U Lisa o lokalizacji pomnika smoleńskiego. „To ukochany plac Lecha Kaczyńskiego”, „Naród wybrał inne miejsce”

– Nie powinniście decydować o pomniku wy, nie teraz - w kampanii wyborczej i nie stawiać go w tym miejscu. Pozwólcie, po zwycięstwie prawicy, postawić pomnik we właściwej lokalizacji – powiedział w programie „Tomasz Lis na żywo”, w TVP2 były europoseł PiS, a potem Solidarnej Polski Jacek Kurski. – Plac Piłsudskiego to piękne architektonicznie miejsce – odpowiedział mu doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego, prof. Tomasz Nałęcz.

Władze stolicy proponują: pomnik smoleński stanie na rogu Trębackiej i Focha

zobacz więcej

Kilka dni temu władze Warszawy zaproponowały, aby pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej stanął w stolicy u zbiegu ulic Trębackiej i Focha, tuż przy placu Marszałka Józefa Piłsudskiego. – Miejsce jest dość centralne. To jest 60 metrów od Krakowskiego Przedmieścia, 160 od Krzyża Papieskiego i w promieniu do 200 metrów od najważniejszych miejsc, które są na szlaku, którym chodzą i zwiedzający, i gromadzą się warszawiacy – powiedziała wówczas prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Ulubiony plac?

– To jest bardzo piękne miejsce, przy placu Piłsudskiego. Teraz jest może trochę zaniedbane, ale dzięki temu pomnikowi ten piękny plac zostałby dopełniony pięknym, podniosłym monumentem – podkreślił prof. Nałęcz. – Chodzi o ulubiony, ukochany plac Warszawy Lecha Kaczyńskiego – dodał.

Nie zgodził się z nim Jacek Kurski. – Tego rodzaju miejsca pamięci powinny być budowane tam, gdzie gromadzili się ludzie. Naród wybrał już miejsce. W przestrzeni Krakowskiego Przedmieścia jest jeszcze dużo miejsca, wystarczy odrobina dobrej woli – mówił.

Naród wybrał już miejsce. W przestrzeni Krakowskiego Przedmieścia jest jeszcze dużo miejsca

– W ciągu Krakowskiego Przedmieścia stoi odarty z zabytkowych wnętrz Hotel Europejski, trwa jego przebudowa. Pole manewru jest tu zatem ogromne, to kwestia woli politycznej – podkreślał Kurski. – Dajcie prawicy postawić ten pomnik, który upamiętni tę największą tragedię – dodał.

Atmosfera mszy

Prof. Nałęcz wskazywał jednak plusy lokalizacji, którą wskazało miasto. – Plac Piłsudskiego to miejsce, gdzie na mszy świętej, z udziałem dziesiątek tysięcy ludzi, wszystkich rodzin ofiar, zgromadzili się warszawiacy. Wróćmy do atmosfery tej mszy – zaapelował. – Ludzie gromadzili się pod Pałacem Prezydenckim, tu gromadził się naród. Pozwólmy ludziom przeżywać te uczucia w miejscu, gdzie sami chcą – odpowiedział Kurski.


Nałęcz o lokalizacji pomnika smoleńskiego: miejsce trochę zaniedbane, pomnik je upiększy

O polityce Rosji

Goście Tomasza Lisa odnieśli się też do aktualnej sytuacji międzynarodowej, m.in. do polityki Polski wobec Rosji. – Odnoszę wrażenie, że Polska zrezygnowała z ambicji, aby polskie stanowisko kształtowało stanowisko Unii Europejskiej i NATO na kierunku wschodnim – mówił Jacek Kurski.

– Lech Kaczyński był jedynym politykiem ostatnich lat, który trafnie zdiagnozował zagrożenie ze strony Rosji. Ostatnio były francuski prezydent Sarkozy zabrał głos w sprawie Krymu i powiedział, że należy się on Rosji. Daje to przesłankę, w jaką stronę poszłaby interwencja Sarkozy'ego w Tbilisi, w 2008 roku, gdyby nie było tam Lecha Kaczyńskiego z kilkoma innymi prezydentami i z mandatem prezydenta USA George'a Busha – dodał.

Prof. Nałęcz zaapelował z kolei, aby w polskiej polityce szukać tego, co łączy, a nie dzieli. – W sytuacji, w jakiej jest Polska i Europa, spory wewnętrzne cieszą Moskwę. Trzeba szukać tego, co łączy – powiedział.


ZOBACZ PROGRAM „TOMASZ LIS NA ŻYWO”

źródło:
Zobacz więcej