Ambasador Ukrainy o konflikcie: Putin rozumie argument siły, bez ostrych sankcji nie zwyciężymy separatystów

– Jeśli nie będzie presji i twardej pozycji Zachodu, to nie zwyciężymy ani separatystów, ani rosyjskich represji. Putin rozumie tylko argument siły – powiedział ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczyca w programie „Polityka przy kawie” na antenie TVP1. Ambasador podkreślił, że Polska powinna przejąć rolę lidera w UE, żeby zjednoczyć Unię Europejską w sprawie wsparcia Ukrainy.

Rosjanie ściągają na Ukrainę mobilne krematoria. Będą palić zwłoki swoich żołnierzy?

Mobilne krematoria przywieźli na wschód Ukrainy Rosjanie – informuje ukraińska Służba Bezpieczeństwa. Jej szef Walentyn Nalywajczenko powiedział,...

zobacz więcej

„Analizujemy poziom bezpieczeństwa Polaków w Mariupolu”

Minister spraw zagranicznych pytany był o pomoc, którą Polska może zaoferować Ukrainie. – Zakup broni jest możliwa. Jednak to Ukraińcy muszą podjąć decyzje. Przecież mogą korzystać z naszych możliwości, ale teraz nie ma konkretnych oczekiwań – powiedział.

W czwartek odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie ministrów spraw zagranicznych UE w związku z nasileniem konfliktu na wschodniej Ukrainie. Ministrowie mają podjąć decyzję o rozszerzeniu listy osób i podmiotów objętych sankcjami wizowymi i finansowymi, a także przedłużyć wygasające w marcu sankcje do grudnia 2015 r.

– Jesteśmy za tym, żeby ten konflikt rozwiązywać łącząc różne sposoby i sankcje. To jest wyzwanie dla UE, które ma pokazać, czy wspólnota może rozwiązywać konflikty w imię prawa międzynarodowego, bo zagrożenie istnieje nie tylko dla Ukrainy, a dla całej Unii – podkreślił Deszczyca.

Ambasador Ukrainy uważa, że Polska zdaje sobie sprawę z zagrożenia dla regionu, które niesie za sobą zaostrzenie konfliktu na wschodzie Ukrainy.

– Polska i państwa bałtyckie rozumieją, co może się zdarzyć. Zdaje sobie sprawę, że trudno znaleźć konsensus wśród 28 państw. Kiedy sytuacja się zaostrza, pozycja UE jest bardziej spójna i twarda, jeśli chcemy doprowadzić do pokoju, to musimy mieć cały czas taką spójną politykę – powiedział Deszczyca.

Ławrow: Ukraina musi być neutralna, inaczej skończy się podziałem

Ukraina musi być neutralna, aby uniknąć dalszego podziału – oświadczył rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow w artykule dla...

zobacz więcej

„Jeśli Rosja nie przestanie wspierać separatystów, to sobie nie poradzimy”

Deszczyca podkreślił, że jeśli Rosja nadal będzie kontynuować politykę zaostrzająca konflikt, to Unia powinna zaostrzyć istniejące sankcje i nałożyć kolejne.

– Mam nadzieje, że na sygnałach potępienia się nie skończy. Mam nadzieje, że potępienie to tylko początek tej realnej polityki. Potępienie to za mało, powinny za nim iść działania. Trwa konfrontacja i trwają walki, ale te rozmowy i te negocjacje z Rosją mogłyby przynieść rezultat. Jeśli Rosja przestanie wspierać separatystów, to my sobie poradzimy. Stoimy za tym, że trzeba doprowadzić do rozwiązania konfliktu w sposób dyplomatyczny – powiedział Deszczyca i zaznaczył, że niepokojące jest to, że Rosja nie chce prowadzić rozmów. – Nie chcą usiąść przy stole negocjacyjnym i rozmawiać. To budzi niepokój, bo nie wiadomo, jakie plany ma Putin – podkreślił.

Według ambasadora problem w postawie państw UE tkwi w tym, że nie wszyscy wierzą w uczestnictwo Rosji w konflikcie na wschodzie Ukrainy.

– Będziemy przekonywać inne państwa i organizacje międzynarodowe, żeby podjęto decyzje o uznaniu Rosji za agresora. Nie wszyscy są przekonani, że Rosja jest zaangażowana i jest źródłem przekazania broni, a bez broń nie byłoby tego konfliktu. Wiemy, że separatyści nie maja broni ani z nieba, ani ze sklepu. Ona jest dostarczana ze wschodu – powiedział Deszczyca.

Podkreślił, że zapomniano również o aneksji Krymu.

– Zapominamy, że Rosja anektowała Krym. Rosja stworzyła jeszcze jedno centrum uwagi – Donbas. Tam giną cywile, giną wojskowi. Nie zapomnieliśmy o Krymie i mamy nadzieję, że nie zapomną o nim ani Europa, ani świat. Uważam, że będzie powrót do żądań zwrócenia Krymu, ale jak pali się dom, to najpierw trzeba ugasić pożar, a potem zajmować się innymi sprawami. My musimy ugasić Donbas – zaznaczył ambasador.

Zobacz cały program „Polityka przy kawie”

źródło:
Zobacz więcej