Punkowcy z zespołem Downa wystąpią na Eurowizji. Będą reprezentować Finlandię i... uchodzą za faworytów

PKN powstał w 2009 roku podczas warsztatów dla osób niepełnosprawnych (fot. Facebook.com/Pertti Kurikan Nimipäivät)

Grupa Pertti Kurikan Nimipäivät to zespół, który w sobotę wygrał preselekcje do konkursu Eurowizji w Finlandii. Jego członkowie to osoby z zespołem Downa.

„My Słowianie”... daliśmy radę. Donatan i Cleo w finale Eurowizji

Po dwóch latach nieobecności Polska wróciła na Konkurs Piosenki Eurowizji w Kopenhadze. W drugim półfinale z piosenką „My Słowianie” (ponad 50 mln...

zobacz więcej

W finale preselekcji grupa PKN otrzymała 37,4 proc. głosów od telewidzów i tym samym została reprezentantem Finlandii w tegorocznym konkursie Eurowizji. Zespół gra muzykę punk. W jego skład wchodzi czterech muzyków, jeden z nich cierpi na autyzm, trzech ma zespół Downa. PKN, czyli Pertti Kurikan Nimipaivat podbili serca Finów piosenką „Aina Mun Pitaa” („Kiedy muszę”). Tłumaczą, że chcą aby słuchano ich i głosowano na nich nie z litości, a ze względu na to, jaką muzykę wykonują. – Każda osoba z niepełnosprawnością powinna poczuć się odważniejsza. Każdy człowiek powinien sam decydować o tym, co chce, a czego nie chce robić – mówi wokalista grupy, Kari Aalto.

„Zabieramy głos w wielu społecznych kwestiach”

Pertti Kurikka, Kari Aalto, Sami Helle i Toni Välitalo poznali się w 2009 roku na warsztatach dla niepełnosprawnych osób, wtedy też założyli zespół. W 2012 roku zostali bohaterami filmu „The Punk Syndrome”. Od tamtej pory wspólnie koncertują i mają wielu fanów.

Dlaczego zdecydowali się na udział w preselekcjach? Tłumaczą to chęcią zwiększania świadomości na temat osób z zespołem Downa, problemów z jakimi takowe osoby się borykają oraz brakiem akceptacji ich inności. – Zabieramy głos w wielu społecznych kwestiach, ale nie chcemy być polityczni. Udaje nam się coś zmienić, ludzie przychodzą na nasze koncerty, mamy licznych fanów. Nie chcemy, żeby ludzie głosowali na nas z litości. Nie różnimy się od innych, jesteśmy po prostu zwykłymi chłopakami z ograniczeniami umysłowymi – wyjaśnia basista Sami Helle. Finał Eurowizji odbędzie się 23 maja w Wiedniu. Fiński reprezentant już uchodzi za faworyta.

źródło:
Zobacz więcej