RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Starcia z policją w Legionowie. Mieszkańcy protestowali po śmierci 19-latka. „Rafał zginął za gram marihuany”

Powybijane szyby, zniszczona elewacja, wybuchy petard i latające w stronę policjantów butelki. Kilkuset mieszkańców podwarszawskiego Legionowa protestowało przed miejscową komendą przeciwko wydarzeniom sprzed kilku dni, kiedy to podczas interwencji policji zmarł 19-latek. W niedzielę doszło do zamieszek, policjanci musieli użyć armatki wodnej. – Chcemy zawieszenia funkcjonariuszy, którzy wtedy interweniowali – powiedział TVP Info Piotr Krasicki, ojczym nastolatka. Późnym wieczorem sytuację opanowano.

„Śmierć policji”. Zamieszki w USA po zastrzeleniu czarnoskórego nastolatka

Zamieszki, splądrowane sklepy i wybite szyby w samochodach. Protest przeciwko zastrzeleniu przez policjanta nieuzbrojonego czarnoskórego 18-latka w...

zobacz więcej

– Policja działa opieszale w wyjaśnianiu sprawy. Przez tydzień nikt nie pomógł mnie, ani mojej żonie, która przeżywa traumę. Nie zaproponowano nam psychologa. Żona nawet nie była w stanie tu przyjść – mówił wieczorem TVP Info ojczym 19-latka. – Chcemy, aby śledztwo w sprawie śmierci Rafała przejęła prokuratura w Warszawie – dodał.

„To nie był diler”

Piotr Krasicki bronił syna. – Rafał nie był dilerem, on tylko poszedł kupić gram marihuany, który w trakcie zatrzymania połknął. Dziś chcieliśmy oddać mu hołd – podkreślił ojczym chłopaka.

teraz odtwarzane
Ojczym Rafała w TVP Info: nikt nam nie pomaga

Człowieku, za gram marihuany zginął chłopak. Chcemy zawieszenia tych ludzi

Wcześniej przed Komendą Powiatową Policji w Legionowie doszło do poważnych zamieszek. Ulice w pobliżu zostały całkowicie zablokowane. Spokojny początkowo protest po śmierci 19-latka, zmienił się w regularną bitwę z policją. W stronę komendy i funkcjonariuszy poleciały kamienie i szklane butelki. Wybuchały petardy. Powybijane zostały szyby w budynku.

„Atak zadymiarzy”

Oddziały prewencji policji musiały użyć gazu. Na miejscu pojawiła się też armatka wodna. – Wśród kilkuset protestujących zebrała się grupa chuliganów, która zaatakowała policjantów – mówił TVP Info st. asp. Mariusz Mrozek, rzecznik prasowy Komendanta Stołecznego Policji. – Jeden z funkcjonariuszy odniósł obrażenia, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Poszkodowanych może być jednak więcej. Pięć osób zatrzymano. Niestety niektórzy ze zgromadzonych nie chcieli okazywać bólu. Mieliśmy do czynienia ze zwykłymi zadymiarzami – dodał.

Gdy na ulicach trwały zamieszki, ojczym zmarłego Rafała, prowadził w komendzie rozmowy z policjantami. Domagał się zawieszenia funkcjonariusza, który miał przyczynić się do śmierci syna. W emocjonalnej rozmowie uczestniczył asp. Mrozek. – Nie eskalujmy konfliktu – apelował. – Człowieku, za gram marihuany zginął chłopak. Chcemy zawieszenia tych zwyroli – krzyczał do niego jeden z przyjaciół rodziny Rafała, który towarzyszył ojczymowi 19-latka. – Policja zawsze wydaje wyroki, nam nie jest dane godnie się bronić – dodał. – Śmierć za wykroczenie – dopowiadał ojczym chłopaka.

teraz odtwarzane
Zamieszki w Legionowie filmowała również policja

Zamieszki przed komisariatem po śmierci 21-latka

Dwie osoby zostało zatrzymane po zamieszkach, które w nocy wybuchły przed komendą policji w Zawierciu. Przed budynkiem demonstrowało kilkadziesiąt...

zobacz więcej

Aspirant Mrozek przekonywał potem w rozmowie z reporterką TVP Info, że z ferowaniem wyroków należy poczekać na ustalenia prokuratorskiego śledztwa. I prosił o opanowanie negatywnych emocji. – W internecie pojawiła się właśnie informacja o funkcjonariuszu, który miał doprowadzić do śmierci chłopaka. Wymieniono go z imienia i nazwiska. Owszem, w tej komendzie pracuje taki policjant, ale w zupełnie innej jednostce i tego dnia w ogóle go na miejscu zatrzymania nie było. Emocje muszą opaść – apelował rzecznik KSP.

Około godz. 23 sytuacja wokół komendy policji się uspokoiła, a ludzie rozeszli się do domów.

Chcieli oddać hołd

Mieszkańcy Legionowa przyszli w niedzielę wieczorem pod komendę oburzeni wydarzeniami sprzed tygodnia. W zeszły poniedziałek, podczas interwencji policji, zmarł 19-letni Rafał.

Podejrzany o posiadanie narkotyków mężczyzna miał uciekać przed funkcjonariuszami, a potem połknąć zawiniątko z marihuaną. Świadkowie twierdzą, że policjanci na siłę próbowali wydobyć zawiniątko, gdy chłopak się dusił i krztusił, zamiast mu pomóc. W ten sposób mieli się przyczynić do śmierci 19-latka.

Według relacji policji, po próbie przełknięcia narkotyku 19-latek osunął się na ziemię, po czym doszło do zatrzymania akcji serca. Udzielono mu pierwszej pomocy i reanimowano do przyjazdu karetki. Niestety chłopaka nie udało się uratować.

Jak podkreślał Mrozek, trwa prokuratorskie śledztwo, wymiar sprawiedliwości czeka na wyniki sekcji zwłok.

teraz odtwarzane
Asp. Mrozek w TVP Info: zaatakowali zadymiarze

źródło:
Zobacz więcej