RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Ta śmierć wstrząsnęła nawet gangsterami. Zarzuty zabójstwa dla „Wojtasa” z „Mokotowa”

To gang mokotowski brutalnie zamordował w 2002 r. dwóch mieszkańców Piaseczna „Maksa” i „Postka” – dowiedział się portal tvp.info ze źródeł w prokuraturze. O tej śmierci w półświatku opowiadano przez lata ze strachem. Nawet najbardziej zatwardziali bandyci mówili, że zostali wyjątkowo brutalnie zamordowani przez „Mokotów”. Zarzuty zabójstwa usłyszał osławiony boss gangu mokotowskiego Wojciech S. ps. Wojtas vel Kierownik i jeden z jego wspólników.

Kolejny cios w gang „Bukaciaka”. 15 osób za kratami

Piętnastu członków gangu Rafała B. ps. Bukaciak zatrzymali w ostatnich dniach policjanci – dowiedział się portal tvp.info. Wszyscy członkowie bandy...

zobacz więcej

W lipcu 2014 r. prokuratura ujawniła, że w okolicach Konstancina znaleziono dwa ciała. To dwaj mieszkańcy Piaseczna o pseudonimach „Maks” i „Postek”. Zdaniem śledczych mieli być związani z grupą przestępczą kierowaną przez Marka K. ps. Muł, lokalnego watażki z Piaseczna. Zginęli w czasie wojny gangów z dwóch sąsiadujących miast. Ich śmierć miała być rzekomo zemstą za porwania i zamordowanie Heliosa B. – Wiemy już, że obaj zostali zwabieni na spotkanie w okolicach Karczmy Słupskiej (obecnie Sowa i Przyjaciele – przyp. red.) uważanej za centralę gangu mokotowskiego. Następnie siłą wrzucono ich do samochodów i wywieziono w okolice Konstancina. Tam w odludnym miejscu byli torturowani. W końcu zamordowano ich i zakopano we wspólnej mogile ukrytej w lokalnym parku krajobrazowym – opowiada tvp.info jeden ze śledczych.

W tym śledztwie zatrzymano Sławomira B. z gangu mokotowskiego oraz dowieziono do prokuratury z aresztów sześciu innych mężczyzn. Wiadomo, że śledczy przedstawili im zarzuty dokonania dwóch zabójstw, pomocnictwa w morderstwach oraz trzech uprowadzeń ze szczególnym udręczeniem. Nieoficjalnie portal tvp.info ustalił, że zarzuty zabójstwa usłyszał Wojciech S. ps. Wojtas vel Kierownik. Z kolei Rafał B. miał usłyszeć zarzuty uprowadzenia ze szczególnym udręczeniem. Prokuratura nie chciała potwierdzić, czy B. współpracował ze śledczymi w sprawie zabójstwa „Maksa” i „Postka”.

Siłą wrzucono ich do samochodów i wywieziono w okolice Konstancina

Przełomowe zatrzymania ws. gangu „obcinaczy palców”. Są zarzuty za zabójstwo porwanego chłopaka

Śledczym stołecznej prokuratury apelacyjnej udało się przełamać zmowę milczenia członków gangu „obcinaczy palców”. Dzięki temu, jak ustalił portal...

zobacz więcej

Wojna na obrzeżach stolicy

Wiadomo, że na początku lat 2000 gang z Piaseczna współpracował z bandą „Mutantów” (grupą odpowiedzialną m.in. za śmierć policjanta w Parolach w 2002 r. i dwóch antyterrorystów w Magdalence w 2003 r.). Gang z Konstancina, z którym związany był Rafał B., współpracował zaś z silną strukturą mafijną – gangiem mokotowskim. Za sprawą tych bandyckich aliansów w latach 2000-2003 doszło w Warszawie i okolicach do serii strzelanin, w których zginęło kilkanaście osób, a co najmniej drugie tyle zaginęło bez śladu.

Właśnie ofiarami tej wojny mieli paść wspomniani „Postek” i „Maks”. O ich śmierci w półświatku opowiadano przez lata ze strachem. Nawet najbardziej zatwardziali bandyci mówili, że zostali wyjątkowo brutalnie zamordowani przez „Mokotów”. Krążyła nawet opowieść, że jeden z konających został zasypany w mogile jeszcze żywy.

Mechanik czy killer

Głównym podejrzanym jest 40-letni Wojciech S. ps. Wojtas vel. Kierownik. Ten mechanik silników samochodowych z warszawskiego Mokotowa był, zdaniem prokuratury, jednym z inicjatorów stworzenia gangu porywającego ludzi dla okupu. Pod koniec 2002 r. miał wejść w komitywę z Grzegorzem K. ps. Ojciec i razem stworzyli gang kidnaperów. W październiku 2004 r. „Wojtas” brał udział w próbie porwania niejakiego „Siwego”. Mężczyzna ten współpracował z wymiarem sprawiedliwości i prawdopodobnie miał zniknąć na zawsze. Moment porwania widzieli policjanci, którzy przypadkiem byli w okolicy. Wojciech S. trafił do aresztu, który opuścił po roku.

Z informacji operacyjnych policji wynika, że razem z Arturem N. ps. Archi byli zaufanymi bossów gangu mokotowskiego: „Korka” i „Daksa”. Mieli nawet realizować zdania specjalne, w tym kierować potyczkami z konkurentami.

„Bukaciak” z zarzutami ws. zabicia dwóch osób w Dębówce

Rafał B. pseud. Bukaciak, domniemany boss gangu z Konstancina, usłyszał zarzuty popełnienia dwóch morderstw. Ciała ofiar wykopano w kwietniu w...

zobacz więcej

W półświatku Wojciech S. uchodzi za specjalistę od mokrej roboty. To on, według policjantów, miał kierować wojną gangu mokotowskiego z innymi bandami stołecznego podziemia kryminalnego. Przypisuje mu się także udział w grupie, która planowała na przełomie 2007 i 2008 roku zamachy na prokuratorów i policjantów rozpracowujących gang mokotowski. Na celowniku gangsterów znalazło się dwóch ostrołęckich i dwóch warszawskich prokuratorów oraz policjanci z CBŚ. Gangsterzy chcieli nawet porwać jednego z oficerów CBŚ, aby torturami wymusić wszystko, co wie o sprawie. Później policjant zostałby brutalnie zamordowany.

Desperat z Konstancina

Rafał B. to gangster z cienia półświatka. W 2010 r. wyszedł z więzienia, w którym spędził kilka lat m.in. za wymuszenia haraczy i rozboje. Po wyjściu na wolność oficjalnie razem z Łukaszem A. zaczął prowadzić warsztat samochodowy. W półświatku pojawiły się informacje, że źle traktuje swoich dawnych kolegów z kryminalnego podziemia. Jednocześnie to właśnie „Bukaciak” miał przejąć kontrolę nad niedobitkami gangu „Szkatuły”, który był jego bliskim kompanem.

Rozpracowywana przez stołeczną prokuraturę apelacyjną grupa Rafała B. ps. Bukaciak, czuła się przez wiele miesięcy ubiegłego roku niemal bezkarna, bo w Konstancinie nikt nie chciał zeznawać w sprawie zastraszeń czy haraczy. Sytuacja zaczęła się zmieniać, gdy 6 września 2013 r. zatrzymano Rafała B. oraz dwóch jego kompanów. Całej trójce przedstawiono zarzuty dotyczące wymuszeń rozbójniczych.

Na początku grudnia 2013 r. policjanci odkryli w garażu w Konstancie-Jeziornie przestępczy arsenał zawierający 26 sztuk broni, w tym szturmowe kałasznikowy, skorpiony i pistolety CZ z tłumikami. W lipcu 2014 r. Rafał B. usłyszał zarzuty popełnienia dwóch morderstw. Ciała ofiar wykopano w kwietniu 2014 r. w miejscowości Dębówka (woj. mazowieckie) nad Wisłą.

Zgrzewarka pogrążyła handlarzy narkotyków. Kompani „Bukaciaka” oskarżeni

Prokuratura oskarżyła o handel narkotykami trzech mieszkańców Wielkopolski, którzy zaopatrywali w marihuanę gang Rafała B. ps. Bukaciak –...

zobacz więcej

Rozbity gang

Od września 2013 zatrzymano w sumie 50 osób związanych z grupą „Bukaciaka”. Wciąż trwają poszukiwania kolejnych ofiar działalności Rafała B. Z zeznań skruszonych członków jego grupy wynika, że w ciągu 15 lat w bandyckich porachunkach, z którymi mogą być powiązani, zginęło lub zniknęło kilkanaście osób – głównie związanych z gangami piaseczyńskim, mokotowskim i grupą z Konstancina.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej