„Hula wielki kapitał, a bunt narasta”, „Państwo jest rozbuchane, za dużo urzędników, biurokracji”

– W Polsce narasta rozwarstwienie, jest coraz więcej ludzi, którzy za pracę dostają pieniądze, które nie pozwalają utrzymać rodziny – mówiła w programie „Polityka przy kawie” Anna Grodzka, kandydatka na prezydenta Partii Zieloni i lewicy społecznej. Podczas dyskusji na temat sytuacji gospodarczej w Polsce kandydat Kongresu Nowej Prawicy Jacek Wilk stwierdził natomiast, że pomoc społeczna powinna zostać zminimalizowana.

Grodzka rusza z kampanią. Adopcja dzieci przez gejów? „Nie robi to dzieciom krzywdy, ale...”

Anna Grodzka zainaugurowała w stolicy kampanię prezydencką. – Polsce potrzebny jest aktywny prezydent i odblokowanie demokracji - powiedziała. W...

zobacz więcej

Zdaniem Grodzkiej rośnie liczba Polaków, których nie stać na utrzymanie rodziny. – Państwo polskie istnieje teoretycznie, a tak naprawdę hula wielki kapitał – mówiła. Kandydatka na prezydenta Partii Zielonych i lewicy społecznej uważa, że wyznawcy wolnego rynku są niebezpieczni. – Nie ma czegoś takiego jak wolny rynek. Bo co to znaczy wolny rynek? Na pewno nie oznacza on wolnej konkurencji, dlatego że tworzy ściśle hierarchiczną strukturę gospodarczą, w której większy zjada mniejszego, mniejszy mniejszego, a na dole są polscy przedsiębiorcy i polscy pracownicy, którzy są eksploatowani – tłumaczyła.

– Cała ta machina liberalnego sposobu gospodarowania tworzy sytuację, w której bunt społeczny narasta – dodała.

A może gospodarka socjalistyczna?

Według Wilka problem polega na tym, że w Polsce mamy gospodarkę socjalistyczną, w której liczba Polaków utrzymywana z budżetu państwa jest bardzo wysoka. – Czterech Polaków pracuje na tego piątego. Nasze państwo jest tak rozbuchane, że Polacy oddają państwu połowę swoich dochodów, a to i tak nie wystarcza. Za dużo jest urzędników, biurokracji, kosztów, które musimy wszyscy wspólnie ponosić – stwierdził.

I dodał, że pomoc społeczna powinna być zminimalizowana i odbywać się na najniższym szczeblu, czyli na poziomie samorządu. – Mieszkańcy powinni sami decydować, komu takiej pomocy udzielić i ile. 80 procent pomocy społecznej trafia do osób, które jej nie potrzebują – mówił.

Grodzka stwierdziła, że podatki powinni płacić ci, których na to stać. – Mamy sytuację taką, że największe koszty społeczne ponoszą najbiedniejsi. Na dzień dzisiejszy podniosłabym radykalnie kwotę wolną od podatku – zapowiedziała.

teraz odtwarzane
„Konwencja przemocowa zamula nasze prawo”

Po odejściu Korwin–Mikkego KNP wystawia Wilka na prezydenta

– Polacy powinni iść swoją własną drogą, nie naśladownictwa, ale twórczego rozwijania najlepszych wzorców w polskim duchu – ogłosił Jacek Wilk,...

zobacz więcej

„Konwencja przemocowa zamula nasze prawo”

Goście byli pytani też o tzw. konwencję przemocową. Wilk stwierdził, że by jej nie podpisał. – To jest akt ideologiczny, który zamula nasz system prawny. Mogę powiedzieć, że to co mamy w Polsce, jest wystarczające, tylko trzeba to wykonywać – mówił. Jego zdaniem problem polega głównie na tym, że sprawy ciągną się latami, a policja i prokuratura nie działają sprawnie.

Grodzka częściowo podzieliła jego opinię, że polskie instytucje nie wywiązują się ze swoich obowiązków, ale – jak dodała – konwencja jest czymś wyjątkowym, bo stwarza inne ramy prawne. – Nie jest tak, że ofiara musi udowodnić, że została poszkodowana, tylko odwrotnie, ktoś kto dokonał przemocy będzie musiał udowodnić swoją niewinność – tłumaczyła. I dodała, że ustawa będzie również kreowała instytucje, które będą nad tym panowały.

„Tak” dla związków partnerskich

Kandydaci na prezydenta zapytani zostali także o swoje stanowisko na temat związków partnerskich. – Nie mam nic przeciwko temu, jak kto funkcjonuje na zasadzie dobrowolności. Jeśli ma to być quasi małżeństwo to jestem przeciwny, natomiast jeżeli byłoby to coś na zasadzie zarejestrowanego konkubinatu, można rozważyć taką kwestię – stwierdził Wilk.

Grodzka powiedziała natomiast, że jej zdaniem wszyscy powinni mieć takie same prawa. – Jeśli państwo daje związkom małżeńskim określone prawa, to nie tylko te, które wynikają z tego, że wychowują dzieci – mówiła.

źródło:
Zobacz więcej