Kukiz o jednomandatowych okręgach wyborczych: to już jest walka na śmierć i życie

– Już od 10 lat walczę o JOW-y (jednomandatowe okręgi wyborcze – red.), natomiast cztery ostatnie lata to już jest walka na śmierć i życie – mówił Paweł Kukiz w programie „Minęła dwudziesta” w TVP Info. Kandydat niezależny na prezydenta dodał, że „jeśli nie zrobi choćby rysy na tym systemie” to wróci do muzyki. – Będę śpiewał, że „jest fajnie, że jest zabawa, że będzie się działo”, będę śpiewał „róbta co chceta, póki żyjeta” i robił swoje – zapowiedział.

„Dziś jest tak, że polityk jest naszym panem, za nasze pieniądze, a nie naszym pracownikiem”

– Ubezwłasnowolnienie obywatela polega na tym, że posługujemy się takim sposobem wybierania przedstawicieli, że to nie my ich wybieramy, ale oni...

zobacz więcej

– Gdyby JOW-y zostały wprowadzone w Sejmie, zmieniłby się charakter partii politycznych. Wówczas to nie wódz wskazuje, kto będzie reprezentował obywateli, a obywatele – mówił Paweł Kukiz, który od lat walczy o zmianę ordynacji wyborczej w Polsce na jednomandatowe okręgi wyborcze. W Polsce ten sposób wyboru obowiązuje od 2011 r. w wyborach do Senatu i od 2014 r. do rad gmin w gminach niebędących miastem na prawach powiatu.

„Biję się o wszystkie dzieci w Polsce”

– W tej chwili robię wszystko (co mogę – red.). Od 10 już lat walczę o JOW-y, natomiast cztery ostatnie lata to już jest walka na śmierć i życie – deklarował gość „Minęła dwudziesta”. – Je jestem odpowiedzialnym ojcem trójki dzieci. Teraz biję się o wszystkie dzieci w Polsce. Jeśli nie zrobię choćby rysy na tym systemie, to wówczas zajmę się tylko swoimi dziećmi. Będę śpiewał, że „jest fajnie, że jest zabawa, że będzie się działo”, będę śpiewał „róbta co chceta, póki żyjeta” i robił swoje – dodał.

Kandydat na prezydenta przypomniał też wypowiedź swojego kontrkandydata Janusza Korwin-Mikkego na temat jednomandatowych okręgów wyborczych, który stwierdził, że „JOW-y oczywiście, jak najbardziej, bo nie ma durniejszego systemu, niż ten obecny”. – Ma rację. Nie ma durniejszego i bardziej bandyckiego z punktu widzenia obywatelskiego systemu niż obecny, który służy tylko klanom – ocenił. – To jest bandycki system, który być może zmusi mnie, abym swoje dzieci wyprowadził za granicę – dodał.

Nie ma durniejszego i bardziej bandyckiego z punktu widzenia obywatelskiego systemu niż obecny

Kukiz na prezydenta: Polska istnieje tylko teoretycznie, ale nie zginęła, póki my żyjemy

– To nie jest pomysł rockandrollowca, tylko poważna decyzja, zwieńczenie mojej ponad 10-letniej walki o przywrócenie państwa obywatelom – mówił we...

zobacz więcej

Gość „Minęła dwudziesta” przyznał, że prezydent nie może wprowadzić jednomandatowych okręgów w Polsce, ale „może usiłować wprowadzić”. – Ma inicjatywę ustawodawczą i może rozpisać referendum za zgodą Senatu – mówił. Kukiz podkreślił, że gdyby uzyskał 5 proc. poparcia, nie chciałby zakładać partii politycznej. Bardziej interesowałby go ruch obywatelski. Pytany o to, czy myśli o założeniu takiego ruchu odpowiedział: „myślę o dalszej walce o podmiotowość obywatela i w wyborach parlamentarnych”.

Stan konta – zero

Kukiz oświadczył też, że jako kandydat niezależny w walce o fotel prezydencki, nie ma środków na prowadzenie kampanii wyborczej. – Stan konta – zero – mówił pytany o finanse swojego sztabu. Stwierdził przy tym, że to nie on chce zebrać 100 tys. podpisów, by zarejestrować swój komitet. – Ja mam nadzieję, że to obywatele chcą zmiany systemu – podkreślił.

Obejrzyj cały program „Minęła dwudziesta” w TVP Info

źródło:
Zobacz więcej