Planowali brutalne porwanie dla okupu syna jednego z najbogatszych Polaków. Trafili do aresztu i… zostali zwolnieni

Planowali brutalne porwanie dla okupu (fot. TVP)

„Wiadomości” TVP1 dotarły do nagrania, na którym trzech mężczyzn ustala szczegóły brutalnego porwania syna bardzo zamożnego Polaka. Wszystko miało wyglądać na akcję Centralnego Biura Śledczego. Chłopak miał być potem przetrzymywany w trumnie. Napad jednak udaremniono, a przestępców zatrzymano. Tyle że, na polecenie prokuratury, szybko wypuszczono.

Porywacze 25-latka w rękach policji

Porwali 25-latka, zamknęli w piwnicy i przez dwa dni brutalnie się nad nim znęcali – dusząc, podtapiając w wannie i rażąc prądem jego genitalia....

zobacz więcej

Do przestępstwa miało dojść kilkanaście dni temu. Na nagraniach, do których dotarli dziennikarze „Wiadomości” TVP1, trzech mężczyzn ustala szczegóły brutalnego porwania syna bardzo zamożnego Polaka.

Wiedzą, że młody mężczyzna, dla bezpieczeństwa, ma wszczepionego GPS-a. Planują, jak się pozbyć urządzenia, żeby nie dało się namierzyć chłopaka: „Detektorem metalu i nożem się chlaśnie go i mu się wyjmie to. I się wsadzi kurierowi ku.. i po całej Polsce będzie latał”.

Wiadomość o planowanej akcji dotarła do ojca chłopaka. – Dowiedziałem się od osób, które były do tego namawiane, żeby wspólnie dokonać porwania – opowiada. „Wiadomości” TVP1 odnalazły człowieka, który według biznesmena miał stać za przygotowaniami uprowadzenia. To pracownik firmy, która należy do przedsiębiorcy i którego głos, zdaniem tego ostatniego, słychać na nagraniach. – To są bzdury, panowie. To są jakieś kłamstwa – zaprzeczył w rozmowie z dziennikarzem TVP.

Kraków: koniec gehenny porwanej kobiety

zobacz więcej

Z rozmów przestępców wynika, że porwany miał być przetrzymywany w trumnie. „Trumnę kupić i będzie miał wygodnie chu..., frajer” – mówią. To miała być inscenizowana akcja Centralnego Biura Śledczego. Na nagraniu słychać, jak ustalają, czego potrzebują. Wymieniają: naszywki CBŚ, atrapy broni. „Wiadomości” ustaliły, że chcieli zażądać kilku milionów złotych okupu.

Wszyscy, których głosy słychać na nagraniach, zostali zatrzymani na polecenie prokuratury i, co zadziwiające, niemal od razu wypuszczeni.

Śledczy Prokuratury Okręgowej w Elblągu nie chcieli zabrać głosu w tej sprawie przed kamerą. Zasłaniają się „delikatnością” prowadzonego postępowania. Nie udało się więc ustalić, dlaczego ludzie, którzy planowali porwanie, są dzisiaj na wolności.

źródło:
Zobacz więcej