„Mówię: UPA odpowiada za ludobójstwo Polaków. Ukraińcy, ścigajcie mnie!”

– Niepokoi mnie, że polskie władze milczą, gdy co chwila władze ukraińskie gloryfikują Ukraińską Powstańczą Armię – mówił w „INFOrozmowie” Leszek Miller, lider SLD. Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła w czwartek ustawę, która uznaje prawny status uczestników walk o niezależność kraju w XX wieku, w tym członków Ukraińskiej Armii Powstańczej. Projekt ustawy wniósł syn komendanta UPA Jurij Szuchewycz.

Za przyjęciem ustawy opowiedziało się 271 deputowanych w 450-osobowym ukraińskim parlamencie. „Państwo uznaje, że bojownicy o wolność w XX wieku odegrali główną rolę w odrodzeniu ukraińskiej państwowości, proklamowanej 24 sierpnia roku 1991” – głosi przyjęta ustawa. Zakłada ona też karanie wszystkich tych, którzy okazywaliby lekceważenie dla weteranów lub negowali celowość ich walki.

Ukraiński parlament uznał członków UPA za „bojowników za wolność”. W dniu wizyty Komorowskiego

Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła w czwartek ustawę, która uznaje prawny status uczestników walk o niezależność kraju w XX wieku, w tym członków...

zobacz więcej

„Polska władza powinna zareagować”

Leszek Miller zauważył, że ustawa ta została przyjęta kilka godzin po obecności polskiego prezydenta Bronisława Komorowskiego w parlamencie ukraińskim. – Dzisiaj pan Komorowski został potraktowany szczególnie. Po jego wystąpieniu, kilka godzin później ten sam parlament przyjął ustawę o oddaniu czci wszystkim, którzy walczyli o wolność Ukrainy, ale tam też jest UPA – mówił.

Odniósł się także do założenia o karaniu tych, którzy okazywaliby lekceważenie. – To ja się nazywam Leszek Miller i uważam, że UPA ponosi odpowiedzialność za ludobójstwo na Polakach. Ukraińcy ścigajcie mnie – mówił. I dodał, że w Polsce dawniej nie mówiono o Katyniu, żeby nie urazić ZSRR. – Dzisiaj wykładnia jest taka: nie mówmy o Wołyniu, bo to nam popsuje stosunki z Ukrainą. Autorzy tamtych wydarzeń, ich spadkobiercy są wynoszeni na pomniki. Polska władza powinna zareagować, wyrazić swoją opinię, bo inaczej powstaje wyobrażenie, że dla poprawności politycznej Polska zapomina o 100 tys. zamordowanych okrutnie dzieciach, kobietach, mężczyznach na Wołyniu – powiedział. I dodał, że prezydent Petro Poroszenko będąc w Polsce i przemawiając w parlamencie nie powiedział na ten temat ani słowa.

Prokuratura „przecina spekulacje i domysły”. Ujawnia stenogramy rozmów z kokpitu tupolewa

Naczelna Prokuratura Wojskowa opublikowała dwie ekspertyzy zawierające m.in. zapis rozmów z kokpitu Tu-154M. Jest wśród nich ta sama opinia, którą...

zobacz więcej

NPW ucina spekulacje nt. stenogramów

Miller w programie pytany był także o ujawnione przez prokuraturę stenogramy z kokpitu tupolewa. Jak stwierdził, skoro do mediów wyciekło część nagrań, to nie było na co czekać. - Im szybciej - tym lepiej - powiedział.

Naczelna Prokuratura Wojskowa zdecydowała się na ujawnienie 200 stron dokumentów, stenogramu i opinii biegłych, by uciąć wszystkie spekulacje medialne na temat tego, co działo się w kabinie pilotów podczas feralnego lądowania w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku samolotu Tu-154.

źródło:
Zobacz więcej