RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Był legendą U.S. Navy. Zabił 200 wrogów, zginął z rąk weterana. „Snajper” bije rekordy popularności

To był najbardziej skuteczny snajper w historii amerykańskiej armii. Ile razy trafił wroga? Nie liczył. Podobno było nawet ponad 200 ofiar jego celnego oka. Chris Kyle sam zginął na strzelnicy, trafiony przez kolegę. Trwa proces zabójcy, tymczasem do kin trafił film „Snajper”, który opowiada całą historię. I już bije rekordy kasowe. Sylwetkę legendarnego komandosa przedstawiły „Wiadomości” TVP1.

"Snajper"

zobacz więcej

Kyle zginął dwa lata temu. Zabił go 27-letni Eddie Ray Routh, były żołnierz piechoty morskiej i weteran wojny w Iraku. Do zabójstwa doszło na strzelnicy w Teksasie. Oprócz Kyle'a zginął wówczas również Chad Littlefield. Obaj byli komandosi Navy Seals próbowali pomóc Routhowi uporać się z zespołem stresu pourazowego.

Nie wiedział, co robi?

Według obrońców zabójcy Routh nie zdawał sobie sprawy z tego, co robi. Stwierdzono u niego objawy schizofrenii i psychozy. – On nie tylko nie wiedział, że robi źle. Był wręcz przekonany, że musi ich zabić albo sam zginie – tłumaczy Tim Moore, obrońca mężczyzny.

Proces budzi ogromne zainteresowanie w USA. Kiedy w sądzie przesłuchiwano pierwszych świadków w procesie zabójcy, to w kinie, zaledwie kilka mil od budynku sądu, wyświetlano film o ofierze. Wydarzyło się to chyba po raz pierwszy w historii amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości.

Kinowy rekord

„Snajper” w reżyserii Clinta Eastwooda już jest megahitem. Zarobił do tej pory ponad 300 milionów dolarów. Ze względu na tę popularność, przysięgli musieli zadeklarować nie tyle, że nie widzieli filmu, ale że są w stanie wydać obiektywny werdykt, mimo że film widzieli.

Dowody obciążają Routha, który w dzień zabójstwa był pod wpływem narkotyków i alkoholu. Jeśli zostanie skazany, do końca życia nie wyjdzie z więzienia.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej