Każda kontrola u przedsiębiorcy ma kończyć się karą? Minister finansów: nigdy nie było takiego dokumentu

Nie było instrukcji ministerstwa finansów wzywającej do większego karania przedsiębiorców – przekonywał Mateusz Szczurek. – To była notatka sporządzona właściwie przez nie wiadomo kogo. Nie jest to oficjalne rozporządzenie, dyrektywa, czy wytyczna – mówił minister finansów w programie „Polityka przy kawie”.

Szczurek: ordynacja podatkowa to praca na następne dwa lata

zobacz więcej

Na początku marca Związek Przedsiębiorców i Pracodawców doniósł do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez ministra Szczurka oraz innych funkcjonariuszy publicznych Ministerstwa Finansów, m.in. wiceministra Kapicę. Według ZPP przedstawiciele Ministerstwa Finansów mieli przekroczyć swoje uprawnienia, nakłaniając pracowników Izb Skarbowych do takiego prowadzenia kontroli, by kończyły się one zakładaniem na przedsiębiorców kar finansowych.

„Kontrola ma przynosić wpływy budżetowe”

Dowodem w sprawie ma być notatka „Protokół z narady naczelników urzędów skarbowych województwa opolskiego z dnia 4 listopada 2014 r. w Izbie Skarbowej w Opolu”, która została przekazana do ZPP z anonimowego źródła. Wynika z niej, że Ministerstwo Finansów wymaga od urzędów skarbowych, by prowadziły kontrole skarbowe w taki sposób, by jak najczęściej kończyły się karami finansowymi dla podatników. Czytamy w niej, że „Ministerstwo Finansów stwierdziło, że mało urzędów skarbowych decyduje się na kontrole koordynowane. W województwie opolskim taką kontrolę przeprowadził zaledwie jeden Urząd w Namysłowie”, a także, że: „MF dokonało analizy podmiotowej urzędów skarbowych - urzędy skarbowe, które będą miały najwyższy procent kontroli negatywnych w skali kraju, zostaną pozbawiane pracowników kontroli podatkowej (pozostanie tam np. jedynie 2 kontrolujących)”.

Wg. protokołu ministerstwo wzywa do zmiany toku myślenia w sprawie kontroli podatkowych: „nie ma kontroli w celach prewencyjnych, kontrola ma przynosić wpływy budżetowe”.

Minister Szczurek zaprzeczał, że taki dokument istnieje. – Nigdy nie było takiego dokumentu. W administracji podatkowej pracują dziesiątki tysięcy osób stąd też przecieki, notatki dowolnego rodzaju mogą się pojawiać. Sednem sprawy jest zmiana podejścia do czynności kontrolnych – mówił na antenie TVP 1.

Doniesienie do prokuratury na ministra finansów. Resort nakłaniał do kontrolowania przedsiębiorców?

Do warszawskiej prokuratury wpłynęło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez ministra finansów Mateusza Szczurka. O przekroczenie uprawnień...

zobacz więcej

„Chodzi o to aby kontroli było mniej”

Minister wyjaśnił, że ta zmiana ma przede wszystkim zmniejszyć liczbę kontroli, a więcej pracy mają wykonywać analitycy. – Chodzi o to, aby tych kontroli było mniej. Jeżeli kontrola idzie do przedsiębiorcy i nie znajduje nic, to znaczy, że nie była potrzebna i nawalił ktoś wcześniej. Niewłaściwie wycenił to ryzyko. – mówił. I dodał, że w 2014 roku kontroli podatkowych było 70 tysięcy. To o 30 tys. mniej niż rok wcześniej. – To się działo z pożytkiem dla przedsiębiorców – ocenił minister.

Jego zdaniem, protest Związku Przedsiębiorców i Pracodawców przeciwko zmniejszeniu kontroli jest kuriozalny. – W idealnym świecie kontroli nie ma, bo wszyscy wypełniają obowiązki z jednej strony chętnie, z drugiej prawo jest takie, że nikt nie ma wątpliwości, jak je wykonywać. Kontrola, która jest ostatecznością, powinna trafiać jedynie do tych, którzy tego wsparcia potrzebują i nie reagują na czynności sprawdzające jak mail, czy telefon – mówił.

źródło:
Zobacz więcej