RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Siemoniak: chcemy przygotować do stu instruktorów na Ukrainę. Rosja: to grozi eskalacją konfliktu

– Polska zamierza przygotować do stu instruktorów do szkolenia ukraińskich podoficerów; decyzja, czy i ilu pojedzie na Ukrainę, zapadnie w marcu – powiedział w czwartek wicepremier, minister obrony Tomasz Siemoniak. Tymczasem ambasador Rosji przy NATO Aleksandr Gruszko ostrzegł, że wysłanie przez niektóre kraje instruktorów wojskowych na Ukrainę nie będzie sprzyjać realizacji porozumień mińskich i doprowadzi do zaostrzenia sytuacji.

– Chcemy przygotować do stu instruktorów, żeby byli gotowi. Ilu ich fizycznie i w jakim czasie pojedzie, to będzie przedmiotem uzgodnień ze stroną ukraińską i potem szczegółowych decyzji – powiedział Siemoniak po powrocie z Pragi.

Wyjaśnił, że „odpowiedzialnie można mówić: do stu, ale zapewne faktycznie to będzie kilkudziesięciu”. – Nie sądzę, żeby zdarzyła się sytuacja, że stu będzie na Ukrainie, te ośrodki nie są zapewne na to gotowe – dodał szef MON.

– Powołaliśmy wspólną (polsko-ukraińsko-litewską – red.) brygadę, pracujemy nad tym, żeby przygotować program szkolenia dla ukraińskich podoficerów, takie zapotrzebowanie Ukraina zgłosiła do NATO i pod auspicjami NATO taki program jest przygotowywany. Decyzja na ten temat ma zapaść w marcu – powiedział.

Polscy żołnierze będą szkolić Ukraińców. Siemoniak: pojedzie nawet stu instruktorów

Siły Zbrojne RP wezmą udział w reformie systemu szkoleniowego podoficerów Ukrainy. Zamiar wysłania instruktorów na Ukrainę potwierdził w rozmowie z...

zobacz więcej

Potrzebne formalne ustalenia

Siemoniak zaznaczył, że „po decyzji politycznej trzeba to będzie załatwić bardzo formalnie”. – Każdy wyjazd, nawet orkiestr wojskowych, podlega bardzo formalnym ustaleniom. Żołnierz w mundurze nie może ot tak sobie jeździć, gdzie chce – powiedział.

– Sprawa stała się bardzo głośna w kontekście wypowiedzi premiera Camerona. Pytano nas, pytano NATO, postanowiliśmy powiedzieć, że taki program jest przygotowywany. Dotyczy to dwóch ośrodków szkolenia: pod Kijowem i pod Lwowem – dodał Siemoniak. Jego pełnomocnik, radca MON Bogusław Pacek, mianowany we wrześniu ub.r. przez NATO na doradcę ds. reformy wojskowego systemu edukacyjnego Ukrainy, wizytował te ośrodki.


„Padają mocne słowa o handlu bronią, pokoju i wojnie. To nie przystoi dojrzałym demokracjom”

Londyn będzie szkolić Ukraińców. „Jeśli nie stawimy czoła Rosji, to zaszkodzi to nam wszystkim”

Wielka Brytania rozmieści w marcu na Ukrainie personel wojskowy, w tym doradców, aby pomóc w szkoleniu ukraińskich sił zbrojnych – poinformował w...

zobacz więcej

Na szczycie NATO w Newport decyzja o wsparciu dla Ukrainy

Wicepremier podkreślił, że współpraca szkoleniowa z Ukrainą to nic nowego – powołanie wspólnej brygady uzgodniono w 2009 r., od ponad roku trwa program NATO współpracy z ukraińskimi uczelniami wojskowymi, dokąd jeżdżą polscy instruktorzy; na polskich uczelniach wojskowych kształci się obecnie 33 ukraińskich oficerów. Polscy żołnierze - obok przedstawicieli innych państw NATO – byli też we wrześniu na ćwiczeniach na Ukrainie.

Siemoniak przypomniał, że na szczycie NATO w Newport zapadły decyzje o wsparciu dla Ukrainy - powołano cztery fundusze powiernicze, których zadaniem jest pomoc szkoleniowa dla Ukrainy. Podkreślił, że Polska z Holandią jest liderem funduszu, który ma szkolić w logistyce i standaryzacji.

Komentując wystąpienie SLD, którego rzecznik twierdził, że o planach wysłania instruktorów posłowie dowiadują się z mediów i serwisów społecznościowych, a nie od szefów resortów, Siemoniak powiedział: "Mam wrażenie, że politycy SLD przestali już nawet jeść barszcz ukraiński, żeby nie rozdrażnić kogoś takim menu. Współpracujemy z Ukrainą od dawna, mamy bardzo wiele przedsięwzięć, szkolimy ukraińskich oficerów".

Zapewnił, że przedstawiciele MON chętnie spotykają się z sejmowymi komisjami, a w razie potrzeby rozwieją wątpliwości posłów.


Pancerne wozy w prezencie od Amerykanów. „Sytuacja na Ukrainie musi pogłębić nasze partnerstwo”
(fot. mon.gov.pl)
(fot. mon.gov.pl)

Generał NATO: musimy przygotować się na rosyjski blitzkrieg

– Siły NATO muszą przygotować się na przeprowadzony w stylu blitzkriegu atak Rosji na członków ze wschodniej Europy – ostrzega gen. Adrian...

zobacz więcej

Rosja ostrzega

Ambasador Rosji przy NATO Aleksandr Gruszko ostrzegł, że wysłanie przez niektóre kraje instruktorów wojskowych na Ukrainę nie będzie sprzyjać realizacji porozumień mińskich i doprowadzi do zaostrzenia sytuacji.

Gruszko powiedział to w rozmowie z agencją Interfax, według której chodzi m.in. o Wielką Brytanię i Polskę.

– Podejmowanie przez niektóre kraje działań mających na celu udzielenie pomocy wojskowej ewidentnie przeczy duchowi i zapisom mińskich porozumień zmierzających do przeniesienia sytuacji do nurtu długofalowego uregulowania politycznego i może tylko zagrozić jej dalszym zaostrzeniem – oznajmił stały przedstawiciel Federacji Rosyjskiej przy Sojuszu Północnoatlantyckim.

Interfax przypomniał, że poprzedniego dnia Londyn poinformował o planach skierowania na Ukrainę 75 instruktorów wojskowych. Rosyjska agencja podała, że także Polska wyraziła zamiar wysłania na Ukrainę do 100 instruktorów wojskowych.


„Jeśli Putin łatwo zdobędzie Ukrainę, to jak każdy agresor już się nie zatrzyma”

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej