Dramat młodej matki, której mąż odebrał dziecko, a sąd to zaakceptował. Zawiodło państwo?

Prawo prawem, ale dziecko będzie u mnie, a nie u matki – uważa ojciec i wywozi do swojego domu noworodka. Matka bezsilnie załamuje ręce. Sąd najpierw nakazuje przymusowe odebranie dziecka, ale kurator pozostawia dziecko u ojca. Mijają kolejne miesiące, matka nie ma kontaktu z kilkunastomiesięcznym Tymkiem i boi się, że ojciec niebawem udowodni jej brak więzi z dzieckiem. Sprawą zajęli się dziennikarze „Pulsu Polski”.

Komornik zabrał rolnikowi ciągnik za długi… sąsiada. Żadne wyjaśnienia go nie interesowały

Nie masz długów? To nieważne, bo komornik może przyjść i zabrać twoją własność np. za długi sąsiada. Taka sytuacja miała miejsce we wsi Kulany na...

zobacz więcej

– Gdybym umarła przy porodzie, to mojemu Tymoteuszowi by się współczuło. Mówiłoby się: Boże jakie biedne dziecko, bo się wychowuję bez matki. A jak mu się odebrało matkę w tak brutalny sposób to co mu się mówi: nie przejmuj się, bez matki też można żyć – mówi Dorota Wyrwał, matka uprowadzonego przez ojca dziecka.

„Takie rzeczy zdarzają się tylko w filmach”

Ekipie „Pulsu Polski” nie udało się porozmawiać z ojcem dziecka. – Krzysiek odebrał swoje dziecko i pojechał z nim do domu – mówił przed bramą posesji młody mężczyzna, prawdopodobnie przyjaciel lub brat męża Doroty Wyrwał.

– Miałam wrażenie, że to jakiś koszmar. Przecież takie rzeczy zdarzają się tylko w filmach. Wybiegam na podwórko i drę się do sąsiadki: sąsiadko porwali Tymka! Nie jestem w stanie powiedzieć, co wtedy zrobiłam. To jest coś niemożliwego dla matki – tak Dorota Wyrwał relacjonowała moment porwania dziecka.

Komornik zostawił choremu mężczyźnie 8 zł na koncie. „Nie mamy z synem za co żyć”

Chory na reumatoidalne zapalenie stawów 50-latek z Koronowa (woj. kujawsko-pomorskie) sam utrzymuje syna. Jedynym źródłem dochodu jest renta ojca,...

zobacz więcej

Państwo jest bezradne

Sąd przyznał matce opiekę nad dzieckiem. Organy państwowe nie były jednak w stanie wyegzekwować tej decyzji.

– Dziecko w chwili czynności miało 10 miesięcy. Ojciec trzymał dziecko na rękach i kategorycznie odmówił wydania. W związku z tym, kierując się dobrem dziecka, by nie dokonywać tego w sposób przymusowy, kurator odstąpił od dokonania tej czynności. Nie wykonał postanowienia sądu – stwierdziła sędzia Joanna Ciesielska-Borowiec, rzeczniczka prasowa Sądu Okręgowego w Poznaniu.

Komentarza kuratora nie udało się uzyskać. Wypowiedziała się za to policja.

– Policjanci udzielają kuratorowi sądowemu asysty. Rola policjantów polega na tym, że zapewniają oni bezpieczeństwo w miejscu interwencji, a nie odbierają dziecko – mówiła nadkom. Iwona Liszczyńska, rzeczniczka prasowa KWP w Poznaniu.

Dziecko do tej pory znajduje się w rękach ojca, a matka nie ma z nim żadnego kontaktu. – Mój mąż dokonał rzeczy strasznej. Ja kocham swoje dziecko. Ja za nim tęsknię. Chciałabym go chociaż zobaczyć, przytulić, po 10 miesiącach nie miałam go nawet na rękach – mówił Dorota Wyrwał.

źródło:
Zobacz więcej