„Ten najgłośniej protestujący zgromadził 400 ha i żadnego niemieckiego słupa nie złapał”

Gorącą dyskusję w programie „Woronicza 17” wywołała domniemana wyprzedaż polskiej ziemi obcokrajowcom i protesty rolników w Warszawie. – Ten najgłośniej protestujący, pan Kosmal, zgromadził ze swoją rodziną, z Agencji Nieruchomości Rolnych już ponad 400 ha i ciągle ściga niemieckie „słupy” i żadnego nie złapał – mówił minister rolnictwa Marek Sawicki. – Najwyższa Izba Kontroli złapała mnóstwo – ripostował Janusz Wojciechowski, eurodeputowany PiS. – Co się z panem stało? Jak pan był w PSL, to był pan normalnym człowiekiem – pytał go Sawicki.

Protestowali w obronie polskiej ziemi i lasów

„Polska ziemia w polskie ręce!” „Stop prywatyzacji lasów państwowych!” – to niektóre z haseł, które dziś towarzyszą rolnikom w ramach...

zobacz więcej

– Ten najgłośniej protestujący, pan Kosmal, zgromadził ze swoją rodziną, z Agencji Nieruchomości Rolnych już ponad 400 ha i ciągle ściga „słupy” i żadnego nie złapał. Więc ja bym chciał, żeby on chociaż jednego „słupa” niemieckiego złapał, co kupił polską ziemię – mówił minister rolnictwa Marek Sawicki. – A Najwyższa Izba Kontroli złapała mnóstwo – ripostował Janusz Wojciechowski, eurodeputowany PiS.

Marcin Kierwiński z PO stwierdził, że Wojciechowski „straszy” społeczeństwo. – Proszę popatrzeć na dane – zwrócił się do europosła PiS. – Z roku na rok areał ziemi sprzedawanej cudzoziemcom jest coraz mniejszy – zauważył.

„Nie można ustalić, ile tej ziemi sprzedano, ale to są dziesiątki, może setki tysięcy hektarów”

Wojciechowski odparł, że: – Oficjalna sprzedaż to jedno, a nieoficjalna to drugie. Jego zdaniem, „raport NIK pokazał dramatyczną sytuację, jeśli idzie o sprzedaż ziemi i korupcyjne praktyki”. – Właśnie nie można ustalić, ile tej ziemi sprzedano, ale to są dziesiątki, może setki tysięcy hektarów. Przejmowanie udziałów na podstawione „słupy”. To są ukryte transakcje – odparł, pytany o dane z przywoływanego raportu.

– Odnoszę wrażenie, że ta sytuacja, która dzisiaj jest w rolnictwie, ten trzeci rok z kolei spadku dochodów, gdzieś w podtekście ma to, żeby polscy rolnicy byli biedni właśnie teraz i aby ta bieda przymusiła ich do sprzedawania gospodarstw – ocenił Wojciechowski.

– Spiskowa teoria dziejów – skomentował Sawicki. – Co się z panem stało? Jak pan był w PSL, to był pan normalnym człowiekiem – powiedział minister rolnictwa, ludowiec. Dodał, że o dwóch lat komisje społeczne na czele z Izbą Rolniczą w województwie zachodniopomorskim „mogą wstrzymać i wstrzymują każdą transakcję, w której jest podejrzenie o tzw. słupa i robią to skutecznie”.


Obejrzyj cały program “Woronicza 17”
teraz odtwarzane
"To są ukryte transakcje". Janusz Wojciechowski o kupnie ziemi przez cudzoziemców

źródło:
Zobacz więcej