Rosja szuka haków na Poroszenkę. Do fabryki „króla czekolady” weszli śledczy

Najazd FSB na fabryki Roshen w Rosji (fot. PAP/EPA/SERGEI KOZLOV/wikipedia.org)

Najazd Federalnej Służby Bezpieczeństwa na fabryki Roshen w Rosji. Służby przeszukały należącą do prezydenta Ukrainy fabrykę cukierków w Lipiecku w zachodniej części kraju. Śledczy chcieli znaleźć dowody na ewentualne oszustwa podatkowe.

Poroszenko: nie będzie pokoju – będzie stan wojenny

– Jeśli bojownicy w Donbasie nie wstrzymają ognia, to będzie stan wojenny – powiedział prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. O północy czasu...

zobacz więcej

Rosyjski Komitet Śledczy zarzucił władzom fabryki, że w latach 2012-2013 wyłudziły od państwa 180 milionów rubli w ramach zwrotu podatku. Firma Roshen Petra Poroszenki wydała specjalne oświadczenie w sprawie przeszukania pisząc, że „taka inspekcja podatkowa jest nielegalna i nie można jej tolerować”. Według władz korporacji, policyjna akcja została przeprowadzona bez uprzedzenia i doprowadziła do wstrzymania produkcji w fabryce w Lipiecku.

Prezydent i oligarcha

Petro Poroszenko, zanim został prezydentem Ukrainy, nazywany był „królem czekolady". Należąca do niego korporacja Roshen jest największym ukraińskim producentem wyrobów cukierniczych. Firma – niegdyś oczko w głowie ukraińskiego oligarchy jest do niego coraz większą przyczyną kłopotów. Poroszenko wielokrotnie wystawiał się m.in. na ostrą krytykę za prowadzenie interesów z Rosjanami i posiadanie tam zakładów przemysłowych.

Jeszcze przed wyborami Poroszenko ogłosił, że po zwycięstwie pozbędzie się wszystkich swoich aktywów biznesowych z wyjątkiem telewizji 5. Kanał. Zdaniem krytyków idzie mu to wyjątkowo opornie.

To nie jedyne interesy obecnego prezydenta. Petro Poroszenko jako biznesmen działał także m.in. w branży stoczniowej, motoryzacyjnej i medialnej. Od wielu lat notowany jest w rankingach najbogatszych Ukraińców, a jego majątek oszacowano na ponad 1 mld dolarów.

źródło:
Zobacz więcej