Komorowski na Westerplatte: w Europie są siły, które dążą do utrzymania sąsiadów w wasalnej zależności

– W tym miejscu pragnę więc oddać hołd wszystkim, którzy walczyli przeciwko nazistowskiej agresji – powiedział prezydent Bronisław Komorowski w czasie obchodów 70. rocznicy zakończenia drugiej wojny światowej, które odbyły się w czwartek w nocy na Westerplatte. W czasie przemówienia w mocnych słowach odniósł się także do sytuacji na Ukrainie.

Prezydent wita w Gdańsku: tu zaczęto zrywać „żelazną kurtynę”

zobacz więcej

Na obchodach obecni byli m.in. prezydenci Bułgarii, Chorwacji, Cypru, Czech, Estonii, Litwy, Rumunii i Ukrainy, premier Słowacji, a także sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon oraz szef Rady Europejskiej Donald Tusk. W imieniu przedstawicieli państw przybyłych na Westerplatte złożono wspólny wieniec pod pomnikiem Obrońców Wybrzeża.

Dwa totalitaryzmy

Uroczystości rozpoczęły się tuż przed północą. Jego głównym elementem było przemówienie wygłoszone przez prezydenta Komorowskiego. Jak zaznaczył, na Westerplatte 1 września 1939 roku armatnie salwy z pancernika „Schleswig-Holstein” obwieściły początek drugiej wojny światowej. Jak zaznaczył Komorowski, wybuch wojny poprzedziła i umożliwiła współpraca dwóch totalitaryzmów: hitlerowskiego i stalinowskiego.

– Symbolem tej współpracy jest umowa z sierpnia 1939 roku, w Polsce zwana umową Ribbentrop-Mołotow, na świecie znana jako umowa Hitler-Stalin. Tutaj na Westerplatte polski żołnierz rozpoczął walkę, którą ręka w rękę z alianckimi sojusznikami toczył do samego końca wojny na Zachodzie, na Wschodzie i w Afryce od 1939 do maja 1945 roku – powiedział Komorowski.

teraz odtwarzane
Komorowski na Westerplatte

Trwająca ciągle wojna na Ukrainie nie pozwala nam jednak zapomnieć, że w Europie są jeszcze siły, które przywołują wspomnienie najczarniejszych okresów XX-wiecznej historii Europy

Prezydent o obchodach na Westerplatte: chcę zgasić wątpliwości i dyskusję idącą w złą stronę

– Chcę zgasić wątpliwości i dyskusję idącą w złą stronę – powiedział we wtorek w radiu Tok FM Bronisław Komorowski. Prezydent uważa, że...

zobacz więcej

– W tym miejscu pragnę więc oddać hołd wszystkim, którzy walczyli przeciwko nazistowskiej agresji, wszystkim żołnierzom antyhitlerowskiej koalicji, którzy przyczynili się do zwycięstwa w maju 1945 roku. Pragnę też uczcić pamięć wszystkich ofiar tej strasznej wojny, niezależnie po której stronie wojennej barykady ginęli – powiedział prezydent.

Wspólny europejski dom

Wiele miejsca Komorowski poświęcił obecnej sytuacji w Europie.

– Miejsce Ukrainy i innych państw Europy Wschodniej, o ile tego zechcą i będą na to gotowe, jest w naszym wspólnym europejskim domu – oświadczył.

– Trwająca ciągle wojna na Ukrainie nie pozwala nam jednak zapomnieć, że w Europie są jeszcze siły, które przywołują wspomnienie najczarniejszych okresów XX-wiecznej historii Europy, które nadal operują logiką stref wpływów, dążą do utrzymania sąsiadów w wasalnej zależności, nie respektując cywilizowanych zasad prawa i stosunków między narodami – mówił prezydent.

teraz odtwarzane
Komorowski o Ukrainie na Westerplatte



Godne życie

Jak zaznaczył, to na naszych oczach, gdy kolejny naród zademonstrował swoje pragnienie połączenia się z Europą, ujawniając pragnienie normalnego, godnego życia w warunkach większej wolności, odpowiedzią silniejszego sąsiada było użycie siły oraz siłowa zmiana granic.

– Tego w Europie nie praktykowano właśnie od 1945 roku. To dlatego trudno jest nam dzisiaj radośnie świętować fakt, że 70 lat temu w Europie zakończyła się II wojna światowa – podkreślił polski prezydent.

Prezydent Komorowski podpisał ustawę o ustanowieniu święta państwowego, Narodowego Dnia Zwycięstwa, na 8 maja, jako datę upamiętnienia zakończenia II wojny światowej. Zgodnie z czasem środkowoeuropejskim podpisana została wtedy kapitulacja sił zbrojnych III Rzeszy, która kończyła trwającą od 1 września 1939 r. wojnę w Europie.

teraz odtwarzane
Prezydent wita w Gdańsku: tu zaczęto zrywać „żelazną kurtynę”

źródło:

Zobacz więcej