nieodwracalne – wyjaśnił Kozłowski.

Można go było uratować

Ratownik zaapelował, aby zawsze wzywać profesjonalną pomoc. – Jeżeli nawet mamy wątpliwość, czy ktoś naprawdę tej pomocy potrzebuje, to lepiej narazić się na ośmieszenie, że niepotrzebnie się tą pomoc wezwało, niż nie zareagować wcale – powiedział Kozłowski.

W opinii ratowników, którzy analizowali film z Bagrów, 25-latka można było uratować, gdyby działania podjęte zostały odpowiednio wcześnie. Jednak nawet jego znajomi nie podjęli żadnych kroków, by mu pomóc; policję powiadomili dopiero wieczorem.

źródło:
Zobacz więcej