RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Duda o homoseksualistach: nie wyobrażam sobie, żeby mi ktoś półnagi paradował po kancelarii

Prezydent elekt zapewnia, że nie jest produktem marketingu politycznego (fot. PAP/Jacek Bednarczyk)
Prezydent elekt zapewnia, że nie jest produktem marketingu politycznego (fot. PAP/Jacek Bednarczyk)

– Są dla mnie po prostu ludźmi. Ich orientacja nie ma dla mnie znaczenia. Oczywiście nie wyobrażam sobie, żeby mi ktoś półnagi paradował po kancelarii – tak Andrzej Duda w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” mówi o homoseksualistach. W jednej z pierwszych dłuższych rozmów po wyborach prezydent elekt zdradza też, że wizerunek spokojnego, ułożonego prawnika nie do końca odpowiada prawdzie. Potrafi być wybuchowy.

Kukiz liderem rankingu zaufania. Komorowski i Duda tuż za nim z identycznym poparciem

Paweł Kukiz – występujący po raz pierwszy w badaniu CBOS – jest liderem rankingu zaufania polityków; ufa mu 58 proc. Polaków. Kolejne miejsce...

zobacz więcej

W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” zaznaczył, że nie jest żadnym produktem speców od marketingu politycznego. – Wyszkoliło mnie kilka tysięcy uściśniętych dłoni, tysiące ludzi, z którymi rozmawiałem w ponad 240 powiatach, które odwiedziłem. Oni szkolą znacznie skuteczniej niż specjaliści od marketingu – wyjaśnił.

Duda stwierdził, że obraz grzecznego człowieka bierze się stąd, iż zawsze stara się podchodzić do ludzi z szacunkiem.

– Tak mnie wychowano i taki jestem, ale czy to wada? – pytał. Jednocześnie prezydent elekt zapewnił, że wizerunek spokojnego, ułożonego prawnika nie do końca odpowiada prawdzie. Potrafi być wybuchowy. – Jeżeli ktoś myśli, że jestem spokojniutki i grzeczniutki to się myli. Czasem człowiek eksploduje, no trudno – zdradził.

„Myślałem, że jestem potworem”

Natomiast to, co go rozśmieszyło w kampanii, to próba rysowania innego wizerunku przez niektóre media. – Śmieję się z tego, bo najpierw myślałem, że jestem potworem, którym należy straszyć ludzi, bo będę wsadzał do więzień, kamienował ludzi, zrobię tu Teheran i średniowiecze. To nie zadziałało, Polacy nie dali się przestraszyć – stwierdził.

Zdradził, że święty nie był. – Był czas, kiedy tłukłem się chyba z każdym w klasie, bo szybko wyrosłem i nie dawałem sobie w kaszę dmuchać – przyznał prezydent elekt, ale zapewnił, że zawsze był wrażliwym człowiekiem. Bardzo przeżył katastrofę smoleńską. – Ci, którzy nigdy nie uronią łzy, wcale nie są twardzielami. To raczej nieszczęśni ludzie wyprani z uczuć. Bycie facetem, bycie silnym człowiekiem nie oznacza, że jesteś emocjonalnym kaleką – dodawał nowy prezydent w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.

Był czas, kiedy tłukłem się z chyba z każdym w klasie, bo szybko wyrosłem i nie dawałem sobie w kaszę dmuchać

Zawód: pierwsza dama. Zarobki zero złotych, bez składek do ZUS-u. „Pierwsza Niewolnica RP”

Na pięć lat rzuca wszystko. Swoją pracę, obowiązki, rozwój zawodowy i staje się „żoną swojego męża”, która pełni funkcję reprezentacyjną. Mimo że...

zobacz więcej

Nie jesteśmy światowym mocarstwem

Prezydent elekt zapewnił, że jego ambicją jest sprawienie, by z Polską liczono się na świecie. Jak twierdzi, fakt pominięcia naszego kraju w negocjacjach pokojowych w Mińsku nie świadczy o nas najlepiej. – Wiem, że w ciągu jednej kadencji nie dogonimy potęg Europy, wiem, że nie jesteśmy światowym mocarstwem, ale to nie znaczy, że mamy się wyzbyć swoich ambicji. Chciałbym byśmy byli krajem cenionym – zaznaczył w magazynie „Rzeczpospolitej”.

Andrzej Duda zapewnił, że będzie się spotykał z przedstawicielami wielu środowisk, ale to nie oznacza, że będzie się zgadzał na ich postulaty. Jak podkreślił za jego kadencji nie ma szans na wprowadzenie małżeństw homoseksualnych.

Nie zalegalizuje związków partnerskich

– Nie zgadzam się na małżeństwa jednopłciowe ani nie widzę powodów, by legalizować związki partnerskie – uciął. Stwierdził, że zgodzi się na „uznanie statusu osoby najbliższej, która mogłaby choćby dowiadywać się w szpitalu o stan zdrowia czy odbierać korespondencję”.

Nowy prezydent zdradził, że zna osoby homoseksualne. – Są dla mnie po prostu ludźmi. Ich orientacja nie ma dla mnie znaczenia – wyjaśnił i dodał, że nie w jego kancelarii nikt nie będzie pytał kandydatów do pracy o orientację seksualną.

– Sprawdzę kwalifikacje, fachowość. Oczywiście nie wyobrażam sobie, żeby mi ktoś półnagi paradował po kancelarii, ale przekraczanie norm obyczajowych jest niesmaczne bez względu na orientację – przyznał Duda.

źródło:
Zobacz więcej