Schetyna: musiałbym być niepoważny i nieodpowiedzialny, żeby zamachnąć się na Ewę Kopacz

– Tak się umówiliśmy wszyscy kilka miesięcy temu, że po wyborach parlamentarnych przejdziemy do wyborów wewnątrz PO. Trudno sobie wyobrazić, abyśmy teraz cztery i pół miesiąca przed wyborami zaczynali wewnętrzne rywalizacje – powiedział w „Polityce przy kawie” w TVP1 Grzegorz Schetyna, minister spraw zagranicznych.

PO postawi na młodych działaczy? „Jest wielu, którzy czekają na swoją szansę”

– Czas posypać głowę popiołem. Każda partia musi wyciągać wnioski z tego, co mówią wyborcy – mówił Marcin Kierwiński w programie „Gość poranka” w...

zobacz więcej

Schetyna pytany o strategie Platformy przed wyborami parlamentarnymi wyjaśnił, że słychać głosy dotyczące poszukiwania przyczyn porażki i diagnozy sytuacji, w której znalazła się partia. Dopytywany, jak przyjmuje głosy mówiące, że to on powinien przejąć stery w PO wyjaśnił, że teraz nie czas na to.

„Musiałbym być niepoważny i nieodpowiedzialny"

Zdradził, że tak się umówili kilka miesięcy temu, przy rekonstrukcji rządu i wyjeździe Donalda Tuska do Brukseli, że najpierw maraton wyborczy i po wyborach parlamentarnych przyjdzie czas na wybory wewnątrz PO. – Trudno sobie wyobrazić, abyśmy teraz cztery i pół miesiąca przed wyborami zaczynali wewnętrzne rywalizacje – ocenił.

Zapytany czy nie zamachnie się na Ewę Kopacz odpowiedział stanowczo, że teraz trzeba zadbać o przygotowanie partii do wyborów. – Musiałbym być niepoważny i nieodpowiedzialny i musiałbym nie myśleć interesem PO i jej wyborców. Prezydent Komorowski otrzymał poparcie 8 milionów 100 tysięcy Polaków. To jest wielka odpowiedzialność – mówił Schetyna. Podkreślił, że trzeba jeszcze lepiej, „czy po prostu dobrze”, przygotować PO do następnych wyborów.

teraz odtwarzane
Schetyna: nie uważam za najlepszy pomysł, by Jacek Protasiewicz był szefem sztabu wyborczego PO

Siemoniak: nową ofertę PO przedstawimy w czerwcu. „Myślę, że prezydent będzie się chciał w to włączyć”

Śledztwo w sprawie korupcji w FIFA było prowadzone od kilku miesięcy w jak największej tajemnicy. Śledczy z USA i Szwajcarii obawiali się...

zobacz więcej

„Duża cena polityczna PO za ostatnie wybory"

A kto miałby wziąć za to odpowiedzialność? Pojawiają się pomysły, by to Jacek Protasiewicz był szefem sztabu PO w wyborach parlamentarnych. – Nie uważam, aby on był najlepszy. Traktuję to cały czas, jako plotkę – powiedział Schetyna.

Zapewniał jednocześnie, że na jego ocenę nie ma wpływu konflikt pomiędzy nim a Protasiewiczem, a patrzy na tę propozycję poprzez pryzmat kosztów, które partia zapłaci, jeśli tak się stanie. – Platforma dużą cenę polityczną zapłaciła za ostatnie wybory. Jeżeli będziemy mnożyć te rachunki, to nie poradzimy sobie z wyborczym wynikiem – ocenił.

teraz odtwarzane
Schetyna o przegranej Komorowskiego: mało kto spodziewał się takiego wyniku

Czy prezydent wróci do PO?

Schetyna był też pytany o rolę Bronisława Komorowskiego po odejściu z urzędu. Jego zdaniem ze słów prezydenta wyraźnie wynika, że chce być obecny w polityce. – Trudno powiedzieć, w jaki sposób. Mówił o froncie, wspólnocie obrony wolności – komentował Schetyna. Podkreślił, że trzeba poczekać, bo to dopiero pierwsze dni po wyborach. – Mało kto spodziewał się takiego wyniku. Musimy mieć więcej czasu – ocenił.

Jego zdaniem prezydent Komorowski też potrzebuje czasu, aby opisać swoją rolę i miejsce w polskim życiu publicznym po zakończeniu kadencji.


Obejrzyj cały program: „Polityka przy kawie”

źródło:
Zobacz więcej