„Trzeba zlikwidować publiczną służbę zdrowia, niech ludzie sami sobie pomagają”

– Obecny system opieki zdrowotnej, w którym wszyscy składają się na leczenie innych to czysty komunizm. W tej telewizji pokazywał pan, że ludzie zebrali na jakąś dziewczynkę kilka milionów. W normalnych krajach leczenie jest tańsze, bo nie ma państwowej służby zdrowia. Pomyślmy jak bogaci byśmy byli, gdybyśmy nie płacili na te wszystkie potwory i moglibyśmy pomóc naszym krewnym i znajomym, dając im z własnej kieszeni – tak Janusz Korwin-Mikke w „Dziś wieczorem” w TVP Info przedstawiał swoją wizję leczenia po likwidacji państwowej służby zdrowia.

Debata kandydatów na prezydenta w TVP1 [RELACJA]

Przez 90 minut 10 kandydatów odpowiadało na pytania Krzysztofa Ziemca w specjalnej debacie TVP1. Zobacz, jak relacjonowaliśmy to wydarzenie minuta...

zobacz więcej

Samopomoc medyczna

Najwięcej emocji u kandydata wzbudziła dyskusja na temat finansowania służby zdrowia. Janusz Korwin-Mikke przekonywał, że „obecny system opieki zdrowotnej, w którym wszyscy składają się na leczenie innych to czysty komunizm”. Twierdził, że w Polsce są jedne z największych cen leków i usług medycznych. – W tej telewizji pokazywał pan, że ludzie zebrali na jakąś dziewczynkę kilka milionów. W normalnych krajach leczenie jest tańsze, bo nie ma państwowej służby zdrowia – próbował przekonać prowadzącego.

Jego zdaniem także państwowa służba zdrowia powinna być zlikwidowana. – Pomyślmy, jak bogaci byśmy byli, gdybyśmy nie płacili na te wszystkie potwory i moglibyśmy pomóc naszym krewnym i znajomym, dając im z własnej kieszeni – mówił Janusz Korwin-Mikke.

Polityk twierdził, że pieniądze na państwową służbę zdrowia przejmują „bandy złodziei”. Receptą na to, byłaby większe zaangażowanie społeczeństwa w pomoc. Na pytanie skąd chory wziąłby np. 750 tys. zł na leczenie białaczki, odparł: – Pożyczyć od znajomych, klub założyć np. fundację.

W podobny sposób wg. Korwin-Mikkego miałby wyglądać budowa małych dróg powiatowych, gdzie na inwestycję składaliby się mieszkańcy.

Kukiz po debacie obraził się na Korwin-Mikkego? „Umów należy dotrzymywać”, „Prawie jak Rosja 17.09.1939”

– Z „przyczajki” wali w swojego najlojalniejszego sojusznika – w taki sposób Paweł Kukiz na Facebooku zaatakował swojego rywala w wyścigu o fotel...

zobacz więcej

„Wszystkie związki na Powązki”

Korwin-Mikke pytany o reakcję na słowa Piotra Dudy (szefa NSZZ „Solidarność”), który powiedział, że jak go spotka, to da mu w twarz, odparł: – Pan Piotr Duda jest typowym bossem związkowym a tacy ludzie, w normalnych krajach siedzą w więzieniach.

Zdaniem polityka, Piotr Duda „wziął łapówę dwa miliardy złotych od pani Kopacz, żeby siedział cicho do wyborów, a 1 stycznia kopalnie się pozamyka”. – Zawarł umowę z kobietą, która strzelała. Z rządem, który strzelał do górników. Sprzedał kopalnie. Wziął pieniądze za to, żeby górnicy siedzieli cicho, aż skończą się wybory parlamentarne. To jest przekupstwo – mówił.

Według niego kopalnie powinny być sprywatyzowane. – Przecież kopalnie prywatne dają sobie świetnie radę – twierdził, wskazując, że właśnie za brak zgody związków zawodowych na prywatyzację kopalni, Duda winien siedzieć w więzieniu. – Pan Duda zdradził tych ludzi. Jest oszustem. Związek między działaczem związkowym a robotnikiem jest taki sam jak między feministką a kobietą, mniej więcej – dodał.

Przekonywał, że trzeba likwidować związki zawodowe, a działaczy związkowych, którzy by protestowali należałoby „wsadzać do kryminału”. – Wszystkie związki na Powązki – rzucił w pewnym momencie.

teraz odtwarzane
„Jeśli kopalnie zostaną sprywatyzowane, to ludzie będą mieli pracę”

Kukiz do Korwin-Mikkego: jeżeli pan zostanie królem, to ja się z wyborów wycofam. Zobacz całą debatę TVP1

Ostra krytyka konkurentów, surowa ocena sytuacja w Polsce i zaskakujące gadżety: tak wyglądała debata prezydencka w TVP1. Kandydaci dyskutowali w...

zobacz więcej

Kultura z piwnicy

Janusz Korwin-Mikke snuł wizję państwa pod swoim przywództwem. Jak mówił podatki miałyby być przeznaczone na wojsko i policję. Ma też swoją wizję rozwiązywania problemów kultury. – Jeżeli pan mi zabierze 1 tys. zł na kulturę, to kultura straci, a nie zyska. Bo jak ja mam 1 tys. zł, to kupię obraz czy książkę, pójdę do kina, teatru czy muzeum. Jak pan zabierze mi 1 tys. zł, to na początek 400 zł pójdzie na pensje urzędników ministerstwa kultury – wyjaśniał Korwin-Mikke.

Nie dał się przekonać, że są rzeczy, instytucje, na które całe społeczeństwo powinno się składać – np. Muzeum Narodowe. Jego zdaniem jest ono „grobem sztuki”. – W piwnicach Muzeum Narodowego jest chyba z 15 tys. obrazów, których nikt nigdy nie oglądał. Są zgromadzone, kupione i gniją w piwnicach. To jest grób sztuki. I biedne dzieci przepędza się przez te sale i one oglądają to, albo nie. Mówię to po to, żeby te obrazy wyjąć z piwnic i sprzedać ludziom. Wtedy wisiałby na ścianie – mówił wskazując, że wystawy dzieł sztuki ogląda niewielka ilości „snobów sztuki”.

teraz odtwarzane
„Musimy zwiększyć wydatki na wojsko i policję”

źródło:
Zobacz więcej